Zamknij

Netflix przegrał z Disney+. Nowa platforma ma więcej subskrybentów

12.08.2022 07:59
Disney+ - materiał poglądowy
fot. HOLLANDSE HOOGTE/East News

Netflix stracił ponad milion użytkowników. Zyskała na tym platforma Disney+, która po raz pierwszy w historii strąciła w słynny serwis z pierwszego miejsca w kategorii największej ilości subskrybentów.

Platforma Disney+ pokonała swoją największą konkurencję pod względem liczby subskrybentów. Mowa oczywiście o serwisie Netflix, który przez lata królował na rynku streamingu. W ostatnich miesiącach odnotował jednak spore straty wśród użytkowników.

Netflix kontra Disney+: nowa platforma ma więcej subskrybentów

Do niedawna Netflix stanowił niedościgniony wzór platformy streamingowej. Przez wiele lat wytyczał drogę potencjalnej konkurencji, która w końcu weszła z serwisem w szranki. Kilka lat temu jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się platformy należące do wielkich wytwórni filmowych, które oferowały coś więcej niż ma w swojej ofercie Netflix - nie tylko klasyczne filmy i seriale dostępne w jednym miejscu, ale również zupełnie nowe produkcje oryginalne z gwiazdorską obsadą i osadzone w dobrze znanych seriach.

Mowa oczywiście o takich serwisach jak HBO Max i Disney+. Kiedy zadebiutowały, kwestią czasu było zakończenie hegemonii Netflix. Jak podaje Variety, po raz pierwszy w historii streamingu Netflix nie przoduje pod względem łącznej liczby użytkowników. The Walt Disney Company ma obecnie 221,1 miliona subskrypcji na całym świecie, chociaż warto podkreślić, że na ten wynik składają się konta na platformach Disney+, Disney+ Hotstar, Hulu oraz ESPN+. Disney wysunął się więc na prowadzenie tuż przed Netflix, który zakończył drugi kwartał 2022 roku z 220,7 milionami subskrybentów.

 W USA Disney+ wygenerował w drugim kwartale 2022 roku o 39% więcej przychodów pochodzących z abonentów niż Netflix. W innych państwach świata ten kontrast jest jeszcze wyraźniejszy: Disney+ Hotstar, który jest dostępny w Indiach i innych krajach Azji Południowo-Wschodniej – i stanowi 38% ogólnej bazy klientów Disney+, w ostatnich trzech miesiącach dochód z subskrybenta wynosił 1,20 dolara miesięcznie, podczas gdy Netflix zarabiał w tym rejonie 8,83 dolara.

Nie oznacza to jednak, że Netflix poniósł sromotną klęskę. Chociaż platforma w ostatnich miesiącach rzeczywiście straciła bardzo wielu widzów, nadal ma mocną pozycję na świecie i cieszy się niesłychaną popularnością. Jest to jednak pierwszy wyraźny sygnał, że pojawili się bardzo silni konkurenci. Nadal zarabiają jednak mniej niż Netflix. Podczas startu Disney+ w listopadzie 2019 roku, dostęp do nowej platformy kosztował 6,99 dolarów miesięcznie. W tamtym okresie kwota ta stanowiła niemal połowę ceny standardowego pakietu Netflix.

Niska pierwotna cena za Disney+ spowodowała, że serwis zarabia mniej niż Netflix. Obecnie platforma Disneya stara się podnieść swój profil rentowności, ponieważ w USA odnotowano znaczny spadek wzrostu liczby subskrybentów w całej branży streamingowej. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, Disney+ w ostatnim kwartale osiągnął zaledwie 100 000 nowych subskrybentów.

Disney+: nowa platforma streamingowa z reklamami?

Kryzys w branży streamingowej sprawił, że szefowie Netflix podjęli decyzję o stworzeniu nowego planu taryfowego - znacznie tańszego od standardowego. Niższa cena jest jednak spowodowana reklamami, które pojawią się na platformie. Okazuje się, że Netflix nie jest jedynym serwisem, który wdroży tego typu rozwiązanie. Disney ogłosił podwyżkę cen swojej platformy o 38%. Użytkownicy będą musieli zadecydować, czy chcą korzystać z droższej opcji premium bez reklam, która będzie kosztować 10,99 dolarów miesięcznie (około 50 złotych), czy wybrać wersję Disney+ Basic z reklamami, dostępną w poprzedniej cenie - 7,99 dolarów miesięcznie (około 36 złotych). Dwie wersje Disney+ mają wejść w życie już 8 grudnia 2022 roku. Na razie nie wiadomo, czy zmiany będą dotyczyć również Polski.

RadioZET.pl/Variety