`

7 błędów z „Vabank”. Przegapili je nawet najwięksi fani

3 min. czytania
08.03.2025 10:05
Obserwuj nas na Google

„Vabank” to jeden z najsłynniejszych polskich filmów okresu PRL. Komedia kryminalna Juliusza Machulskiego do dziś gromadzi przed ekranami rzesze widzów i wciąż ma pokaźne grono fanów. Uważni kinomani od lat wytykają jej jednak drobne błędy i nieścisłości. O jakich „wtopach” mowa?

"Vabank"
fot. Film Polski
  • „Vabank” debiutował w kinach w 1982 roku.
  • Komedia kryminalna w reżyserii Juliusza Machulskiego odniosła ogromny sukces.
  • Produkcja nie uniknęła jednak drobnych wpadek.

Kiedy „Vabank” wchodził na ekrany kin wielu nie chciało wierzyć, że będzie to film warty uwagi. Produkcja została zrealizowana bowiem przez debiutanta – Juliusza Machulskiego, a dodatkowo twórca musiał się zmieścić w dość skromnym budżecie. Mimo to, już pierwsze recenzje po premierze obrazu okazały się nad wyraz entuzjastyczne. Ciekawa intryga kryminalna, zabawne dialogi i doborowa obsada z Janem Machulskim i Leonardem Pietraszakiem na czele, sprawiły, że film stał się prawdziwym hitem. W 1982 roku przyciągnął do kin prawie 1,5 miliona Polaków.

Quiz: Pamiętasz, kto wcielał się w te kultowe postacie? 10/15 to już sukces

Screen Filmopolski.pl
1/15 Niezwykle utalentowana aktorka, zagrała m.in. Zofię Jankowską w serialu "Wojna domowa". Mowa o

Kryminał inspirowany amerykańskimi hitami

„Wiedziałem, że w przyszłości chcę zrobić film gatunkowy, kryminał lub komedię kryminalną - opowiadał Machulski o genezie „Vabanku”. „W prawdziwym kryminale jest broń i gra o wysoką stawkę. A skąd broń w PRL-u? Ktoś musiałby ją ukraść z jednostki wojskowej albo wykopać. Umiejscowienie akcji w dwudziestoleciu międzywojennym wydało mi się oczywiste, tym bardziej że interesował mnie ten okres w historii Polski” – dodawał, przyznając, że od dziecka interesował się nie tylko historią, ale i amerykańskimi klasykami filmowymi. Inspirację do realizacji „Vabanku” czerpał m.in. z kultowego „Żądła” George’a Roya Hilla.

Akcja produkcji rozgrywa się w Warszawie, w latach 30. Henryk Kwinto, doświadczony kasiarz, wychodzi z więzienia po odsiedzeniu sześcioletniego wyroku. Będąc już na wolności, marzy tylko o jednym, a mianowicie o zemście na swoim wiarołomnym wspólniku – Gustawie Kramerze, którego obwinia o śmierć przyjaciela. W tym celu wymyśla misterny plan, który ma doprowadzić do upadku majętnego dyrektora banku.

 

Film przypadł do gustu zarówno widzom, jak i krytykom. „Poza zbędną sceną zabójstwa na stadionie (zbędną, bo z innego, krwawego kryminału) - ogląda się ‘Vabank’ tak, jak filmy amerykańskie obrosłe tradycjami, specjalistami i dolarami - to znaczy bez chwili nudy, lekko, z napięciem i uśmiechem odprężenia jednocześnie, łykając bezwiednie dydaktykę. Czasy są ciężkie, ‘Vabank’ dostarczy każdemu wytchnienia na wysokim poziomie rozrywki, która jest już sztuką. To bardzo dużo” – pisał jeden z recenzentów.

„Vabank”. Fani wyłapali kilka błędów

Oczywiście nie obyło się bez drobnych wpadek, które rzecz jasna nie wpłynęły na odbiór filmu, ale o których, w ramach ciekawostek, warto wspomnieć. Choć akcja produkcji dzieje się w 1934 r. w jednej ze scen widać anteny telewizyjne na dachach budynków, w innej Gustaw Kramer pojawia się na tle bloków z wielkiej płyty, a kamera rejestruje przykrytego plandeką trabanta. Fani produkcji zwrócili też uwagę na widoczne w jednej ze scen logo Shella, firmy, która pojawiła się na rynku dopiero w 1961 roku oraz maski przeciwgazowe VM-40, które weszły do produkcji w 1940 roku, czyli sześć lat po wydarzeniach w filmie.

O sporej nieścisłości można mówić także analizując scenę, która rozgrywa się pod hotelem. Kiedy Kwinto opuszcza budynek i spotyka inspektorów policji, zegar przy wejściu pokazuje godzinę 13:00. Gdy po chwili Kwinto zerka na ten sam zegar, widać na nim 16:40.

Film Polski
Fot.

Źródło: Radio ZET.Interia Film/Filmweb