`

„Demi Moore” to tylko pseudonim. Ma rzadkie i piękne imię

3 min. czytania
22.02.2025 14:08
Obserwuj nas na Google

Demi Moore dzięki roli w „Substancji” otrzymała drugie życie. Aktorka zachwyciła widzów z całego świata, zdobywając nie tylko nowych fanów, ale i wiele prestiżowych wyróżnień. To wręcz niewiarygodne, ale to właśnie za tę kreację, po 45 latach od startu kariery, została nagrodzona Złotym Globem, a już niebawem może się cieszyć z pierwszego Oscara. Choć media od lat rozpisują się o aktorce, mało kto wie, że jej prawdziwe imię brzmi nieco inaczej.

Demi Moore
fot. Paramount Pictures/Collection Christophel/East News
  • Demi Moore to jedna z największych hollywoodzkich gwiazd.
  • Mało kto wie, że „Demi” to tylko zdrobnienie jej prawdziwego imienia.
  • Choć gwiazda od 45 lat występuje w popularnych produkcjach, otrzymała tylko jedną nominację do Oscara.

Od modelki do aktorki

Demi Moore, a właściwie Demetria Gene Guynes (nazwisko Moore przejęła po pierwszym mężu), dorastała w Perryopolis w stanie Pensylwania. Ze względu na trudne relacje z matką, w wieku 15 lat opuściła dom rodzinny i przez kilka lat pracowała jako modelka. Za namową przyjaciółki – aktorki Nasstazji Kinski – na początku lat 80. zdecydowała się spróbować swoich sił w branży aktorskiej.

Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, bo Demi z miejsca zachwyciła hollywoodzkich twórców i producentów, występując w filmach „Ognie św. Elma” oraz „Bonnie i Clyde”, a także w operze mydlanej „Szpital miejski”. Przełomem w jej karierze był rok 1990 i rola w melodramacie „Uwierz w ducha”. Jako Molly, młoda wdowa, która nawiązuje kontakt ze zmarłym mężem, została nominowana m.in. do Złotych Globów. Choć produkcja cieszyła się ogromną popularnością, a krytycy docenili kreację aktorki, Moore przez długie lata nie mogła pokazać pełni swojego talentu. Grała dużo, jednak najczęściej w produkcjach, które cieszyły się złą sławą. Dość powiedzieć, że aż trzykrotnie odbierała Złote Maliny.

Quiz: Quiz. Szybki test z amerykańskich filmów. Te klasyki mogliście widzieć na kasetach

Kadr z filmu
1/12 Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?

„Świat powiedział mi, że to jeszcze nie koniec”

Kiedy wydawało się, że aktorka najlepsze lata kariery ma już dawno za sobą, gwiazda przypomniała o sobie fenomenalną kreacją w body horrorze „Substancja” Coralie Fargeat. Moore za rolę Elisabeth Sparkle, starzejącej się aktorki, która aplikując tytułową substancję, ma nadzieję na częściowe odzyskanie młodości, otrzymała pierwszą w karierze nominację do Oscara. Kilka tygodni temu za swój występ odebrała też pierwszego Złotego Globa.

 

„Jestem w szoku. Robię to od długiego czasu, od 45 lat i nigdy wcześniej niczego nie wygrałam. I jestem pełna pokory, a zarazem tak bardzo wdzięczna” - mówiła w poruszającej przemowie po odebraniu statuetki. „Trzydzieści lat temu jeden producent powiedział mi, że jestem 'popcornową' aktorką i w tamtym czasie myślałam, że nie mogę [walczyć o nagrody]. Że mogę robić filmy, które zarobią dużo pieniędzy, ale nigdy nie zostanę za nie doceniona. Wierzyłam w to. Było to ze mną przez te wszystkie lata, aż w końcu pomyślałam, że to już koniec. [...] Może zrobiłam już wszystko to, co miałam zrobić. I gdy byłam w najniższym punkcie mojej kariery, dostałam ten magiczny, odważny, absolutnie dziwaczny scenariusz pod tytułem 'Substancja'. Świat powiedział mi w ten sposób, że to jeszcze nie koniec” – dodała. O tym, czy w ręce gwiazdy wpadnie również Oscar, dowiemy się w nocy z 2 na 3 marca, podczas uroczystej ceremonii wręczenia tych prestiżowych nagród.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET