Zamknij

Wpadka Lewandowskiej na lotnisku. Pracownicy odprawy pękali ze śmiechu [FOTO]

12.01.2022 14:29
Anna Lewandowska
fot. VIPHOTO/East News

Anna Lewandowska opisała zabawną sytuację, która przydarzyła się jej podczas odprawy na lotnisku. Wracająca z Malediwów żona Roberta Lewandowskiego dowiedziała się, że ma problem z wagą bagażu, ale gdy jeszcze raz przejrzała pakunki, sytuacja nagle sama się rozwiązała. Panowie przy odprawie pękali ze śmiechu - komentuje trenerka. 

Anna Lewandowska ma za sobą kolejny rok sukcesów. 33-letnia trenerka fitness została uznała Liderką Biznesu według magazynu Wprost, ponadto została wyróżniona aż dwiema nagrodami na gali Marki Roku 2021. W dodatku udało jej się zwrócić na siebie uwagę światowych mediów na galach Złotej Piłki i Globe Soccer Awards, gdzie z wdziękiem wspierała na czerwonym dywanie Roberta Lewandowskiego.

Po czasie intensywnych wrażeń Lewa postanowiła na moment odpocząć i poleciała razem córkami na Malediwy. Tym razem nie było przy niej Roberta. Gwiazda musiała radzić sobie sama, gdy w drodze powrotnej na lotnisku przydarzyła jej się mała wpadka z bagażem. Prawie spóźniona na samolot Anna przy odprawie dowiedziała się, że ma aż 14 kg nadbagażu i musi pilnie coś z tym zrobić. Sytuacja zakończyła się jednak dość zabawnie, o czym trenerka opowiedziała internautom w relacji na Instastories. 

Wpadka Anny Lewandowskiej. Trenerka rozbawiła pracowników przy odprawie 

Anna opublikowała zdjęcia bagaży wrzuconych na taśmę i podzieliła się historią, która przydarzyła jej się podczas odprawy na Malediwach. 

Nie obyło się bez małych przygód... Miałam spakowaną jedną walizkę na nas trzy (bo wygodniej). Okazało się przy odprawie, że mam 14 kg nadbagażu!!! Maksymalna waga jednego bagażu to 32 kg i w sumie dwie walizki na osobę - relacjonowała trenerka.

Do odlotu zostało niewiele czasu. Gwiazda zaczęła gorączkowo szukać pomysłu, co zrobić z nadprogramowymi kilogramami, więc jeszcze raz zajrzała do walizek. 

Pan powiedział, że muszę coś zrobić z tymi 14 kilogramami... Zważywszy, że byłyśmy prawie spóźnione na samolot... Zaczęłam otwierać walizkę, która ku mojemu zdziwieniu przedzieliła się na dwie części. Zapomniałam o tym, że sportowe walizki mają dodatkowy suwak. Panowie przy odprawie pękali ze śmiechu… Problem rozwiązał się w pięć sekund - opowiedziała ubawiona Anna. 

anna dd
fot. Instastories:@annalewandowskahpba

Potem trenerka jeszcze raz zważyła swój bagaż i okazało się, że jedna część ważyła 20,8 kg, a druga 15,2 kg.

Hm... Czyli nie było to 14 kg nadbagażu... Tylko 4, które spokojnie gdzieś bym upchnęła. W każdym razie respektuję tego typu zasady, bo jest to dla ochrony zdrowia pracowników - podsumowała. 

anna lewd
fot. Instastories:@annalewandowskahpba
Polskie gwiazdy 50+ w bikini
16 Zobacz galerię
fot. Instagram/Facebook