Zamknij

Obrzydliwa wypowiedź gwiazdora z "Gry o tron" na temat scen seksu. Aktorki ostro odpowiedziały

11.08.2022 12:42
Gra o tron - Sean Bean - kadr z serialu HBO
fot. Image supplied by Capital Pictures/EAST NEWS

Sean Bean znany z "Gry o tron", stwierdził, że ma problem z koordynatorami scen intymnych. Jego kontrowersyjna wypowiedź spotkała się z reakcją wielu aktorek.

Sean Bean - gwiazdor "Gry o tron" przyznał, że nie odpowiada mu istnienie koordynatora scen intymnych. Zdaniem gwiazdora obecność osób nadzorujących bezpieczeństwo podczas kręcenia scen seksu "psuje spontaniczność". Te słowa nie spodobały się wielu aktorkom, które skrytykowały odtwórcę Neda Starka.

Sean Bean o scenach seksu: gwiazdor "Gry o tron" spotkał się z krytyką aktorek

Powstawanie scen seksu w filmach i serialach to drażliwy temat. Nie chodzi jedynie o przełamanie się odtwórców kochanków, którzy często muszą rozbierać się przy obcych osobach i udawać stosunek seksualny, ale również wielu nadużyciach, do których w przeszłości dochodziło na planach zdjęciowych. Aby zapewnić bezpieczeństwo aktorów, powołano do życia zawód koordynatora scen intymnych, nadzorującego realizację tego typu fragmentów filmów i seriali.

Okazuje się, że to rozwiązanie nie odpowiada wszystkim aktorom. Jak podaje Deadline, Sean Bean w wywiadzie dla magazynu Times of London Sunday, stwierdził, że koordynator scen intymnych psuje ich powstawanie. Odniósł się bezpośrednio do fragmentu serialu "Snowpiercer", w którym zagrał tego typu scenę z Leną Hall.

Myślę, że gdyby ktoś sprowadził to bezpośrednio do ćwiczenia technicznego, naturalny sposób zachowania kochanków zostałby zniszczony. To by mnie bardziej hamowało, ponieważ zwraca uwagę na detale. (...) Przypuszczam, że to zależy od aktorki. Ta miała doświadczenie muzyczno-kabaretowe, więc była gotowa na wszystko.

Słowa Beana szybko spotkały się z reakcją aktorek, które mają na powstawanie tego typu scen zupełnie inne spojrzenie. Jedną z osób, była sama zainteresowana. Hall skomentowała wypowiedź kolegi z planu na Twitterze. 

Prawdopodobnie muszę wyjaśnić niektóre kwestie zawarte w tym randomowym artykule, ponieważ ludzie piszą do mnie się do mnie: "dziewczyno, wszystko w porządku?"
1. Niesławna scena z mango nie była sceną rozbieraną. Byłam "naga" (ale nie całkiem naga) w scenie z wanną/samobójstwem (co, jak sądzę, miało miejsce w tym samym momencie), ale Sean Bean był w wannie całkowicie ubrany w smoking.
2. To, że pracuję w teatrze (nie w kabarecie, ale od czasu do czasu tam również) nie oznacza, że jestem gotowy na wszystko. Poważnie, zależy to od drugiego aktora, sceny, którą mamy zagrać, reżysera i ekipy, która musi tam być, aby to sfilmować.
3. Sean jest niesamowitym aktorem i sprawił, że poczułam się nie tylko komfortowo, ale także jakbym rzeczywiście była w tych dziwacznych scenach z prawdziwym partnerem. Byliśmy wtedy my przeciwko światu i tak zamierzaliśmy opowiedzieć tę historię.
4. Jeśli czuję się komfortowo z partnerem w danej scenie i innymi osobami w studiu, nie będę potrzebować koordynatora intymności. ALE jeśli jest coś, co sprawia, że czuje się dziwnie, obleśnie, uważam, że jestem nadmiernie odsłonięta itp., albo zakwestionuję konieczność sceny, albo poproszę o koordynatora scen intymnych.
5. Czuję, że kiedy aktor musi zagrać scenę, która jest bardzo emocjonalna (jak popełnienie samobójstwa lub bycie zgwałconą), trzeba mieć dostęp do osoby zajmującej się zdrowiem psychicznym, z którą można porozmawiać po skończeniu zdjęć. Mimo że tylko gramy, wciąż doświadczamy traumy.
6. Czuję, że koordynatorzy scen intymnych są mile widzianym dodatkiem na planie i myślę, że mogą również pomóc w radzeniu sobie z traumą doświadczaną w innych scenach. Czasami ich potrzebujesz, czasami nie, ale każda osoba, scena i doświadczenie są inne.

