Była gwiazdą PRL, ale Polki pluły na nią na ulicy. Dziś kończy 76 lat
Ewa Szykulska do dziś regularnie pojawia się na ekranach, jednak lata jej największej popularności przypadają na okres PRL. To wtedy występowała w kultowych filmach i serialach, zachwycając nie tylko talentem, ale i zjawiskową i nietuzinkową urodą. Choć mężczyźni uwielbiali oglądać produkcje z jej udziałem, panie miały do aktorki spory żal. „Męża mi pani deprawuje” – miały krzyczeć do gwiazdy w autobusie, soczyście spluwając przy tym na podłogę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie filmy i seriale przyniosły Ewie Szykulskiej popularność.
- Dlaczego mężatki żywiły do aktorki niechęć.
- Co słychać u artystki dziś.
Gwiazda kina oraz… „prześliczna wiolonczelistka”
Ewa Szykulska urodziła się 11 września 1949 r. w Warszawie i to właśnie z tym miastem związała swoją przyszłość. W stolicy ukończyła liceum, a potem Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Jej ogromny talent i pracowitość dostrzeżono już na początku studiów, dlatego kiedy w 1971 roku odbierała dyplom, miała już na koncie kilka ról. Zagrała m.in. w filmach „Tandem” Stanisława Kokesza, „Ojciec” Jerzego Hoffmana, „Gra” Jerzego Kawalerowicza, „Człowiek z M-3” Leona Jeannota i „Hydrozagadce” Andrzeja Kondratiuka.
Wielu widzów, a przede wszystkim miłośników muzyki zapamiętało ją jednak z tamtego okresu głównie jako aktorkę, występującą… w teledyskach. Szykulska zachwyciła swoją urodą w hitach Skaldów – „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” i „Prześliczna wiolonczelistka”. Co ciekawe, z planu jednego z nich przywiozła nie tylko cenne doświadczenia, ale i… wielką miłość. To właśnie wtedy bowiem poznała swojego pierwszego męża – Janusza Kondratiuka.
„Pamiętam, jak mknęłam motorówką przez fale. Był cudowny klimat. Wiedziałam, że skończy się to zauroczeniem. No i tak się stało. Podczas zdjęć zawiązała się między nami bliższa więź. I odbiło mi troszeczkę... Budowaliśmy zamki z piasku, było miło...” – wspominała tamte chwile w rozmowie z Super Expressem.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o najpiękniejsze kobiety PRL. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?
Para dość szybko wzięła ślub i rozpoczęła wspólne życie. Aktorka w kolejnych latach często występowała zarówno w filmach swojego męża, jak i jego starszego brata – Andrzeja. Do historii kinematografii przeszły m.in. jej role z filmów „Skorpion, Panna i Łucznik”, „Dziewczyny do wzięcia”, czy „Głowy pełne gwiazd”.
Mężatki jej nienawidziły
Artystka zyskała jednak prawdziwą popularność za sprawą kreacji w kultowych filmach i serialach lat 70. i 80. Grała wówczas u boku największych amantów kina, błyszcząc charyzmą i niezwykłą urodą. W 1971 roku partnerowała Stanisławowi Mikulskiemu w pięcioczęściowej serii „Samochodzik i templariusze”, dwa lata później na planie serialu „Janosik” w objęciach trzymał ją sam Marek Perepeczko, a na początku kolejnej dekady zachwycała jako hrabina Lala Koniecpolska z kultowej „Kariery Nikodema Dyzmy”.
Te i wiele innych ról sprawiły, że Szykulska stała się jedną z najpopularniejszych i najbardziej… pożądanych polskich aktorek. Nie wszyscy darzyli ją jednak taką samą sympatią. Podczas gdy męska część publiczności ją uwielbiała, kobiety zazdrościły urody i wdzięku, którym zachwycali się ich mężowie. Przez lata myliły filmową fabułę z rzeczywistością, wyrażając ogromną niechęć do cenionej gwiazdy.
„Pluły na mnie, w autobusie, baby różne. Parę kobiet opluło mnie. Za swoich mężów. 'Jak ku... się pani zachowuje'” - mówiły. - „'Męża mi pani deprawuje'. A że na ekranie, to już dla nich nie miało znaczenia.” - wspominała Szykulska.
Gra w popularnych serialach
Dziś aktorka spotyka się głównie z miłymi komentarzami. Widzowie lubią oglądać ją na ekranie, zwłaszcza, że ostatnio miała okazję wystąpić w kilku popularnych i cenionych produkcjach streamingowych. Pojawiła się m.in. w „Ślepnąc od świateł” HBO i w „Sexify” Netflixa. Niedawno wcieliła się też w matkę Józefa w filmie „Powstaniec 1863”. Produkcja debiutowała w kinach w 2024 roku.
Źródło: Radio ZET/Interia Film/Plejada/Super Express