10 błędów w filmie „Krzyżacy”. Tylko najwięksi fani je zauważyli
„Krzyżacy” zapisali się na kartach polskiego kina jako pierwsza superprodukcja. Obraz realizowany przy ogromnym wsparciu państwa, zgromadził przed ekranami dziesiątki milionów widzów. Produkcja do dziś cieszy się zresztą sporą popularnością i co jakiś czas – zwłaszcza przy okazji świąt – pojawia się w telewizji. To właśnie dzięki tym częstym powtórkom fanom dzieła Forda udało się dostrzec… kilka wpadek. O jakich błędach mowa?
- „Krzyżacy” to jeden z najpopularniejszych polskich filmów wszech czasów.
- Ekranizacja powieści Henryka Sienkiewicza przyciągnęła przed ekrany ponad 30 milionów widzów.
- Twórcy nie uniknęli drobnych wpadek. Te błędy dostrzegli tylko nieliczni.
Ekranizacja powieści Sienkiewicza okazała się przebojem kin
„Krzyżacy” to ekranizacja słynnej powieści Henryka Sienkiewicza, która trafiła na ekrany w 1960 roku. Już sama wieść o rozpoczęciu prac nad przeniesieniem tej historii na ekrany wzbudziła niemałe poruszenie. W nakręcenie filmu zaangażowane były nawet najwyższe władze państwowe, które wsparły projekt finansowo i pomogły w opłaceniu ogromnej ekipy, składającej się z aktorów i około… tysiąca statystów, którzy wzięli udział m.in. w zrealizowanej z rozmachem kulminacyjnej sekwencji bitwy pod Grunwaldem.
Choć projekt zwrócił uwagę największych gwiazd polskiego kina, w rolach głównych oglądamy mało znanych aktorów. W Zbyszka z Bogdańca wcielił się Mieczysław Kalenik, Danusię Jurandównę zagrała Grażyna Staniszewska, a Jagienkę Urszula Modrzyńska. Poza młodymi artystami na ekranach błyszczeli także m.in. Andrzej Szalawski, Aleksander Fogiel, Leon Niemczyk, Emil Karewicz i Mieczysław Voit.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o najlepsze polskie filmy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Z tych kultowych polskich filmów możemy być dumni. Znasz choć połowę? [Quiz]
Na pierwszy plan filmu wysunięto losy Juranda ze Spychowa, zdradziecko atakowanego przez Krzyżaków ze Szczytna, którym przewodzi okrutny komtur Zygfryd de Lowe. Równolegle poprowadzono wątek romansowy między Zbyszkiem, Danuśką i Jagienką. Punkt kulminacyjny stanowi finałowa bitwa pod Grunwaldem.
„Krzyżacy”. Twórcy nie ustrzegli się błędów
Produkcja Forda to dla wielu widzów jeden z najlepszych filmów w dziejach polskiego kina. Podobnie zresztą uważa Martin Scorsese, który umieścił ten obraz na liście tytułów prezentowanych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie w ramach cyklu: Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema. Mimo tak znakomitych opinii i recenzji, jak wiele innych obrazów, i ten nie ustrzegł się drobnych błędów. Spostrzegawczy kinomani zauważyli kilka mniej lub bardziej znaczących potknięć. Sprawdźcie, o jakich wpadkach mowa.
- Najbardziej znaną wpadką jest chyba scena z udziałem aktora grającego Jagiełłę. Kiedy król (Emil Karewicz) przygotowuje się do bitwy, tuż przed przyjazdem heroldów krzyżackich, na jego ręce widać zegarek.
- W wielu scenach przedmioty pojawiają się i… znikają. Tak jest m.in. we fragmencie, w którym obserwujemy Danusię i Zbyszka. Dziewczyna kładzie na twarz młodzieńca chustę, a chwilę później jego twarz jest zupełnie odsłonięta.
- Podobne zjawisko obserwujemy w czasie narady w namiocie. Wspomniany Jagiełło ma na sobie złoty pas, a kiedy wychodzi na zewnątrz, jego pas nagle znika, by za chwilę pojawić się ponownie.
- W scenie uczty kniaź Jamont (Roman Wilhelmi) na przemian pojawia się i znika w poszczególnych ujęciach.
- W filmie opowiadającym o wydarzeniach z XV wieku widać… cień kamerzysty. Mowa o scenie, podczas bitwy, gdy jeden z rycerzy krzyżackich pada na ziemię wraz z koniem – na trawie odbija się wówczas cień mężczyzny z kamerą.
- Sporo niedopatrzeń dotyczy też realiów epoki. Przedstawienie w filmie rycerzy w jednakowych zbrojach jest błędem, bo w tamtych czasach każdy rycerz miał inną zbroję. Stąd zwyczaj noszenia herbów rodowych.
- Części historyków nie spodobał się strój Maćka z Bogdańca. Mężczyzna w jednej ze scen pojawił się w szacie bardziej przypominającej odzienie kupca weneckiego niż polskiego szlachcica z tamtego okresu.
- Wątpliwości budzi też scena, w której Krzyżacy przejmują chorągiew Ziemi Krakowskiej. Wiele źródeł podaje, że nie ma dowodów, by przedmiot ten trafił w ręce rycerzy Zakonu.
- Zdaniem ekspertów, w armii polsko-litewskiej nie było oddziałów piechoty sformowanych jako odrębne jednostki taktyczne i organizacyjne, tak jak pokazano to w filmie.
- Podobne rozbieżności dotyczą też armii krzyżackiej. W szeregach Zakonu, w przeciwieństwie do tego, co jest pokazane w filmie, nie znajdowało się wielu „gości zakonu”, czyli rycerzy przybyłych z Europy Zachodniej.
Źródło: Radio ZET/Filmweb/Film Polski