Zamknij

Reni Jusis o rozwodach: "Dzieją się zbyt pochopnie. Jeśli ktoś mnie prosi o radę, odradzam"

27.01.2022 15:10
Reni Jusis
fot. Instagram.com/ Reni Jusis

Reni Jusis w podcaście Ofeminin "Tak mamy" opowiedziała o rozstaniu z Tomkiem Makowieckim. Para, choć uchodziła za idealną, rozstała się ze sobą w 2019 roku. Piosenkarka zdradził m.in. jak układa sobie życie po rozwodzie z muzykiem.

Reni Jusis i Tomek Makowiecki poznali się w 2008 roku. Między nimi szybko zaiskrzyło i najpierw zostali parą, a później zdecydowali się sformalizować swój związek, Artystyczna para doczekała się dwójki dzieci: synka Teofila i córeczki Gai. Niestety, kilka lat temu, a dokładnie w 2019 roku ich drogi rozeszły się i pra zdecydowała się ze sobą rozstać.

Reni Jusis o rozwodach: "Dzieją się zbyt pochopnie. Jeśli ktoś mnie prosi o radę, odradzam"

Zarówno Reni, jak i Tomasz niewiele mówili o swoim rozstaniu. Teraz gwiazda zdecydowała się opowiedzieć o ciężkich chwilach w podcaście dla Ofeminin "Tak mamy". Najtrudniej Reni było przyzwyczaić się do nowego trybu życia i dni, w których opiekę nad pociechami sprawował ich tato.

"Tego trzeba się też nauczyć i na początku jest to szokiem. Jeśli jesteś 10 lat z dziećmi i potem dzielimy się i masz weekend bez dzieci, to czuję się dziwnie, obco... W moim przypadku to było trudne, musiałam się tego nauczyć. To był też dla mnie czas, kiedy zaczęłam uczyć się znowu myśleć o sobie, i teraz to już będzie prawie trzy lata... Ten czas wykorzystuję na nadrabianie zaległości towarzyskich i chociażby wreszcie na nadrabianie zaległości w literaturze. Robię teraz wszystkie rzeczy, na które nie miałam czasu i to mi rekompensuje tę pustkę" - powiedziała Reni Jusis w rozmowie z Ofeminin.

Gwiazda podzieliła się też refleksją na temat rozwodów. Jej zdaniem decyzje o rozstaniu podejmowane są zbyt szybko oraz pochopnie.

"Ja dopiero po rozwodzie zrozumiałam, że to jest jakaś przestrzeń, która mi pomoże i od trzech lat jestem na terapii, ale ilekroć ktoś mnie prosi o wsparcie i jest o krok od rozwodu, to ja jestem tą pierwszą, która go od tego odwodzi. Uważam, że trzeba spróbować wszystkich dostępnych sposobów i narzędzi, żeby się nad tym zastanowić. Uważam, że to się też dzieje dzisiaj pochopnie..." - wyznała artystka.

Jusis podzieliła się też emocjami, których doświadczyła po drugim porodzie.

"Przyznam się teraz do czegoś, czego nie mówiłam wcześniej, ale ja po drugim porodzie nie wyszłam prawie przez miesiąc z domu, nie byłam w stanie. To był luty i straszne mrozy, było jakieś minus 20, wyjście z dzieckiem nie było nawet możliwe. To trwało trzy tygodnie, jeszcze stali paparazzi pod moim domem, bo strasznie chcieli mieć to pierwsze zdjęcie. To też mnie bardzo obciążyło psychicznie i jeszcze te mrozy... Starsze dziecko wysyłałam z tatą albo z babcią na spacer, a ja spędziłam te trzy tygodnie w domu, otwierając okno i wietrząc pokój. Nie byłam w stanie stawić czoła światu, paparazzi, mrozom... Jakiekolwiek wybory mnie osłabiały totalnie. Cieszę się, że drugie dziecko urodziłam w domu i mogłam dojść do siebie" - powiedziała.