Zamknij
Sprawa dla reportera
  • 12 Zobacz
fot. YouTube

"Sprawa dla reportera" jest programem kultowym, ale nie tylko dlatego, że jest na antenie już blisko 40 lat. Tylu absurdów, kontrowersyjnych wypowiedzi i dziwnych tematów co w audycji Elżbiety Jaworowicz nie było w żadnym polskim programie interwencyjnym. "Szopka" i "cyrk" -  często ciśnie się na usta na widok tego, co wyprawia się w programie. Oto kilka z najdziwniejszych momentów w historii "Sprawy dla reportera". 

"Sprawa dla reportera" Elżbiety Jaworowicz jest flagowym programem interwencyjnym Telewizji Polskiej. W audycji prezentowane są trudne i często bulwersujące sprawy, którym próbują zaradzić zaproszeni do studia eksperci. Nad ludzkimi dramatami debatuje zawsze szeroki przekrój gości, od prawników i przedstawicieli władzy, po działaczy społecznych, duchownych i celebrytów. 

Ponadto Elżbieta Jaworowicz stara się urozmaicać audycje występami muzycznych gości. Burzliwym dyskusjom niejednokrotnie towarzyszą popisy gwiazd disco polo, które w opinii wielu widzów gryzą się z interwencyjnym charakterem programu i zamieniają poważny program w szopkę. 

Niestety absurd w "Sprawie dla reportera" wciąż trzyma się mocno, a Elżbieta Jaworowicz i jej goście niezmiennie dbają, żeby było trochę śmieszno, trochę straszno.