Zamknij

Zaręczyny w finale "Sanatorium miłości". Scena mocno podzieliła widzów. "Kolejni po 3 tygodniach..." [WIDEO]

16.05.2022 10:36
Zaręczyny w finale "Sanatorium miłości 4"
fot. Instagram:@sanatorium_milosci_tvp

Finał "Sanatorium miłości 4" zakończył się prawdziwą niespodzianką. Piotr postanowił poprosić Annę o rękę, a ta bez wahania przyjęła jego oświadczyny. Widzowie mają jednak mieszane uczucia po tym, co zobaczyli. W komentarzach zagotowało się od krytycznych opinii. 

"Sanatorium miłości 4" zakończyło się tradycyjnie uroczystym balem, podczas którego wybrano królową i króla turnusu. Zaszczytne tytułu przypadły Zofii i Piotrowi Hubertowi. Ale to inna para skradła show tego wieczora. W finale "Sanatorium miłości 4" odbyły się zaręczyny Piotra i Anny, których kilka odcinków temu połączyło płomienne uczucie. Na koniec pobytu w Polanicy-Zdroju Piotr postanowił poprosić ukochaną o rękę. 

Aniu, pamiętam ten dzień, kiedy pierwszy raz cię spotkałem. To było piękne. Mijały dni, a my biliśmy sobie coraz bliżsi. Przez miesiąc przeżyliśmy tak wiele, jak niektórzy w rok nie potrafią się poznać. Przez miesiąc, z każdym dniem, byłem coraz pewniejszy tej miłości. Coraz pewniejszy tego, że zgodzisz się być ze mną. A dzisiaj, kiedy oboje wiemy, że nie potrafimy bez siebie żyć… - powiedział Piotr i uklęknął przed wybranką. 

Powiem to w naszym języku: Zięba, chcesz mnie? - zapytał. 

Chcę cię! Mój ci, mój ci! - zalała się łzami Anna i rzuciła Piotrowi w objęcia. 

Jestem tak przeszczęśliwa, że was wszystkich znam i że wrócę do domu z moim prawie mężem - powiedziała łamiącym się głosem Ania.

Narzeczeni zapowiedzieli, że na ślub zaproszą wszystkich przyjaciół, których poznali w "Sanatorium miłości". 

Finał "Sanatorium miłości 4": widzowie oceniają zaręczyny Piotr i Anny 

Po romantycznej scenie na Facebooku zagotowało się od komentarzy. Część widzów była zachwyconych gestem Piotra i życzyła narzeczonym szczęścia, inni nieco chłodniej wypowiadali się o zaręczynach, które nastąpiły po niecałym miesiącu znajomości.  

Myślałam, że ludzie w tym wieku są bardziej przezorni. Ja bym po tak krótkim czasie nie powiedziała 'tak'. No ale ok, może akurat będzie z tego wielka miłość, powodzenia - pisali. 

Nie brakowało też wpisów wprost krytykujących zachowanie Piotra i Anny. Parę porównano nawet do Władysława i Steni z drugiej edycji, którzy najpierw szumnie zapewniali o łączącej ich miłości, a po paru miesiącach rozstali się z hukiem. Niektórzy zarzucali Piotrowi nieszczere intencje i działanie pod publiczkę. 

Zaręczyny to poważna sprawa, a tu kolejni po trzech tygodniach... A po miesiącu nie ma czego zbierać.

A ja jakoś nie wierzę w szczerość Piotra. Jakby nie odrzuciła go Natalia, to by ją kochał. Odrzuciła go i przerzucił się na Anię, która go nie odrzuciła i ją kocha. Jakby było inaczej, to by się przerzucił na następną...

Myślę, że Piotr robi wiele na pokaz. Przynajmniej tak to wygląda z boku. A szybkie zakochiwanie się w jednej czy drugiej świadczy o tym, że jest to płytkie i przekłamane. Jednak wolałbym, aby im się udało, bo lubię widzieć prawdziwe szczęście ludzi...

Ta para jest sztuczna, nie rozmawiają szczerze, tylko lansują się do kamery jak aktorzy grający w telenoweli. Żadnych przemyśleń, dyskusji na temat.

Widzowie zastanawiali się, czy Anna i Piotr są ze sobą do dzisiaj. Tutaj relacje były różne: część widziała ich razem, inni twierdzili, że para ostatecznie postawiła na przyjaźń. O tym jednak przekonamy się za jakiś czas, gdy w telewizji zostanie wyemitowany specjalny odcinek "Sanatorium miłości", a w nim Marta Manowska sprawdzi, co wydarzyło się u uczestników po zakończeniu zdjęć. Myślicie, że Anna i Piotr pojawią się jako para? 

Najkrótsze małżeństwa polskich gwiazd
7 Zobacz galerię
fot. VIPHOTO/East News Jan Bielecki/East News