Zamknij

Gwiazda filmików o Stegnie została oszukana? „Oszuści i kłamcy”

Anna Skalik
09.08.2022 18:05
Gosia Dziedzic
fot. Facebook/@popularne/screen

Sarusia55 w ostatnich tygodniach stała się prawdziwą gwiazdą sieci. Dzięki swoim filmikom o wypoczynku w Stegnie zyskała tysiące obserwatorów w mediach społecznościowych. Teraz opowiedziała, jaka przykra sytuacja spotkała ją przez "fanów".

W ostatnich tygodniach olbrzymią popularnością w sieci cieszy się piosenka o Stegnie, autorstwa Gosi Wojciechowskiej – internautki o pseudonimie Sarusia55. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne przeróbki utworu, a fraza „pozdrawiam ze Stegny” jest powtarzana przez wielu młodych ludzi.

Co ciekawe, piosenka o Stegnie zwróciła nawet uwagę Tribbsa – członka tzw. „Ekipy”, o której w ostatnich dniach mówi się w kontekście rozpadu. Tribbs przygotował swoją przeróbkę i ogłosił, że każdy dochód z tego utworu przekaże Sarusi55. Potem również Friz przekazał kobiecie 5 tysięcy złotych – w ramach uznania „praw autorskich”, o które ubiegała się autorka (choć utwór Friza w niczym nie przypominał piosenki Gosi, a główny motyw, który można nazwać nawiązaniem, to fakt, że piosenka Friza jest właśnie o rozreklamowanej przez Wojciechowską nadmorskiej miejscowości – przyp. aut.).

Zobacz także: Edyta Pazura przeżyła chwile grozy na lotnisku w USA. Opowiedziała, co się stało

Gwiazda filmików o Stegnie została oszukana. O wszystkim opowiedziała w sieci

Okazuje się, że Sarusia55 wzbudza ciekawość internautów, a w jej ośrodku, w którym mieszka, zaczęły pojawiać się osoby zainteresowane autografem czy zdjęciem z Gosią. Niestety, jedna z takich wizyt zakończyła się dla Sarusi nieprzyjemnie, o czym opowiedziała w sieci.

Okazuje się, że grupa jej fanów, którzy odwiedzili Sarusię w ostatnich dniach, zachowywała się w ośrodku bardzo niestosownie.

To dotyczy się tych osób, kilku chłopaków i dziewczyny, którzy przyjechali do mnie w czwartek wieczorem, do mojego ośrodka. Proszę sobie nie robić jaj, kpin z chorych ludzi. Tutaj naprawdę są chorzy ludzie, proszę nie robić sobie kpin, bo to nieładnie. Skąd wiesz, co cię czeka w życiu. Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku – mówiła zdenerwowana.

Przyjeżdżacie do mnie, robicie sobie jakieś kpiny, jaja, obiecujecie jakieś packi, prezenty. Kpiny to sobie róbcie z siebie, a nie ze mnie, bo skończę z autografami, z pozdrowieniami i ze zdjęciami, nie będzie ze mną zdjęć za takie zachowanie. Tacy oszuści i kłamcy nie będą wpuszczani, co robią sobie kpiny z chorych ludzi, z chorego człowieka. Kpiny sobie robią i zabawę. Nie życzę sobie tego typu odwiedzin – stwierdziła kategorycznie gwiazda sieci.

Sarusia55
fot.