Zamknij

"Wiedźmin": Netflix znęca się nad zwierzętami? Organizacja prozwierzęca bojkotuje serial

29.12.2021 12:16

Serial "Wiedźmin" platformy Netflix został skrytykowany przez członków PETA - organizacji działającej na rzecz zwierząt. Czy twórcy znęcali się nad przedstawicielami braci mniejszej?

Wiedźmin - Freya Allan, Henry Cavill - kadr z serialu Netflix
fot. Netflix/materiały prasowe

17 grudnia na Netflix zadebiutował drugi sezon serialu "Wiedźmin". Wobec produkcji padło wiele słów krytyki, ale nie wszystkie dotyczyły aspektów fabularnych, czy warsztatowych. Hit platformy budzi zastrzeżenia organizacji prozwierzęcej PETA.

"Wiedźmin": Netflix krytykowany przez organizację PETA

Na drugi sezon "Wiedźmina" fani Geralta z Rivii musieli czekać dwa lata. W końcu nowe odcinki adaptacji prozy Andrzeja Sapkowskiego trafiły na Netflix. Okazuje się jednak, że nie wszystko jest takie kolorowe, jak mogłyby się wydawać.

Jak podaje portal Cinemablend, na oficjalniej stronie internetowej organizacji People for the Ethical Treatment of Animals, znanej w skrócie jako PETA, pojawił się apel do widzów, by nie oglądali nowego "Wiedźmina", ponieważ jego twórcy dopuścili się wykorzystania zwierząt na planie zdjęciowym.

"Wiedźmin" platformy Netflix ma potworny problem, ponieważ producenci najwyraźniej postanowili wykorzystać do zdjęć między innymi żywe lemury i małpi saimiri, zamiast używać nowoczesnych i humanitarnych sposobów - generowania obrazów komputerowo. Przemysł rozrywkowy zazwyczaj przedwcześnie oddziela te zwierzęta od ich matek i uniemożliwia ich instynktowną potrzebę odkrywania świata, wybierania partnerów, wychowywania młodych i żerowania, dlatego życzliwi widzowie powinni odpuścić sobie oglądane "Wiedźmina" i zamiast tego grosza dać wielu innym filmom i programom, w których występują wyłącznie ludzcy aktorzy.

Twórcy apelu są najwyraźniej dobrze zaznajomieni z serialem Netflix, o czym świadczy kilka nawiązań do "Wiedźmina" w treści tekstu. Rzeczywiście w kilku odcinkach "Wiedźmina" występowały żywe zwierzęta. Nie jest to też pierwszy raz, kiedy członkowie PETA są niezadowoleni z wykorzystywania żywych zwierząt w serialach i filmach. Organizacja wielokrotnie brała Hollywood na celownik. W listopadzie 2021 roku potępiła między innymi film "Clifford. Wielki czerwony pies". Mimo że tytułowa postać została stworzona całkowicie przy wykorzystaniu efektów CGI, w produkcji  pojawiają się żywe zwierzęta, czego obrońcy praw zwierząt zdecydowanie nie akceptują.

Apel PETA nie wpłynął jednak na decyzję przedstawicieli Netflix, którzy potwierdzili, że trwają prace nad trzecim sezonem "Wiedźmina". Miejmy jednak nadzieję, że tym razem twórcy zrezygnują z wykorzystywania żywych zwierząt podczas zdjęć do serialu i wygenerują stworzenia za pomocą efektów komputerowych. Na razie nie wiadomo, kiedy można spodziewać się nowych odcinków "Wiedźmina".

"Wiedźmin" sezon 2: o czym jest serial Netflix?

W drugim sezonie serialu ponownie śledzimy losy Geralta z Rivii (Henry Cavill), który przekonany, że Yennefer (Anya Chalotra) zginęła w makabrycznej bitwie pod Sodden, stara się sprowadzić księżniczkę Cirillę (Freya Allan) do najbezpieczniejszego miejsca, jakie zna - jego rodzinnego domu w Kaer Morhen. Podczas gdy królowie, elfy, ludzie i demony Kontynentu dążą do dominacji poza murami wiedźmińskiej warowni, Geralt musi chronić dziewczynę przed czymś znacznie bardziej niebezpiecznym: tajemniczą mocą, która czai się wewnątrz.

loader

RadioZET.pl/Cinemablend/PETA

Netflix: Najważniejsze filmowe premiery jesień-zima 2021 [ZDJĘCIA, DATY, OPISY]