Zamknij

Karolina Korwin-Piotrowska krytycznie o Wiktorii Gąsiewskiej. "Celebryctwo nie przekłada się na talent"

17.05.2022 13:37
Wiktoria Gąsiewska/Karolina Korwin-Piotrowska
fot. Instagram/Wiktoria Gasiewska/Karolina Korwin-Piotrowska/screen

Karolina Korwin-Piotrowska oceniła w sieci film "Krime story. Love story". Jej uwagi o męskiej części obsady były dość pozytywne. Oberwało się jednak Wiktorii Gąsiewskiej. Dziennikarka wyraża przekonanie, że popularność nie idzie w parze z talentem młodej aktorki.

Karolina Korwin-Piotrowska podzieliła się swoją opinią na temat filmu "Krime story. Love story", który miał swoją premierę już kilka miesięcy temu, ale na Netflixie pojawił się niedawno i obecnie utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych produkcji. Dziennikarka po obejrzeniu dzieła stwierdziła, że choć zapowiadało się dobrze, to już po kilkunastu minutach robi się taki bałagan w fabule, że trudno się odnaleźć. Przyznała, że ma sentyment do twórców - braci Węgrzyn - ale ostatecznie wiele jej w tym filmie zabrakło.

Mimo wszystko Korwin-Piotrowska zdobyła się także na kilka pozytywnych ocen, które dotyczyły głównie męskiej części obsady. W filmie wystąpili Cezary Łukaszewicz, Misiek Koterski, Cezary Żak, Jan Frycz i Krzysztof Kowalewski. Żeńską obsadę stanowiły m.in. Małgorzata Kożuchowska oraz Wiktoria Gąsiewska.

Zobacz także: To dlatego jury Ukrainy nie dało nam nawet jednego punktu na Eurowizji? "Ludzie żądają przeprosin"

Wiktoria Gąsiewska skrytykowana. "Celebryctwo nie przekłada się na talent"

Korwin-Piotrowska w swoim komentarzu wyraża ulgę, że Małgorzata Kożuchowska wreszcie pojawiła się w roli mamy nastolatki, choć uważa, że coś było nie tak z włosami byłej gwiazdy "M jak miłość", bo sugeruje jej zmianę fryzjera.

Za to postacie kobiece w tym filmie niestety są schematyczne, mamy 21 wiek! Kożuchowska powinna zwolnić z pracy fryzjera, ale poza tym jest wreszcie matką nastolatki, rola ta, potencjalnie ciekawa, rozmywa się w zimnych kadrach - pisze Korwin-Piotrowska.

Znacznie bardziej oberwało się Wiktorii Gąsiewskiej. Młoda aktorka, znana m.in. z "Rodzinki.pl", cieszy się ostatnio dużą popularnością. Dziennikarka uważa jednak, że za tą sławą nie idzie talent, tylko internetowe "celebryctwo".

Potencjał postaci granej przez Wiktorię Gąsiewską, główną postać kobiecą, był większy, może jednak popularność w mediach społecznościowych i celebryctwo nie przekłada się na ekranową charyzmę i talent. Podobnie grupa jej koleżanek: ładna buzia, fajny fryz, wiązanka przekleństw i super stylówka to jednak zbyt mało. Wystarczy na Instagram, na film to zbyt mało. Ale na obrazku wygląda ładnie - podsumowała Korwin-Piotrowska.

Dziennikarka nie oceniła pochlebnie także pracy braci Węgrzyn. Co ciekawe, pod jej postem odpowiedzieli: Dzięki wielkie. Ten film to duża nauczka dla nas.