`

Brytyjski magazyn uznał tę mało znaną produkcję z PRL za „film kompletny”

2 min. czytania
26.01.2025 16:07
Obserwuj nas na Google

Mówiąc o najpopularniejszych filmach powstałych w okresie PRL-u, ten tytuł nie pada jako pierwszy. Nie oznacza to jednak, że ta produkcja nie jest godna uwagi. Bo o tym filmie mówił Martin Scorsese, amerykańscy krytycy uznali, że to najwybitniejsze dzieło polskiej szkoły filmowej, a Brytyjczycy, że to “film kompletny”.

Kadr z filmu "Ostatni dzień lata"
fot. Kadr z filmu "Ostatni dzień lata"
  • “Ostatni dzień lata” (1958 r.) to debiutancki film Tadeusza Konwickiego, który przed jego powstaniem był kojarzony przede wszystkim z literaturą. 
  • Ten film z PRL dziś jest nieco zapomniany, a niesłusznie. 
  • Za granicą “Ostatni dzień lata” został doceniony i przez krytyków, i przez innych twórców.

“Ostatni dzień lata” to zapomniany film PRL? 

Tadeusz Konwicki przede wszystkim pisał książki (“Mała apokalipsa”, “Kronika wypadków miłosnych”), jednak sprawdzał się też w innych formach, również w scenariuszach. “Ostatni dzień lata” był  pierwszym filmem, na który miał największy wpływ. To on napisał scenariusz i zajął się reżyserią, wcześniejsze produkcje współtworzył, ale nie na podstawie własnego pomysłu. Film miał być nowym etapem w życiu Konwickiego, który chciał odciąć się od wizerunku literata związanego z socrealizmem. 

Budżet na “Ostatni dzień lata” był ograniczony, dlatego w filmie widzimy tylko dwóch aktorów - Irenę Laskowską jako Ona i Jana Machulskiego jako On. 66-minutowa, skromna, ale niesamowicie wymowna produkcja okazała się prawdziwym fenomenem w Polsce. Szybko okazało się też, że “Ostatni dzień lata” zachwycił również za granicą. Może nawet i bardziej na obczyźnie, niż w samej ojczyźnie. 

Quiz: Poznasz film z PRL-u po jednym kadrze? Pokonamy cię na 5. pytaniu

Film Polski
1/13 Z którego filmu pochodzi ten kadr?

O czym jest film “Ostatni dzień lata”? 

Na plaży spotykają się młody mężczyzna i dojrzała kobieta. On jest wyraźnie zainteresowany skróceniem dystansu i poznaniem jej, jednak Ona nie ma na to ochoty i unika konfrontacji. W końcu nawet policzkuje natarczywego młodzieńca, ale gdy ten znajdzie się w sytuacji, w której będzie potrzebował pomocy, kobieta nie zawaha się ani sekundy. W końcu dystans się skraca i plażowicze podejmują rozmowę. Oboje są dręczeni przez wspomnienia z wojny, wciąż się boją, są też samotni i zwiedzeni życiem. “Ostatni dzień lata” to dramat psychologiczny napędzany rozmową dwójki obcych sobie osób, z różnymi problemami i perspektywami.

Polski film PRL doceniony za granicą 

“Ostatni dzień lata” to film skromny, bez wymagającego nakładu finansowego z zaledwie dwoma aktorami. To jednak wystarczyło, by zachwycić publiczność - również tę zagraniczną. Martin Scorsese (tak, ten od “Chłopców z ferajny” i “Taksówkarza”) pokazywał tę produkcję w kinach w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie w ramach festiwalu polskich filmów “Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema”. 

 

Na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, film Konwickiego zdobył Grand Prix w kategorii filmów krótkometrażowych i dokumentalnych, a na MFF w Brukseli – Nagrodę Główną dla filmu eksperymentalnego. W brytyjskim magazynie „Sight & Sound” Paul Rotha napisał, że “Ostatni dzień lata” to “ekonomia stylu i treści, a jednocześnie bogactwo znaczącego detalu”, co czyni go “filmem kompletnym”. 

Z kolei z amerykańskiego „Film Quarterly” czytelnicy mogli dowiedzieć się, że produkcja jest najwybitniejszym filmem fabularnym polskiej szkoły filmowej, który ukazał się w tym kraju [ USA przyp. red.]. 

Źródło: Radio ZET/Wikipedia