Zamknij

"Na dobre i na złe": wielka wpadka twórców serialu. "Zacofanie... Wieś śpiewa, wieś tańczy" [WIDEO]

20.01.2022 08:36
 Na dobre i na złe - Michał Żebrowski - kadr z serialu TVP
fot. Elzbieta Kasperska/TVP/East News

Serial "Na dobre i na złe" rozzłościł widzów, którzy są rodowitymi Kaszubami. Jeden z wątków popularnej produkcji TVP przedstawił mieszkańców Pomorza Gdańskiego i wschodniej części Pomorza Zachodniego jako zacofanych pijaków.

Kolejna wpadka TVP. Tym razem w popularnym serialu telewizyjnej Dwójki "Na dobre i na złe". Jeden z odcinków produkcji ukazał Kaszubów w dość niekorzystnym świetle. Grupa młodych ludzi postanowiła zareagować na błędy twórców kultowej produkcji o lekarzach z Leśnej Góry.

"Na dobre i na złe": serial TVP obraził Kaszubów

Polska produkcja medyczna istnieje od 1999 roku i przez ponad 20 lat przyciąga przed telewizory wiernych widzów. Chociaż takie elementy, jak bohaterowie, wątki, czy nawet kultowa czołówka wielokrotnie się zmieniały, serial wciąż ma rzeszę fanów.

Wygląda jednak na to, że spora grupa mieszkańców Pomorza Gdańskiego i wschodniej części Pomorza Zachodniego może się na "Na dobre i na złe" obrazić. I to na dobre. Wszystko przez emisję 830. odcinka serialu, która miała miejsce 12 stycznia 2022 roku. Chciano w nim ukazać kaszubskie tradycje i zwyczaje.

Pochodzący z Pomorza Andrzej Falkowicz (Michał Żebrowski) wybrał się na Kaszuby, by dowiedzieć się więcej na temat swoich przodków. Traf chciał, że lekarz przyjeżdża do fikcyjnej miejscowości Barania Huta w Pustą Noc - tradycyjny obrzęd, mający na celu pożegnać osobę zmarłą. Nieboszczką z serialu jest prababcia Falkowicza. Rodzina zbiera się w izbie wyglądającej jak ze skansenu wokół zwłok i pije wódkę przy zmarłej kobiecie.

Takie przedstawienie Kaszubów i kaszubskich tradycji w TVP nie spotkało się ze zbyt dobrym przyjęciem osób zaliczających się do tej grupy ludności. Na stronie na Facebooku Klubu Młodych Kaszubów Cassubia pojawiło się nagranie, które w zabawny sposób wchodzi w polemikę z tym, co ukazano w "Na dobre i na złe".

Grupa członków Klubu Młodych Kaszubów Cassubia udowadnia widzom, że obraz Kaszub ukazany w serialu TVP mija się z rzeczywistością.

Na nagraniu krytyka feralnego odcinka "Na dobre i na złe" się jednak nie kończy. Zdjęcia do serialu kręcono w Juszkach w gminie Kościerzyna.

Zdjęcia do 830. odcinka "Na dobre i na złe" powstały we wrześniu 2021 roku. Według informacji z wielu lokalnych portali, mieszkańcy gminy z niecierpliwością czekali, by zobaczyć znajome strony w telewizji. Po emisji odcinka na portalu koscierski.info pojawiła się masa negatywnych komentarzy Kaszubów oburzonych tym, jak przedstawiono ich w popularnym serialu.

Właśnie oglądam i widać, jak nas postrzegają. Wieś śpiewa, wieś tańczy… zacofanie… Taką promocję Kaszub, to można sobie odpuścić.

Straszne, ośmieszające Kaszubów. Pokazano jakichś zacofanych kosmitów, mieszkających w domkach dla krasnali, chlejących nad zwłokami... Szkoda tylko miejscowych aktorów, pan Zbyszek w tym pajacowatym kubraczku na pogrzebie...

Widziałam i nawet mój nastoletni syn skomentował – dlaczego z Kaszubów robią tu jakichś alkoholików?

Reżyser tego odcinka ma nikłą wiedzę o Kaszubach. Mam nadzieję, że nie pozostanie to tak bez echa. Kaszubi są siłą.

Jakie są Kaszuby, najlepiej wiedzą Ci, co żyją i pochodzą stamtąd. Nie wstydzą się swojego pochodzenia. Smutne jest to, że ludzie niemający żadnego pojęcia o Kaszubach, pokazują takie bzdury.

Powierzchowność i powielanie stereotypów, niestety bierze się z lekceważenia i niechęci do bliższego poznania istoty kulturowej mniejszości. Tak samo spłyca się wizerunek np. Gdańska w produkcjach filmowych, gdzie służy za widokówkę. Z drugiej strony, zamiast się obrażać, warto starać się, jak najczęściej pokazywać oblicze Kaszub i Kaszubów. Nie w wersji cepeliowskiej, ale współczesnej i niehermetycznej.

Jestem Kaszubką. Skacząc po kanałach, usłyszałam język kaszubski, zostałam, więc oglądam i... myślałam, że oczom i uszom nie wierzę. Cringówa jakich mało. Jak już chcieliście pokazać Kaszubów i tradycję np. pogrzebową na Kaszubach, to trzeba było zrobić to jak Pan Bóg przykazał. To, co pokazaliście, to nie jest nawet groteskowe.

Miejmy nadzieję, że po tej wpadce twórcy "Na dobre i na złe" będą robili lepszy research przed realizacją odcinka. Być może zamysłem autorów była promocja Kaszub jako interesującego i godnego uwagi rejonu Polski. Niestety wyszło, jak wyszło...

RadioZET.pl/Facebook/koscierski.info