`

Sławny aktor cudem uniknął śmierci. Wszystko zarejestrowała kamera

3 min. czytania
21.10.2025 18:41
Obserwuj nas na Google

Nie zawsze hollywoodzka obsada wystarcza, aby przyciągnąć widzów do kin. Boleśnie przekonał się o tym Sylvester Stallone, który odpowiadał za reżyserię serii "Niezniszczalni". Niewiele osób wie, że na planie trzeciej części filmu doszło do przerażającego wypadku. Amerykański aktor uszedł z życiem dzięki przypadkowi. 

Amerykański aktor cudem uniknął śmierci. Wszystko zarejestrowała kamera
fot. Screen/IMDb

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co uratowało amerykańskiego gwiazdora w krytycznym momencie. 
  • Jak doszło do przerażającego zdarzenia. 
  • Kto nagrał całe zajście. 

Jak widzowie przyjęli cztery filmy Sylvestra Stallone'a?

W 2010 roku na ekrany kin trafił film "Niezniszczalni” w reżyserii Sylvestra Stallone’a – widowiskowa opowieść o grupie najemników, którzy mają obalić południowoamerykańskiego dyktatora. Gwiazdorska obsada i dynamiczna akcja sprawiły, że produkcja przyciągnęła do kin tłumy i odniosła ogromny sukces. Niestety, trzy kolejne części (z lat 2012, 2014 i 2023) nie powtórzyły tego wyniku - widzowie i krytycy przyjęli je znacznie chłodniej.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka

1/13 Don Vito Corleone zagrał:

Choć filmy akcji od lat cieszą się niesłabnącą popularnością, a pościgi, bójki czy walka dobra ze złem podbijają serca widzów, dzieła Sylvestra Stallone'a nie dały fanom tego, na co liczyli. O kryzysie serii mówiło się już po premierze "dwójki”, ale to właśnie "Niezniszczalni 3” stały się pierwszym wyraźnym sygnałem, że marka chyli się ku upadkowi. W trakcie kręcenia tej części doszło też do prawdziwego wypadku, który mógł skończyć się tragicznie. Jason Statham, znany z tego, że sam wykonuje większość kaskaderskich scen, o włos uniknął śmierci.

 

Jak doszło do niebezpiecznego wypadku z udziałem hollywoodzkiego gwiazdora?

Film "Niezniszczalni 3" powstawał m.in. w Bułgarii, w pobliżu Morza Czarnego, a budżet produkcji wynosił aż 90 mln dolarów. Jedna ze scen wymagała, by 18  prowadził rozpędzoną ciężarówkę i zatrzymał się tuż przy krawędzi pomostu. Próby przebiegały bez problemów – aż do momentu, gdy aktor postanowił wykonać jeszcze jedno, dodatkowe podejście.

- Uderzyłem w dwóch kamerzystów, myślałem, że ich zabiłem. To był ułamek sekundy. Potem przejechałem dziewięć metrów przez krawędź pomostu i wpadłem do Morza Czarnego - wspominał w programie  "The Tonight Show Starring Jimmy Fallon".

Na planie zapanował chaos i panika. Nikt nie wiedział, jak pomóc aktorowi, którego samochód tonął. Jason Statham zachował jednak zimną krew: wsiadając do pojazdu nie zapiął pasów bezpieczeństwa, dzięki czemu zdołał wydostać się z kabiny i wypłynąć na powierzchnię. Jak się okazało, jego dawne doświadczenie pływackie (startował w zawodach o randze olimpijskiej) uratowało mu życie.

Oglądaj

- My byliśmy na powierzchni, a on utknął w aucie. Wszyscy zaczęli krzyczeć, samochód tonął, a on nagle wynurzył się z wody - opowiadał Terry Crews, filmowy Hale Caesar. - Jason to naprawdę twardy facet - dodał.

W tym samym czasie Sylvester Stallone wszystko nagrywał iPhonem. – Rozglądałem się, gdzie jest Sly, a on stał na brzegu z telefonem i zapytał: "Jason, potrzebujesz ręcznika?” – żartował Statham po latach. Historia z planu "Niezniszczalnych 3” do dziś uchodzi za jeden z najbardziej dramatycznych momentów w karierze aktora – i za dowód na to, że jego filmowe brawury mają pokrycie w rzeczywistości.

Oglądaj

Podczas kręcenia 'Niezniszczalni 3', Jason Statham uniknął śmierci dzięki doświadczeniu pływackiemu, gdy jego ciężarówka wpadła do Morza Czarnego.

Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta