Zamknij

Zabójstwo dziennikarza TVN. SE: Oskarżony o zbrodnię „miał manie prześladowcze, teorie spiskowe”

12.05.2022 16:35
Paweł K. Kamil Żyła
fot. screen Facebook Paweł K., KMP w Chorzowie

Paweł K. został zamordowany w nocy z 26 na 27 marca 2022 roku w Chorzowie. Wraz z Eweliną Ż. znajdował się wtedy w samochodzie niedaleko stadionu GKS-u. Nagle, według śledczych, drzwi otworzył Kamil Żyła – mężczyzna, z którym towarzyszka dziennikarza TVN była w trakcie rozwodu. 35-latek miał zadać 29-latkowi aż 50 ciosów nożem. Wydano już list gończy za domniemanym mordercą, a na jego temat wychodzi na jaw coraz więcej niepokojących opinii.

Paweł K. był współpracownikiem stacji TVN, zajmował się m.in. przygotowywaniem materiałów do emisji w programie „Dzień dobry TVN”. Kiedy otrzymał dziesiątki ciosów z ręki podejrzanego Kamila Żyły, wykrwawił się. Ewelina Ż. starała się jak najszybciej wezwać pomoc i dojechać do szpitala, lekarzom jednak nie udało się uratować 29-letniego dziennikarza.

Jak ustalili śledczy, Kamil Żyła miał wyjechać do rodziny w Niemczech. Zresztą jego telefon logował się niedaleko przejścia w Jędrzychowicach (a wcześniej w okolicy miejsca popełnienia zbrodni). „Super Express” dotarł do opinii na temat mężczyzny.

Zobacz także: Morderstwo dziennikarza TVN-u. Ewelina Ż. ujawniła szczegóły tragicznego zajścia. "Telefon był zalany krwią"

Zabójstwo dziennikarza TVN. Kim jest Kamil Żyła?

- Spodziewałam się, że on może nie chcieć dać mi spokoju, bo mąż absolutnie nie chciał rozwodu. Ale bardziej spodziewałam się tego, że będzie mnie dręczył telefonami, czy będzie nachodził, natomiast nigdy w życiu, nawet przez sekundę, nie spodziewałam się, że może dojść do czegoś takiego – mówiła Ewelina Żyła w reportażu „Uwaga!” TVN.

Jak podaje „Super Express”, Kamil Żyła pracował przy wentylacji w Jastrzębiu-Zdroju w kopalni Zofiówka. Współpracownicy w rozmowie z tabloidem przyznają, że „nie bardzo znał się na robocie” i nie był „najłatwiejszym” człowiekiem.

- Kiedy dowiedział się, że żona go zdradza, zaczęło mu się coś „odklejać”. Miał manie prześladowcze, teorie spiskowe, był obecny ciałem, ale myślami wędrował gdzieś daleko. Sprawa z żoną ciągnęła się od około dwóch lat. Od około roku nie mieszkają razem - mówił jeden z kolegów Kamila Żyły.

- Kiedy dowiedział się o separacji, dostał do głowy. Zaczął zachowywać się jeszcze dziwniej. Miał obsesje na punkcie żony. Brał wolne, by ją śledzić. Namówił kolegę do tego, by założył jej podsłuch. Miał manię prześladowczą. Chciał jej na telefonie zainstalować program do szpiegowania taki, jak dla dzieci, żeby słyszeć, co mówi – dopowiada „Super Expressowi” inny ze znajomych oskarżonego.

Kamil Żyła rzeczywiście prześladował kobietę. Wcześniej w sprawie zatrzymano Łukasza G., kolegę podejrzanego. Na prośbę 35-latka miał zamontować nadajnik GPS w aucie Eweliny Ż. Chciał mieć pełną kontrolę i wiedzieć, co robi kobieta, z którą niedługo miało przestać go cokolwiek łączyć.

Kamil Żyła nadal przebywa na wolności, wydano list gończy. Jego ostatnie miejsce zameldowania to ul. Podmiejska 10/13 w Jastrzębiu-Zdroju. Mierzy 170-180 cm, waży 75 kg, ma szczupłą sylwetkę. Włosy ciemne, z możliwością ufarbowania na jasny blond, oczy brązowe. Znaki szczególne: tatuaż logo klubu FC Barcelona.

RadioZET.pl/Se.pl

Gwiazdy, które odeszły. Te znane osoby zmarły w 2021 roku [GALERIA]
20 Zobacz galerię
fot. Bartosz KRUPA/East News/ MW/East News