Zamknij

Katarzyna Figura ujawnia: „Wymiotowałam po nakręceniu tej sceny” [WIDEO]

25.11.2022 16:40

Katrzyna Figura pojawiła się w Radiu ZET, gdzie była gościem programu „Nie mam pytań”. W rozmowie z Szymonem Majewskim opowiedziała m.in. o występie w filmie „Pianista” oraz współpracy z hollywoodzkim gwiazdorem i laureatem Oscara, Adrienem Brodym. Okazuje się, że praca na planie bardzo dużo ją kosztowała. 

Katarzyna Figura Radio ZET
fot. Radio ZET

Katarzyna Figura gościła w „Nie mam pytań”, niedzielnym programie Szymona Majewskiego na antenie Radia ZET. Aktorka jest gwiazdą nowego filmu Jakuba Skocznia „Chrzciny”, w którym zaskoczyła widzów niesamowitą metamorfozą i rolą gorliwej katoliczki Marianny. W trakcie wywiadu wróciła jednak myślami do pracy na planie nagrodzonego Oscarem „Pianisty”.

SPEŁNIAMY MARZENIA W RADIU ZET. WYŚLIJ ZGŁOSZENIE

Katarzyna Figura w Radiu ZET: „Wymiotowałam po nakręceniu tej sceny”

Aktorka zagrała w filmie Romana Polańskiego epizodyczną rolę wściekłej antysemitki, która spotyka granego przez Adriena Brody’ego, Władysława Szpilmana.

Pracowałam nad tą rolą kilka miesięcy. Powiedziałam do Romana: „Pozwól mi pokazać to, co wymyśliłam na przestrzeni tych paru miesięcy”. Schowałam się za framugę tego mojego mieszkania. Roman powiedział „akcja” i wtedy uwolniłam demona. Przywołałam cały bagaż tej nienawiści. Milimetr po milimetrze zaczęłam się wysuwać zza framugi. W momencie, kiedy Adrien to zauważył, zaczęło dziać się coś nieprawdopodobnego. Energia i emocje urosły do zenitu – zdradziła aktorka i dodała: „Roman był podekscytowany. (…) Powiedział: „Krzycz tak, żeby było cię słychać na drugim końcu Warszawy, w górach, nad morzem. Masz wrzeszczeć, wyrwać z siebie flaki. Tak też zrobiłam”.

Później się dowiedziałam, że Adrien myślał, że jestem naturszczykiem. To największy komplement. (…) On się autentycznie mnie bał – wspomniała Figura i opowiedziała o ich bliższym spotkaniu w Paryżu, gdzie kończyli pracę nad filmem: „Był szczęśliwy, że mnie poznał. Bardzo mi gratulował”.

Katarzyna Figura nie ukrywa, że praca na planie „Pianisty” była dla niej bardzo ciężka. Ujawniła szokującą historię.

Tamtego dnia prawie nie zdołałam dotrzeć do mojej przyczepy po zdjęciach. Tyle mnie to kosztowało. Zaczęłam wymiotować po nakręceniu tej sceny. Pewnie nie wszyscy aktorzy tak pracują, ale wielu artystów tak. To są koszty. Nie potrafię się tak odciąć. Z drugiej strony nie mogę nosić tego wewnętrznego i zewnętrznego kostiumu cały czas.