`

Była ikoną PRL, a dziś walczy z chorobą. Przeszłość nie była dla niej łaskawa

3 min. czytania
09.06.2025 12:43
Obserwuj nas na Google

Anna Nehrebecka przez dekady zachwycała widzów nie tylko talentem, ale i nieprzemijającą klasą. Choć jej życie zawodowe było pełne sukcesów, to prywatnie musiała zmierzyć się z wieloma trudnymi doświadczeniami, które odcisnęły piętno na jej codzienności. Dziś nadal działa społecznie i politycznie, a choroba, z którą się zmaga, nie powstrzymuje jej przed realizacją kolejnych planów.

Anna Nehrebecka
fot. FilmPolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Anna Nehrebecka poradziła sobie z traumatycznym rozwodem i przemocą domową.
  • Kim jest mężczyzna, u boku którego aktorka odnalazła spokój i szczęście.
  • Dlaczego mimo poważnej choroby nie rezygnuje z działalności publicznej i społecznej.

Gwiazda złotej ery polskiego kina

Anna Nehrebecka – dla wielu wciąż niezapomniana twarz z kultowych filmów i spektakli Teatru Telewizji – przez dekady zachwycała widzów swoim talentem. Zadebiutowała na ekranie w latach 60., szybko zyskując sympatię widzów. Jej delikatna uroda, charakterystyczny głos i wyjątkowa wrażliwość sprawiły, że stała się jedną z najchętniej obsadzanych aktorek swojej generacji. Widzowie pamiętają ją z takich produkcji jak "Noce i dnie", "Ziemia obiecana", "Polskie drogi", czy "Rodzina Połanieckich". Za swoją poruszającą rolę w dramacie "Chce się żyć” w reżyserii Macieja Pieprzycy została nagrodzona Orłem – prestiżową nagrodą polskiej branży filmowej. Chętnie angażowała się także w międzynarodowe projekty, dzięki czemu w jej filmografii można znaleźć produkcje nie tylko polskie, ale również francuskie, węgierskie, a nawet albańskie. Na deskach teatrów także nie miała sobie równych. Współpracowała z najwybitniejszymi reżyserami, zdobywając uznanie krytyków i publiczności.

Quiz: Pamiętasz najlepsze polskie aktorki z PRL-u? Młodzież odpadnie na 5. pytaniu

FilmPolski.pl
1/12 Kto to jest?

Cień przemocy w życiu prywatnym

Za blaskiem fleszy kryło się jednak cierpienie. Pierwsze małżeństwo Nehrebeckiej zakończyło się rozwodem, którego przyczyną były alkoholizm i przemoc ze strony męża. Aktorka wyszła za mąż mając zaledwie 19 lat. Związek nie przetrwał próby czasu, ponieważ mężczyzna był zazdrosny o sukcesy żony. Dochodziło do licznych spięć, a ona dawała mu kolejne szanse.

To był straszny błąd. Tego, co działo się przez kolejne kilka miesięcy, dopóki znów nie uciekłam, nawet nie chcę wspominać - wyjawiła w książce "Pani Anka Nehrebecka".

Aktorka przez lata nie mówiła publicznie o tych trudnych doświadczeniach, chroniąc swoją prywatność. Dopiero z czasem, z dystansem i siłą, zaczęła dzielić się swoją historią, dając wsparcie kobietom w podobnych sytuacjach. Rozstanie było dla niej bolesne, ale niezbędne, by móc rozpocząć nowy etap życia.

 

Nowa miłość i choroba

Szczęście odnalazła u boku Iwa Byczewskiego, cenionego dyplomaty i ambasadora. Ich związek okazał się dla niej ostoją spokoju i wzajemnego szacunku. Ze względu na pracę swojego ukochanego zdecydowała się przerwać karierę zawodową. Gdy jej mąż objął stanowisko ambasadora w Belgii, co wiązało się z przeprowadzką za granicę, postanowiła mu towarzyszyć. Po powrocie do Polski wróciła do aktorstwa, choć już nie grała tak często, jak wcześniej. To właśnie wtedy coraz bardziej angażowała się w sprawy publiczne – dołączyła do Platformy Obywatelskiej i rozpoczęła działalność polityczną. Od 2010 roku zasiada w Radzie Miasta Stołecznego Warszawy, jednak sama woli określać siebie mianem społeczniczki.

Choć aktorka zmaga się z nowotworem, nie zamierza się wycofywać z aktywności społecznej i publicznej. Nie ukrywa, że życie z chorobą jest trudne, ale nie pozwala jej ono zdominować codzienności. Aktorka podkreśliła, że na pewno się nie podda i podchodzi do wszystkiego zadaniowo. Stara się normalnie funkcjonować i czerpać radość z każdego dnia.

Ja nie myślę, o swojej chorobie. To jest sprawa, która każdego z ludzi może dotknąć. To jest kwestia tego, jak to traktujemy. Ja się umówiłam, po prostu, że trzeba przejść przez to, co nam los przynosi - powiedziała w "Halo, tu Polsat".

Źródło: Radio ZET/Plejada/Wikipedia/Gazeta.pl/Polsat