Zamknij

Zaskakujące, co zrobiła Agata Duda na koncercie charytatywnym. Widzowie się tego nie spodziewali [FOTO]

10.12.2021 14:26
Agata Duda
fot. YouTube/prezydent.pl/screen

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką uczestniczyli w specjalnym koncercie charytatywnym na rzecz chorych dzieci funkcjonariuszy Straży Granicznej. Pierwsza dama zrobiła coś, co mogło zaskoczyć wszystkich widzów. Nie tylko przemówiła, ale też złapała męża za rękę.

Agata Duda i prezydent Andrzej Duda byli gośćmi charytatywnego koncertu, który odbył się w czwartek 11 grudnia w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Celem wydarzenia pod nazwą "Pomagamy razem" było zebranie środków, które przeznaczone zostaną na leczenie i rehabilitację chorych dzieci funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, wykonujących swoje obowiązki służbowe na polsko-białoruskiej granicy. Pierwsza dama objęła koncert swoim patronatem i była jego gościem honorowym.

Zobacz także: Przyjaciel rodziny królewskiej wykorzystywał seksualnie nieletnich. Wyciekły zdjęcia z rezydencji Elżbiety II 

Agata Duda wielokrotnie była krytykowana za swoją milczącą formę sprawowania funkcji pierwszej damy, jaką obrała. Z tego powodu, że nie zabierała głosu w sprawach istotnych dla kraju, często nazywana była nawet "najbardziej milczącą pierwszą damą w historii". Zarzucano jej, że w odróżnieniu od poprzednich żon prezydentów, które nie tylko towarzyszyły swoim mężom, ale też udzielały się w istotnych sprawach, sprowadza swoją rolę do bycia ozdobą męża podczas jego publicznych wystąpień.

Agata Duda zaskoczyła widzów koncertu charytatywnego

Tym bardziej zaskakująca mogła być krótka przemowa pani prezydentowej na niedawnym koncercie w OiFP. Pierwsza dama nie tylko zabrała głos, ale nawet kilkakrotnie okazała czułość swojemu mężowi, chwytając go za rękę.

Drodzy bohaterowie dzisiejszego koncertu - drogie dzieci i droga młodzieży oraz ich bliscy. Muszę powiedzieć, że ogromnie cieszę się, że mogę dzisiaj wraz z mężem, który jest dziś moją osobą towarzyszącą – powiedziała pierwsza dama, chwytając za rękę męża, który w odpowiedzi ją ucałował – wraz z państwem wysłuchać tego niezwykłego koncertu. Zadanie zostało wykonane, ponieważ zostałam poproszona, by przyjechać z osobą towarzyszącą, a mąż bez wahania zgodził się, by mi towarzyszyć - zaczęła pierwsza dama, jednak przerwały jej oklaski widowni.

Fakt, że Agata Duda zdecydowała się zabrać głos, może być sporym zaskoczeniem nie tylko ze względu na fakt, że pierwsza dama tak rzadko przemawia. Teraz, w kontekście wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, tego, że niemal każdego dnia słyszymy doniesienia o kolejnych śmierciach uchodźców, także dzieci, słowa pierwszej damy mają dość przykry wydźwięk.

Dla mnie to jest ogromny zaszczyt, że mogę patronować tej pięknej inicjatywie, a więc koncertowi charytatywnemu, który został zorganizowany na rzecz dzieci funkcjonariuszy i pracowników podlaskiego oddziału Straży Granicznej, które każdego dnia zmagają się z ciężką chorobą czy niepełnosprawnością, ale czynią to z niezwykłą determinacją i hartem ducha. Jestem przekonana, że ten charytatywny koncert jest dowodem na to, że ludzka solidarność ma niezwykłą moc, która pomaga nam przezwyciężać najtrudniejsze przeciwności losu - mówiła Agata Duda.

Przypomniała niedawne spotkanie z pogranicznikami i rozmowy na temat wydarzeń na granicy, nazywając je "trudną sytuacją", której funkcjonariusze stawiają czoła. Podziękowała im za poświęcenie i wspomniała o problemach zdrowotnych ich dzieci, w których obliczu należy im się wsparcie.

Większość spotkania poświęciliśmy na rozmowę o tej trudnej sytuacji na granicy Polski z Białorusią, gdzie tej trudnej sytuacji właśnie państwo stawiają czoła z niezwykłym poświęceniem, za które bardzo serdecznie państwu dziękujemy. To jest ogromnie ważne, by być z państwem, byście państwo mieli poczucie, że nie jesteście sami ze swoimi problemami. Czasem wystarczy dobre słowo, czasem potrzymanie za rękę, ale czasem ważna jest po prostu ta pomoc finansowa, dlatego bardzo cieszę się, że dzisiejszy koncert pozwolił zebrać fundusze na kosztowną rehabilitację i leczenie, a także na specjalistyczny sprzęt - kontytnuowała pani Prezydentowa. Niech ten koncert o bardzo wymownym tytule: „Pomagamy razem”, uwrażliwi nas na potrzeby innych i wyzwoli w nas hojność. Ja zachęcam do tego, by włączyć się do wrzucania do puszki (…). Nie będę prosiła o drobne datki – bardzo proszę, żeby to były duże datki - powiedziała.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc chciałabym wam, drogie dzieci i młodzieży, życzyć, byście mieli jak najwięcej okazji, by uśmiech gościł na waszych twarzach i waszych buziach, byście mieli siłę i determinację do walki z chorobą. Również tej siły życzę waszym rodzicom. A wszystkim funkcjonariuszom, którzy teraz pełnią służbę na granicy, życzę, by bezpiecznie mogli wrócić do domu. Życzę także wytchnienia, a wszystkim państwu bezpiecznych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia - dodała na koniec.

W sieci, m.in. na Instagramie OiFP, gdzie opublikowano post z informacją o koncercie, pojawiły się krytyczne komentarze:

Dzieci umierają na granicy, a pan kolejną szopkę odwala. Wstyd, Niedobrze mi jak widzę taką obłudę. W lesie też są dzieci, rodziny, co z nimi? Kiedyś wszyscy odpowiecie za cierpienie tych ludzi, Koncert charytatywny a tymczasem w lesie zamarzło kolejne 4-letnie dziecko, którego nikt nie szukał, ponieważ nie pozwolono. W nocy rejonie Narewki było minus 16 stopni. Gratuluję hipokryto - głoszą wpisy.

PAD
fot.