Zamknij

Teresa Lipowska ma dosyć "M jak Miłość"? Gorzkie słowa aktorki. "To już nie jest ten sam serial"

Maciej Friedrich
30.06.2022 12:26
Teresa Lipowska
fot. screen: YouTube TVP VOD

Teresa Lipowska nie ukrywa, że nie wszystko podoba jej się w nowych odcinkach "M jak Miłość". Serialowa Barbara Mostowiak nie ukrywała, że jej zdaniem nie jest to już ten sam serial, co przed laty. Czy zamierza pożegnać się z produkcją?

"M jak Miłość" to jeden z najpopularniejszych seriali w historii polskiej telewizji, który nadal może pochwalić się imponującą oglądalnością. Pierwszy odcinek sagi rodu Mostowiaków mogliśmy zobaczyć 4 listopada 2000 roku, ulubieni bohaterowie towarzyszą więc widzom od ponad dwóch dekad. Nic zatem dziwnego, że wierni fani traktują niektórych aktorów niczym serialowych bohaterów. W "M jak Miłość" dorastały i rozwijały się takie gwiazdy jak Katarzyna Cichopek, Anna Mucha czy bracia Mroczek. Przez lata oczywiście w obsadzie nastąpiło wiele zmian, pojawiły się nowe postacie, a niektórzy ulubieńcy widzów zniknęli. Na szczęście nadal możemy podziwiać na ekranie seniorkę rodu Barbarę Mostowiak.

W jedną z ulubionych bohaterek widzów wciela się Teresa Lipowska, znana między innymi z "Nocy i dni", "Tato" czy "Lalki". 84-latka nadal zachwyca na ekranie, a fani "M jak Miłość" nie wyobrażają sobie produkcji bez jej udziału. Choć pojawiały się doniesienia o rzekomym odejściu aktorki, do tej pory pozostaje jednym z filarów obsady serialu. W rozmowie z "Super Expressem" wyznała, że ma zamiar dalej grać.

- Na razie jeszcze mnie nie nudzi. Bardzo kocham ekipę, z którą pracuję. Byli dla mnie bardzo pomocni i życzliwi w trudnych chwilach - poinformowała.

Jednocześnie pani Teresa nie ukrywała, że jej zdaniem "M jak Miłość" nie jest już tym samym serialem, który przykuwał Polaków przed ekrany lata temu.

Teresa Lipowska gorzko o "M jak Miłość". Serial stracił dawny urok?

Zdaniem Teresy Lipowskiej wprowadzanie nowych bohaterów i wątków spowodowało, że "M jak Miłość" oddaliło się od swoich korzeni, czyli historii rodu Mostowiaków.

- To już nie jest ten sam serial, zupełnie. Tłumaczy to scenarzystka, że przez 22 lata trudno tę sagę zamykać tylko w kilku osobach, więc musi być znajomy wnuczka, który ma panią, która ma mamę... Ja też myślę, że to już nie jest saga rodu Mostowiaków, natomiast jest to chwilami nawet dydaktyczne, chociaż nie kawa na ławę. Dydaktyczny serial - troszkę o rodzinie, troszkę o miłości... coś tam zostało z tego "M jak miłość", natomiast z tej sagi Mostowiaków nie tak dużo. Co tu ukrywać, mamy największą oglądalność - oceniła.

Na szczęście dzięki Lipowskiej w serialu nadal nie brakuje "klasycznych" rodzinnych wątków. 85-letnia gwiazda ma nadzieję, że jak najdłużej pozostanie aktywna zawodowo.

- Chciałabym dożyć jak najdłużej takich lat, żeby coś robić, ale nie być ciężarem dla bliskich. Chciałabym dożyć 90-tki, ale bez specjalnego wsparcia kogoś z zewnątrz… Daj mi Boże jak najwięcej szczęścia i zdrowych lat - życzy sobie. 

My oczywiście życzymy pani Teresie zdrowia i radości z wykonywanego zawodu.