Przez wiele osób słowa Beana zostały odebrane tak, jakby na planie "Snowpiercer" doszło do molestowania seksualnego. Na szczęście Hall potwierdziła, że tak się nie stało. Zwróciła jednak uwagę na niuanse, które kompletnie zignorował Bean, nie zwracając w swojej wypowiedzi uwagi na potrzeby i odczucia innych aktorów na planie zdjęciowym.

Hall nie była jedyną aktorką, której nie spodobały się słowa aktora. Głos w sprawie zabrała gwiazda nowego "West Side Story" - Rachel Zegler.

Koordynatorzy scen intymnych tworzą środowisko bezpieczeństwa dla aktorów. Byłam za nich niezmiernie wdzięczna, na planie "West Side Story" – okazywali łaskę nowicjuszowi takiemu jak ja, plus doedukowali osoby wokół mnie, które mają wieloletnie doświadczenie. Spontaniczność w scenach intymnych może być niebezpieczna. Obudź się.

Sprawę skomentowała również Jameela Jamil - gwiazda nadchodzącego serialu Marvela "She-Hulk".

Jameela Jamil/Twitter
fot.

foto: print screen z Jameela Jamil/Twitter

Te sceny powinny mieć tylko techniczny charakter. To jak wyczyn kaskaderski. Naszym zadaniem jako aktorów jest zrobienie tego w taki sposób, żeby nie wyglądało technicznie. Nikt nie chce improwizacji po omacku.

Jak podaje The Cut, słowa Beana spotkały się też z krytyką Amandy Seyfried, która wykorzystała osobiste doświadczenie w kwestii kręcenia scen intymnych.

Jako 19-latka, weszłam na plan bez bielizny – to nie żart. Jak mogłem do tego dopuścić? No cóż, wiem dlaczego: miałam 19 lat i nie chciałem nikogo zdenerwować ani stracić pracy. Oto dlaczego.

Na wypowiedź Beana zareagowała również Philippa Childs - szefowa Bectu - brytyjskiego związku zawodowego aktorów. Kobieta stwierdziła, że jest "rozczarowana" postawą gwiazdora, zwłaszcza biorąc pod uwagę, "jego uprzywilejowaną pozycję oraz wiedzę na temat słabych stron i wyzwania, z jakimi boryka się wiele osób w branży podczas kręcenia scen intymnych, zwłaszcza młodych i mniej doświadczonych aktorów".

Koordynacja scen intymnych zapewnia istotne wsparcie artystom podczas przygotowań, prób i kręcenia scen intymnych, a jej rosnące wykorzystanie jest pożądanym posunięciem w celu dalszego stworzenia środowiska bezpieczeństwa dla aktorów na planie. Te słowa  zadają krzywdę koordynatorom scen intymnych oraz wiedzy i wkładowi pracy przeszkolonych, wykwalifikowanych specjalistów, którymi są nasi członkowie, wykonujący tę pracę. Doceniamy ich zaangażowanie w zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa i szacunku na planie zdjęciowym.

Miejmy nadzieję, że Sean Bean zrozumiał swój błąd i przemyśli słowa jego koleżanek po fachu, a wypowiedź aktora będzie przestrogą dla innych, podobnie myślących artystów.

RadioZET.pl/Deadline/The Cut/Twitter