`

Była gwiazdą PRL, ale Polki pluły na nią na ulicy. Dziś kończy 76 lat

3 min. czytania
11.09.2025 11:07
Obserwuj nas na Google

Ewa Szykulska do dziś regularnie pojawia się na ekranach, jednak lata jej największej popularności przypadają na okres PRL. To wtedy występowała w kultowych filmach i serialach, zachwycając nie tylko talentem, ale i zjawiskową i nietuzinkową urodą. Choć mężczyźni uwielbiali oglądać produkcje z jej udziałem, panie miały do aktorki spory żal. „Męża mi pani deprawuje” – miały krzyczeć do gwiazdy w autobusie, soczyście spluwając przy tym na podłogę.

Ewa Szykulska
fot. Materiały prasowe, IMDb

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie filmy i seriale przyniosły Ewie Szykulskiej popularność.
  • Dlaczego mężatki żywiły do aktorki niechęć.
  • Co słychać u artystki dziś.

Gwiazda kina oraz… „prześliczna wiolonczelistka”

Ewa Szykulska urodziła się 11 września 1949 r. w Warszawie i to właśnie z tym miastem związała swoją przyszłość. W stolicy ukończyła liceum, a potem Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Jej ogromny talent i pracowitość dostrzeżono już na początku studiów, dlatego kiedy w 1971 roku odbierała dyplom, miała już na koncie kilka ról. Zagrała m.in. w filmach „Tandem” Stanisława Kokesza, „Ojciec” Jerzego Hoffmana, „Gra” Jerzego Kawalerowicza, „Człowiek z M-3” Leona Jeannota i „Hydrozagadce” Andrzeja Kondratiuka.

Wielu widzów, a przede wszystkim miłośników muzyki zapamiętało ją jednak z tamtego okresu głównie jako aktorkę, występującą… w teledyskach. Szykulska zachwyciła swoją urodą w hitach Skaldów – „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” i „Prześliczna wiolonczelistka”. Co ciekawe, z planu jednego z nich przywiozła nie tylko cenne doświadczenia, ale i… wielką miłość. To właśnie wtedy bowiem poznała swojego pierwszego męża – Janusza Kondratiuka.

„Pamiętam, jak mknęłam motorówką przez fale. Był cudowny klimat. Wiedziałam, że skończy się to zauroczeniem. No i tak się stało. Podczas zdjęć zawiązała się między nami bliższa więź. I odbiło mi troszeczkę... Budowaliśmy zamki z piasku, było miło...” – wspominała tamte chwile w rozmowie z Super Expressem.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o najpiękniejsze kobiety PRL. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?

Screen Filmpolski.pl
1/15 Aktorka ze zdjęcia to

Para dość szybko wzięła ślub i rozpoczęła wspólne życie. Aktorka w kolejnych latach często występowała zarówno w filmach swojego męża, jak i jego starszego brata – Andrzeja. Do historii kinematografii przeszły m.in. jej role z filmów „Skorpion, Panna i Łucznik”, „Dziewczyny do wzięcia”, czy „Głowy pełne gwiazd”.

Mężatki jej nienawidziły

Artystka zyskała jednak prawdziwą popularność za sprawą kreacji w kultowych filmach i serialach lat 70. i 80. Grała wówczas u boku największych amantów kina, błyszcząc charyzmą i niezwykłą urodą. W 1971 roku partnerowała Stanisławowi Mikulskiemu w pięcioczęściowej serii „Samochodzik i templariusze”, dwa lata później na planie serialu „Janosik” w  objęciach trzymał ją sam Marek Perepeczko, a na początku kolejnej dekady zachwycała jako hrabina Lala Koniecpolska z kultowej „Kariery Nikodema Dyzmy”.

 

Te i wiele innych ról sprawiły, że Szykulska stała się jedną z najpopularniejszych i najbardziej… pożądanych polskich aktorek. Nie wszyscy darzyli ją jednak taką samą sympatią. Podczas gdy męska część publiczności ją uwielbiała, kobiety zazdrościły urody i wdzięku, którym zachwycali się ich mężowie. Przez lata myliły filmową fabułę z rzeczywistością, wyrażając ogromną niechęć do cenionej gwiazdy.

„Pluły na mnie, w autobusie, baby różne. Parę kobiet opluło mnie. Za swoich mężów. 'Jak ku... się pani zachowuje'” - mówiły. -  „'Męża mi pani deprawuje'. A że na ekranie, to już dla nich nie miało  znaczenia.” - wspominała Szykulska.

Gra w popularnych serialach

Dziś aktorka spotyka się głównie z miłymi komentarzami. Widzowie lubią oglądać ją na ekranie, zwłaszcza, że ostatnio miała okazję wystąpić w kilku popularnych i cenionych produkcjach streamingowych. Pojawiła się m.in. w „Ślepnąc od świateł” HBO i w „Sexify” Netflixa. Niedawno wcieliła się też w matkę Józefa w filmie „Powstaniec 1863”. Produkcja debiutowała w kinach w 2024 roku.

Artur Zawadzki/REPORTER
Fot.

Źródło: Radio ZET/Interia Film/Plejada/Super Express