Zamknij

"Stranger Things": fani znaleźli rażący błąd w nowym zwiastunie serialu Netflix. Wpadka była zamierzona?

Sergiusz Kurczuk
15.04.2022 10:56
Stranger Things - Millie Bobby Brown - kadr z serialu Netflix
fot. BackGrid UK/East News

Netflix opublikował nowy zwiastun 4. sezonu "Stranger Things". Fani dostrzegli jednak, że twórcy nie ustrzegli się błędu w zapowiedzi. O co chodzi?

Do sieci trafiła nowa zapowiedź 4. sezonu "Stranger Things". Zwiastun dużo mówi nat temat fabuły nowych odcinków, ale pojawia się w nim też drobna, ale ważna niespójność, która nie umknęła dociekliwym fanom serialu Netflix.

"Stranger Things" sezon 4: zwiastun serialu Netflix zawiera błąd

Chociaż "Stranger Things" to jeden z flagowych seriali Netflix, w ciągu ostatnich kilku lat widzowie mogli zapomnieć o jego istnieniu. Wszystko z powodu opóźniającej się premiery 4. sezonu produkcji, której ostatnie odcinki zadebiutowały w lipcu 2019 roku.

Po długim oczekiwaniu niezwykła historia paczki dzieciaków z Hawkins powraca w wielkim stylu. Ponowne oczekiwania rozpalił nowy zwiastun, który w końcu uchylił rąbka tajemnicy dotyczącego fabuły nowych odcinków. Jak podaje portal CBR, użytkownik Reddita o nicku LastWarrior24 dostrzegł, że twórcy zaliczyli małą wpadkę. Chodzi o postać Billy'ego Hargrove'a, który pełnił centralną część opowieści z 3. sezonu "Stranger Things".

W poprzednim sezonie Billy został opętany przez Łupieżcę umysłów - władcą alternatywnego wymiaru znanego jako Druga Strona. Dzięki pomocy Eleven starszy brat Max poświęcił własne życie, by ratować świat przed zakusami potwora rządzącego armią Demogorgonów. Ten wątek będzie pełnił rolę w 4. sezonie, co sugeruje nagrobek Billy'ego, pojawiający się w dwóch fragmentach zapowiedzi nowych odcinków.

Na początku zwiastuna widzimy, że Max odwiedza brata na cmentarzu. Wówczas na płycie pojawia się napis "Billy Hargrove". Jednak pod koniec trailera, kiedy grób pojawia się ponownie w momencie, w którym dziewczyna manifestuje nadprzyrodzone moce, na ułamek sekundy w dość dużym oddaleniu zobaczyć można, że napis na nagrobku uległ zmianie. Tym razem na kamieniu wyryto "William Hargrove". Oczywiście Billy to skrót od pełnej formy imienia William, co nie zmienia faktu, że napis powinien być ujednolicony, nawet jeśli rzecz dzieje się na cmentarzu w Hawkins.

Skąd ten błąd twórców serialu? I czy to rzeczywiście pomyłka? A może celowe działanie twórców? Istnieje duża szansa, że podczas montażu zwiastuna zdecydowano się zmienić napis na nagrobku w scenie ze zbliżeniem na płytę. Wszystko po to, by widzowie nie mieli wątpliwości, kogo opłakuje Max. Niewykluczone, że wiele osób mogłoby nie skojarzyć, że pod imieniem William Hargrove kryje się starszy brat bohaterki, tym bardziej że w serialu chłopak nigdy nie posługiwał się pełnym imieniem. Użycie oficjalnej wersji imienia bohatera na nagrobku ma dużo sensu, ponieważ zazwyczaj płyta nagrobna nosi na sobie oficjalne imię i nazwisko denata.

Biorąc pod uwagę, że fragment zwiastuna, w którym pojawia napis "William Hargrove" to scena rozgrywająca się na dość dalekim planie, można założyć, iż twórcy stwierdzili, że większość widzów nie dostrzeże niekonsekwencji. Wykorzystanie imienia, które jest kojarzone ze zmarłą postacią, we fragmencie zbliżenia na płytę cmentarną miałoby więc zadanie przypomnienia fanom o śmierci Billy'ego. Prawdopodobnie w odcinkach, z których zobaczymy grób chłopaka, w każdym ujęciu pojawi się napis "William Hargrove".

To wytłumaczenie jest niezwykle prawdopodobne. Warto pamiętać, że wielokrotnie zwiastuny filmów i seriali różniły się od finalnej wersji danej produkcji. Tego typu zabiegi pełnią różne role, najczęściej twórcy nie chcą odkrywać wszystkich kart i celowo manipulują pokazywanym obrazem. W tym wypadku chodziło raczej o uwzględnienie dość długiego oczekiwania na kolejne odcinki, a więc przypomnienie widzom, kogo opłakuje Max.

"Stranger Things" sezon 4: kiedy premiera na Netflix?

W rolach głównych wystąpili Millie Bobby Brown, Joe Keery, Maya Hawke, Sadie Sink, Caleb McLaughlin, Natalia Dyer, Amybeth McNulty, Myles Truitt, Regina Ting Chen i Grave Van Dien, Finn Wolfhard, David Harbour oraz Winona Ryder. Netflix zapowiedział, że 4. sezon "Stranger Things" zostanie podzielony na dwie części. Pierwsza zadebiutuje już 27 maja 2022 roku. Kolejną porcję odcinków zobaczymy kilka miesięcy później - 1 lipca 2022 roku.

RadioZET.pl/CBR/Reddit

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET