Zamknij

Wojciechowska i Kossakowski już po rozwodzie? Nastąpił niespodziewany zwrot w sprawie

Anna Skalik
27.07.2022 10:46
Kossakowski i Wojciechowska
fot. Instagram/przemekkossakowski/martyna.world/screen

Martyna Wojciechowska i Przemysław Kossakowski pobrali się jesienią 2020 roku, czym zaskoczyli wszystkich fanów. Jeszcze większym zaskoczeniem było ich rychłe rozstanie. Jak informuje Pudelek, podróżnicy mają być już po rozwodzie.

To już ponad rok od kiedy Martyna Wojciechowska ujawniła, że ona i jej mąż – Przemysław Kossakowski – rozstali się. Zresztą małżeństwo, zawarte jesienią 2020 roku, w sensie nieformalnym trwało zaledwie kilka miesięcy, ale prawda o niespodziewanym rozstaniu była skrzętnie ukrywana przez dłuższy czas.

Wreszcie, kiedy nie udało się już zachować tego w tajemnicy, podróżniczka przyznała, że to Kossakowski od niej niespodziewanie odszedł, pozostawiając ją w poczuciu pustki, ale przede wszystkim wielkiego zaskoczenia.

Zobacz także: Ewa Minge pokazała, co z jej twarzą zrobiła choroba. "I mamy monstrum gotowe" [FOTO]

Jak wiecie, bardzo rzadko wypowiadam się na temat mojego życia osobistego, ale w związku z ostatnimi doniesieniami medialnymi i licznymi spekulacjami, chciałabym, żebyście usłyszeli kilka słów bezpośrednio ode mnie. Po 3 latach związku i 3 miesiącach od ślubu, z dnia na dzień nastąpił koniec mojego małżeństwa. Ta nagła zmiana była dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo odpowiedzialność, zobowiązanie i dane słowo są i zawsze będą dla mnie wartościami nadrzędnymi. Moja decyzja o ślubie była głęboko przemyślana i traktowałam ją bardzo poważnie – napisała wtedy na Instagramie.

Wojciechowska i Kossakowski już po rozwodzie? Wyrok miał zapaść z orzeczeniem o winie

Od tamtych chwil minął ponad rok i jak informuje Pudelek, rozwód pary właśnie miał zostać sfinalizowany. Rozprawa odbyć się miała 26 lipca w trybie zdalnym, w związku z nadal obowiązującymi przepisami covidowymi. Jak ujawniono, to Kossakowski wniósł pozew o rozwód, mimo iż z wcześniejszych doniesień wynikało, że to właśnie Martynie Wojciechowskiej zależało na jak najszybszym zakończeniu małżeństwa.

Tym, co zaskakuje najbardziej, jest orzeczenie o winie, o którym wcześniej nie było mowy. Jak ustalił Pudelek, sąd miał stwierdzić, że całkowitą winę za rozpad małżeństwa ponosi powód, czyli właśnie Kossakowski. Dziennikarz ma prawo od decyzji się odwołać.