Zamknij

Gwiazdor "Herkulesa" nie chce pomagać Ukrainie. Zmienia się w Stevena Seagala?

23.08.2022 13:03

Kevin Sorbo znany z serialu "Herkules" wypowiedział kontrowersyjne zdanie. Według niego Stany Zjednoczone nie powinny wspierać Ukrainy finansowo. Słowa Sorbo wywołały falę krytyki.

Herkules - Kevin Sorbo - kadr z serialu
fot. Universal/Courtesy Everett Collection/Everett Collection/East News

Gwiazdor kultowego serialu z lat 90. pod tytułem "Herkules" po raz kolejny wywołał oburzenie opinii publicznej. Kevin Sorbo ostatnimi czasy słynie z wypowiedzi, które nie przysparzają mu fanów. Tym razem stwierdził, że Stany Zjednoczone nie powinny wspierać finansowo Ukrainy, która toczy wojnę z Rosją.

Kevin Sorbo nie chce pomagać Ukrainie

24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę. Od tego czasu ukraińskie wojska walczą z najeźdźcą i są wspierane w rozmaity sposób przez kraje Zachodu z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi na czele. Inwazja spotkała się z protestem wielu znanych przedstawicieli branży filmowej, którzy potępili Putina i niejednokrotnie oferowali pomoc Ukraińcom. Niestety nie wszyscy wykazali się taką postawą. 

Na Twitterze Kevina Sorbo - dawnego gwiazdora serialu z lat 90. pod tytułem "Herkules", pojawił się oburzający wpis. 

Przestańmy wysyłać pieniądze Ukrainie.

Słowa Sorbo nie pozostały długo bez odpowiedzi. Internauci skrytykowali postawę aktora porównując jego zachowanie do innego prorosyjskiego amerykańskiego artsty - Stevena Seagala.

Przestańmy oglądać produkcje z Kevinem Sorbo. Wspiera faszystowską Rosję.
Przestańmy oglądać produkcje z Kevinem Sorbo. Jestem pewien, że Rosja może oglądać jego filmy ze Stevenem Segalem.
Jak ktokolwiek może oglądać produkcje z Kevinem Sorbo? Jego praca to przeciwieństwo rozrywki i do tego jest całkowicie pozbawiony talentu, niezależnie od jego przyprawiających o mdłości, nieznośnie głupich komentarzy społecznych i politycznych.

Oczywiście nie brakowało głosów, które popierały wypowiedź Sorbo, co nie zmienia faktu, że brak chęci pomocy Ukrainie jest postawą mało etyczną i dającą przyzwolenie na haniebne i barbarzyńskie działania Rosji.

Osoby zaznajomione z wynurzeniami Sorbo zapewne wiedzą, że aktor jest gorącym zwolennikiem Donalda Trumpa. W ostatnich miesiącach był też jednym z gości stacji Fox News, która krytykowała wydawnictwo Marvel Comics za ogłoszenie nowej postaci - Aarona Fischera - geja, broniącego bezdomnych nastolatków, który stał się samozwańczą wersją Kapitana Ameryki. Sorbo uważał, że bohater to "kłamstwa lewicy" i propaganda uderzająca w amerykańskie wartości. Co jest znamienne, aktor krytykował komiks, zanim ten w ogóle się ukazał, oczywiście go nie czytając. Był też jednym z celebrytów, który odmawiał noszenia maseczki ochronnej w miejscach publicznych podczas peaku pandemii koronawirusa.

Kevin Sorbo zostanie drugim Steven Seagalem?

Oczywiście Sorbo z jego komentarzami daleko do Stevena Seagala. Aktor znany ze słynnych filmów akcji stał się synonimem usłużnego zwolennika polityki Władimira Putina. W 2017 roku otrzymał obywatelstwo Federacji Rosyjskiej i tym samym dostał zakaz wjazdu do Ukrainy. Od dawna jest krytykowany za bratanie się z Putinem. Podczas wojny w Ukrainie wielokrotnie pokazał, że działa na korzyść Rosji i jej operacji militarnych.

loader

RadioZET.pl/Twitter