Zamknij

Pytanie na Śniadanie: niespodziewana sytuacja za kulisami. Prowadzący musieli przerwać rozmowę

Anna Skalik
12.08.2022 16:41
PnŚ
fot. tvp/vod.pl/screen

Niespodziewana sytuacja w "Pytaniu na Śniadanie". Przez to, co działo się poza kamerami, prowadzący musieli przerwać rozmowę. Kolejni "goście" zachowywali się zbyt głośno.

Pytanie na Śniadanie” wciąż dostarcza swoim widzom powodów do uśmiechu. Jak to w programie na żywo – wszystko się może zdarzyć, a nieplanowane wcześniej sytuacje nie są rzadkością. Momentów, które zapadły fanom w pamięć było już wiele: na przykład dłoń Marzeny Rogalskiej przebita gwoździem podczas nieudanej sztuczki, czy też defekujące zwierzęta, albo żenujące komentarze prowadzących.

W jednym z niedawnych odcinków PnŚ znów wynikły nieprzewidziane okoliczności, z powodu których prowadzący musieli na chwilę przerwać swoją rozmowę.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek poprowadzi "Dzień Dobry TVN" bez Skórzyńskiego? Padło nowe nazwisko. "Znają się od lat"

Niespodziewana sytuacja w „Pytaniu na Śniadanie”. Prowadzący musieli przerwać rozmowę

W piątkowym wydaniu „Pytania na Śniadanie”, prowadzonym przez Idę Nowakowską i Łukasza Nowickiego, doszło do niespodziewanej sytuacji. W trakcie jednej z rozmów, której bohaterką była kobieta, która dużo schudła bez pomocy dietetyków i radziła innym, jak to zrobić, na swoją kolej w kolejnym materiale czekały psy. Materiał ten miał dotyczyć wożenia psów w koszyczkach i pomysłów na to, jak to zorganizować. Pupile były jednak bardzo niecierpliwe, a jeden z nich zaczął szczekać.

Sporo piesków mamy  dzisiaj u nas w studiu – mówili prowadzący, przez cały czas próbując kontynuować dialog.

Początkowo prowadzący próbowali lekceważyć odgłosy, jednak dźwięki, wydawane przez psa, kompletnie zagłuszały ich rozmowę. Nowakowska tłumaczyła, skąd problem:

Za chwilę niesamowita rozmowa o pieskach w koszyczkach. Stąd szczekanie... – wyjaśniła.

Pies jednak szczekał przez dłuższy czas, aż do zakończenia rozmowy.

pns
fot.

tvp/vod.pl/screen