Zamknij

Ujawniono przebieg ostatnich dni Dariusza Gnatowskiego. „Poczuł się gorzej”

25.09.2022 15:50

Dariusz Gnatowski zmarł 20 października 2020 roku. Najbardziej znany był z roli Arnolda Boczka w „Świecie według Kiepskich”. Jego nagła śmierć była wstrząsem nie tylko dla bliskich i współpracowników, ale też dla fanów serialu. W książce „Świat według Kiepskich. Zwariowana historia kultowego serialu Polsatu” zamieszczono wspomnienia dotyczące aktora.

Dariusz Gnatowski
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Dariusz Gnatowski miał 59 lat. Tuż przed śmiercią trafił do szpitala w Krakowie. Aktor od lat zmagał się z cukrzycą, jednak później w mediach podawano, że w chwili hospitalizacji miał zapalenie płuc, a powodem zgonu była ciężka niewydolność oddechowa. Wykryto też u niego koronawirusa.

Marcin Mikos, dyrektor szpitala, w rozmowie z „Super Expressem” przyznał, że aktor trafił do placówki w bardzo ciężkim stanie. Mimo długiej reanimacji nie udało się go uratować. Książka, opisująca kulisy serialu „Świat według Kiepskich”, zawiera opisy wspomnień kilku osób odnośnie ostatnich chwil Dariusza Gnatowskiego.

Zobacz także: "Świat według Kiepskich": powstał odcinek ku pamięci Ryszarda Kotysa i Dariusz Gnatowskiego

Dariusz Gnatowski we wspomnieniach współpracowników

Już 12 października do sprzedaży trafia książka o kulisach „Świata według Kiepskich”. „Super Express” opublikował kilka fragmentów, w których współpracownicy wspominają zmarłego aktora.

Znalazło się tam też kilka zdań od żony Dariusza Gnatowskiego, Anny. Mówi, że mąż pod koniec życia nie prowadził samochodu, bo miał kłopoty ze wzrokiem, więc to ona odwoziła go do Wrocławia. Wiedziała, że jest w dobrych rękach.

- Darek długi czas walczył z cukrzycą. Bardzo się w to zaangażował, mówił o tym w wywiadach, zmienił nawet dietę, schudł i działał w fundacji. Niestety wzrok miał coraz gorszy – wspominał Andrzej Gałła, serialowy prezes Kozłowski.

- Tak wczesna i nagła śmierć Darka Gnatowskiego była dla całej ekipy totalnym zaskoczeniem. [...] Ciężko znaleźć w sobie zgodę, kiedy ktoś umiera w sile wieku. Da­rek opuścił nas tuż przed zdjęciami do kolejnej sesji. Pamiętam, że przed samym pisaniem tej serii dzwoniłam do niego, ponieważ były pomysły na dwa odcinki z dużym udziałem Boczka. W żargo­nie mówimy, że były pisane na niego – mówiła Anna Skowrońska, kierowniczka produkcji.

Wspomina, że po tamtej rozmowie Dariusz Gnatowski zachorował. Sądził, że to nic poważnego, po prostu złapał przeziębienie. Kiedy choroba się rozwinęła, było już za późno.

- Po jakimś czasie od tamtej rozmowy Darek zachorował. Poczuł się gorzej i nie zareagował w porę. Po prostu uznał to za przeziębie­nie. Za późno trafił do szpitala. Nie było już ratunku. Szok. Dwa scenariusze pisane na Darka poszły do kosza. Jego śmierć była ta­kim zaskoczeniem, że wszyscy się zatrzymaliśmy, zastanawiając się, co robić dalej, co pisać, jak teraz pisać - czytamy.

RadioZET.pl/Se.pl