Zamknij

"Obi-Wan Kenobi": Ewan McGregor broni nowej gwiazdy serialu przed rasizmem [WIDEO]

01.06.2022 15:29
Hayden Christensen, Moses Ingram i Ewan McGregor
fot. Ian West/Press Association/East News

Moses Ingram - nowa gwiazda serialu "Obi-Wan Kenobi" stała się ofiarą internetowego hejtu, w tym treści jawnie rasistowskich. Ewan McGregor postanowił skomentować nieprzyjemną sytuację.

Aktorka z serialu "Obi-Wan Kenobi" - Moses Ingram, spotkała się z falą rasistowskiego nękania w Internecie. W obronie nowej gwiazdy "Star Wars" stanął odtwórca tytułowej roli - Ewan McGregor.

"Obi-Wan Kenobi": Ewan McGregor broni Moses Ingram przed rasizmem

Serial "Obi-Wan Kenobi" wypełnia lukę ziejącą pomiędzy oryginalną trylogią i trylogią prequeli "Gwiezdnych Wojen". Nic więc dziwnego, że w produkcji pojawiło się wiele nowych wątków i postaci. W tym bohaterka grana przez Ingram - Reva Sevander - imperialna inkwizytorka, tropiąca Obi-Wana. Co ciekawe, kiedy aktorka przyjęła rolę, szefowie Lucasfilm ostrzegli ją, że istnieje spora szansa, iż padnie ofiarą rasistowskich komentarzy.

Niestety tak też się stało i w czasie emisji trzech pierwszych odcinków produkcji, w sieci pojawiło się wiele hejterskich wypowiedzi, często nacechowanych rasistowsko. Ingram stała się wrogiem numer jeden dużej ilości "fanów" kosmicznej sagi.

Na tę sytuację postanowił odpowiedzieć sam McGregor. Na Twitterze Star Wars pojawiło się nagranie, w którym aktor wypowiada się na temat ataków na Ingram.

Ona wnosi tak wiele do serialu, wnosi tak wiele do całej serii. Po prostu ścisnęło mnie w żołądku, gdy usłyszałem, że to się dzieje. Chcę tylko powiedzieć, że jako główny aktor w serialu, jako producent wykonawczy serialu - że stoimy z Moses, kochamy Moses, a jeśli wysyłacie jej przerażające wiadomości, to nie jesteś fanem "Gwiezdnych Wojen". Na tym świecie nie ma miejsca na rasizm.

Trudno się nie zgodzić z aktorem, nie tylko w kwestiach moralności. "Star Wars" posiada wiele wątków jawnie antyrasistowskich, mimo że w świecie "Gwiezdnych Wojen" nie zawsze chodzi o kolor skóry. Przesłanie jest jednak uniwersalne i odnosi się do osób prześladowanych ze względu na wygląd, czy pochodzenie. Wszyscy widzowie, uważający się za fanów "Star Wars", którzy przejawiają zachowania rasistowskie, nie zrozumieli chyba, o czym jest słynna saga. 

To nie jedyna próba walki twórców "Obi-Wana Kenobiego" z rasizmem wśród widzów. Tuż przed postem nagranym przez McGregora na Twitterze Star Wars pojawił się post odnoszący się do ataków na Ingram.

W galaktyce "Gwiezdnych Wojen" jest ponad 20 milionów świadomych gatunków. Nie wybieraj rasizmu.

W poprzednich latach również zdarzały się rasistowskie ataki widzów na aktorów, którzy brali udział w produkcjach związanych z "Gwiezdnymi Wojnami". Wystarczy przypomnieć nienawiść, z którą spotkały się gwiazdy nowej trylogii "Star Wars" - Kellie Marie Tran i Johna Boyegi. Tran, która po raz pierwszy pojawiła się jako Rose Tico w "Ostatnim Jedi" doświadczyła nękania w sieci ze strony fanów "Star Wars" ze względu na kolor skóry, płeć i grupę etniczną, co spowodowało, że aktorka w 2018 roku całkowicie opuściła media społecznościowe. Sytuacja negatywnie odbiła się na jej zdrowiu psychicznym.

Boyega, który zadebiutował jako Finn w "Przebudzeniu mocy", skrytykował sposób, w jaki Disney radził sobie z problemem atakowania aktorów o innym kolorze skóry niż biały przez fanów "Gwiezdnych Wojen". W maju 2021 roku przyznał, jednak że odbył na ten temat rzeczową rozmowę z prezeską Lucasfilm - Kathleen Kennedy i zapewnił, że korporacja poczyniła w tej kwestii znaczne postępy.

"Obi-Wan Kenobi": kiedy premiera kolejnego odcinka?

Oprócz Ingram i McGregora w obsadzie powrócił również odtwórca Anakina Skywalkera/Dartha Vadera - Hayden Christensen. W pozostałych rolach wystąpili Joel Edgerton, Bonnie Piesse i Rupert Friend. Serialu o Obi-Wanie trafił na platformę Disney+ 27 maja 2022 roku. 4. odcinek będzie miał premierę 8 czerwca.

RadioZET.pl/Twitter/StarWars