Zamknij

Małgorzata Potocka o konflikcie z matką. Wszystko zmieniło się przed jej śmiercią [WIDEO]

26.10.2022 15:01

Małgorzata Potocka pojawiła się w „Nie mam pytań”, gdzie nie zabrakło trudnych tematów. Aktorka w rozmowie z Szymonem Majewskim opowiedziała m.in. o wieloletnim konflikcie z matką. Padły bardzo poruszające słowa.

Małgorzata Potocka Nie mam pytań Radio ZET
fot. Radio ZET

Małgorzata Potocka to znana aktorka, producentka i reżyserka filmowa. Grała w wielu polskich filmach i serialach, m.in. „Wszystko na sprzedaż”, „Hubal”, „Matki, żony i kochanki”, „Och, Karol 2”, „Plebania” czy „Barwy szczęścia”. Obecnie widzowie mogą ją oglądać w najnowszej komediowej produkcji Netflixa „Gang zielonej rękawiczki”.

Zobacz także

Małgorzata Potocka o konflikcie z matką. Wszystko zmieniło się przed jej śmiercią

Małgorzata Potocka poruszyła w rozmowie z Szymonem Majewskim temat trudnej relacji z matką. Jak zdradziła aktorka, przez wiele lat były w konflikcie.

Nie chcę, żebyśmy doprowadzili się tu do sytuacji, że będziemy oboje ryczeć, bo taka jest to historia. Mój konflikt z matką wynikał z tego, że byłam zbuntowaną nastolatką. Wkurzało mnie wszystko. Nie słuchałam jej, bo chciałam swoje, swoje, swoje… – wyznała.

Kiedy była już bardzo chora, przyjechałam po nią i wzięłam ja do siebie. Opiekowałam się nią do końca jak anioł. Kochałam ją nad życie. Wszystko było nic niewarte. Tylko to, żeby ona była, żeby żyła. Moja mama wtedy mnie zapytała: „Kto Cię nauczył miłości?”. Spojrzałam na nią i powiedziałam: „Ty”. Obie płakałyśmy.

Zobacz także

Aktorka w programie „Nie mam pytań” ujawniła, że jej stosunek do matki zmienił się po tym, jak dowiedziała się, czego doświadczyła jako nastolatka. Jak sama przyznała, wtedy zobaczyła w niej inną osobę.

To było coś takiego, że wiedziałam, iż mnie kocha, ale nie umie kochać. Widziałeś film „Wybór Zofii”? Meryl Streep gra moją matkę. Była prowadzona jako 16-letnia dziewczyna trzy razy pod ścianę śmierci. Nie wiedziałam tego. Jak ona miała być normalna, niepłacząca, nieszalejąca? Ona miała ciągle depresję. Albo tańczyła, albo płakała.

Poniżej fragment rozmowy z Małgorzatą Potocką: