Była młodsza niż jego córka, ale została macochą. Rozstali się z powodu filmu Polaka
Frank Sinatra był jednym z najwybitniejszych artystów. Amerykański aktor i piosenkarz zdobył olbrzymią popularność na całym świecie. Zainteresowanie wzbudzały nie tylko jego artystyczne dokonania, ale także życie prywatne, w którym nie brakowało kontrowersji. Nie brakowało ich także w jego związku ze znacznie młodszą amerykańską aktorką Mią Farrow.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Mia Farrow i Frank Sinatra się poznali.
- Dlaczego para się rozwiodła i jaki udział w tym miał film Romana Polańskiego.
- Jak po rozwodzie wyglądała relacja Farrow i Sinatry.
Mia Farrow i Frank Sinatra – jak wyglądał ich związek?
Frank Sinatra był jednym z najwybitniejszych artystów na świecie. Był amerykańskim piosenkarzem i aktorem filmowym pochodzenia włoskiego. Jego muzyka była uznawana za ponadczasową, a on sam zyskał miano najwybitniejszego amerykańskiego piosenkarza XX wieku. Należy do grona artystów z największą liczbą sprzedanych albumów muzycznych w dziejach.
Quiz: Poznasz aktorów po kadrze? Dzieci PRL komplet punktów zdobędą w mgnieniu oka
Wiele osób uwagę zwracało nie tylko na jego twórczość, ale także na życie prywatne, a to było niezwykle barwne. Uwielbiał otaczać się pięknymi kobietami, romansował z wieloma sławnymi pięknościami. Miał cztery żony, a z jedną z nich Mią Farrow poznał, gdy ta miała zaledwie 19 lat, co oznaczało, że była o 5 lat młodsza od córki aktora Nancy Sinatry. Poznali się w 1964 roku na planie filmowym. Młodziutka aktorka upuściła torebkę, którą szarmancki i dobiegający wówczas do pięćdziesiątki Sinatra pomógł jej podnieść. Jak zdradził po latach aktor, całkowicie stracił dla Farrow głowę. Mia Farrow była przeciwieństwem kobiet, z którymi wcześniej spotykał się artysta – była nieśmiała i zapatrzona w swojego przyszłego męża.
Ślub wzięli w 1966 roku. Z pozoru życie Mii Farrow u boku Franka Sinatry mogło przypominać sielankę – sławny aktor na każdym kroku obsypywał ją prezentami, zabierał na wyjazdy i woził prywatnym odrzutowcem. Jak się później okazało, amerykański piosenkarz i aktor w pewien sposób chciał kontrolować karierę aktorki. Nalegał, aby ta zrezygnowała z grania, w zamian za spędzanie czasu z nim na planach zdjęciowych i czekała na niego za kulisami koncertów. Co ciekawa, Farrow mogła grać w produkcjach, ale tylko w tych, w których to Sinatra był gwiazdą.
Prawnicy Franka Sinatry pojawili się na planie filmu Romana Polańskiego. Wręczyli aktorce papiery rozwodowe
Zakochana Mia Farrow zgodziła się na taki układ. Jednak rola posłusznej żony sławnego męża szybko zaczęła ją męczyć. Aktorka marzyła o rozwoju własnej kariery. Szansa na spełnienie marzeń pojawiła się w filmie „Dziecko Rosemary” z 1968 roku w reżyserii Romana Polańskiego. Aktorka zagrała tam Rosemary Woodhouse. Jednocześnie musiała wówczas zrezygnować z roli w kryminale nori „The Detective”, gdzie mała wystąpić u boku męża. Decyzja aktorki do tego stopnia rozwścieczyła Sinatrę, że ten na plan filmu Polańskiego wysłał prawników, którzy wręczyli Farrow papiery rozwodowe.
Ich małżeństwo dobiegło końca. Mimo burzliwego rozstania, po latach aktorka zapewniała, że do końca życia Franka Sinatry pozostali przyjaciółmi. Mieli utrzymywać ze sobą dobre relacje, a ona sama przekonywała, że „zawsze będzie go kochać”.
Źródło: Radio ZET/Kultura.gazeta.pl