Arcydzieło Barei zostało okrojone. Przez cenzurę z filmu wycięto 7 scen
Ten film to jedno z najbardziej kultowych polskich arcydzieł w reżyserii Stanisława Barei. Od premiery tej komedii mija dziś dokładnie 47 lat - pojawiła się na ekranie 8 grudnia 1978 roku. Z powodu surowości władz PRL produkcja została mocno okrojona - w wyniku cenzury z filmu wycięto aż siedem scen, a kilkanaście ujęć skrócono lub przemontowano.
Z tego artykułu dowiesz się:
- "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" obchodzi dzisiaj 47. rocznicę od premiery
- Jakie znane osoby zagrały w filmie Stanisława Barei?
- Które sceny zostały usunięte z produkcji z powodu cenzury?
Kultowa komedia Stanisława Barei miała premierę 47 lat temu
"Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" to kultowa polska komedia z 1978 roku, której reżyserem jest jeden z najbardziej znanych polskich reżyserów - Stanisław Bareja. Film został zrealizowany przez Zespół Filmowy "Pryzmat". Do pracy nad scenariuszem włączony został Stanisław Tym, który zagrał również dwie role w filmie. W obsadzie pojawiło się wiele innych znanych gwiazd, m.in. Krzysztof Kowalewski, Bronisław Pawlik, Ewa Wiśniewska, Ewa Ziętek, Janusz Gajos czy Andrzej Fedorowicz.
Rozwiąż quiz nawiązujący do czasów PRL. Jak wiele pytań sprawi ci kłopot? Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ludzie, którzy żyli w PRL, będą pamiętać wszystkie kultowe bajki z naszego quizu
Film "Co mi zrobisz, jak mnie złapisz" opowiada historię dyrektora dużej firmy "Pol-Pim" - Tadeusza Krzakoskiego (w tej roli Krzysztof Kowalewski), który wyjeżdża w podróż służbową do Paryża. Poznaje tam Danusię (Ewa Ziętek), z którą spędza noc. Po kilku miesiącach Danusia składa wizytę Krzakoskiemu, aby mu oznajmić, że jest z nim w ciąży. Szybko okazuje się, że dziewczyna jest córką partyjnego prominenta. Małżeństwo z nią stworzyłoby Krzakoskiemu szansę na poprawę jego urzędniczej pozycji. Wcześniej jednak musi rozwieść się z żoną (Ewa Wiśniewska). Mężczyzna planuje intrygę, dzięki której mógłby udowodnić przed sądem zdradę żony.
"Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" zostało ocenzurowane
Film został pozytywnie odebrany przez widzów, choć krytycy początkowo nie byli mu przychylni. Do dziś jednak Polacy chętnie do niego wracają, przypominając sobie najbardziej kultowe sceny komedii. Co zaskakujące, niewiele osób wie, jak poważnej cenzurze uległa produkcja. Z filmu zniknęło aż siedem scen, w związku z czym stał się krótszy o 10 minut. Inne ujęcia skrócono lub przemontowano, przez co wiele momentów straciło ironiczny w zamierzeniu przekaz.
Wycięto m.in. początkową scenę scenę malowania przez robotników sloganu "Polak potrafi wszystko". Brakuje też innych epizodów, które zostały wymienione w scenariuszu, a nie trafiły do finalnej wersji. W wielu z nich ironicznie wypowiadano się o hasłach propagandowych dotyczących gospodarki PRL-u.
To oczywiście nie pierwszy przypadek, kiedy kultowy polski film został poddany cenzurze. W czasie PRL wielu dzieł nie można było nawet rozpowszechniać, dotyczyło to m.in. filmów "Dwie godziny" Stanisława Wohla i Józefa Wyszomirskiego, "Długa noc" Janusza Nasfetera czy "Spokój" Krzysztofa Kieślowskiego.
Źródło: Radio ZET / Wikipedia / FilmPolski