Zamknij

Lindsey Pearlman nie żyje. Znamy przyczynę tajemniczej śmierci młodej aktorki

17.08.2022 07:32
Lindsey Pearlman
fot. Los Angeles Police Department./Associated Press/East News

Lindsey Pearlman zmarła na początku 2022 roku. Miała 43 lata. Śledczy w końcu ustalili przyczynę śmierci aktorki znanej ze "Szpitala miejskiego".

13 lutego 2022 roku po raz ostatni widziano Lindsey Pearlman żywą. Kika dni później aktorka została uznana za zaginioną, po czym została znaleziona martwa. Śledczy po wielu miesiącach w końcu ustalili, co spowodowało śmierć 43-letniej artystki.

Lindsey Pearlman nie żyje: przyczyny śmierci młodej aktorki

18 lutego 2022 roku policja z Los Angeles znalazła ciało kobiety znajdujące się w pojeździe zaparkowanym nieopodal Runyon Canyon Park. Tuż po znalezieniu zwłok Pearlman przeprowadzono autopsję. Według koronera badanie nie dało jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej tajemniczej śmierci. Jak podaje Deadline, po kilku miesiącach śledztwa udało się ustalić, że przyczyną śmierci Pearlman było samobójstwo.

Koroner doszedł do takich wniosków, po stwierdzeniu w organizmie denatki toksycznego stężenia azotynu sodu. Tym samym sprawę uznano za zamkniętą. Według ustaleń People i stacji NBC w raporcie koronera pojawia się również informacja, że u Pearlman znaleziono nieszkodliwe dla zdrowia ślady lorazepamu, metoklopramidu i kodeiny.

Lindsey Pearlman: kim była?

Pearlman urodziła się 5 października 1978 roku w  Chicago. Ukończyła studia na The Second City Conservatory. Zanim przeniosła się do Kalifornii, aby zająć się pracą przed kamerą, była aktywna w społeczności teatralnej Chicago. Oprócz serialu "Szpital miejski" grała również w takich tytułach, jak "Imperium" czy "Chicago Justice". Ostatnią produkcją z jej udziałem był serial "The Tam and Kevin Show" z 2022 roku.

RadioZET.pl/Deadline