Zamknij

Prezenter znany z "Mam Talent" walczy z nowotworem. "Boję się, że nie przeżyję do wakacji"

16.05.2022 12:06
Prezenter znany z "Mam Talent" walczy z nowotworem. "Boję się, że nie przeżyję do wakacji"
fot. Instagram:@pio_bal

Piotr Balicki, prezenter i animator publiczności znany m.in. z programu "Mam talent", zmaga się z nowotworem. W "Mieście kobiet" wyznał, jak dowiedział się o chorobie i co zdiagnozowali u niego lekarze. 

Piotr Balicki to prezenter, konferansjer i animator publiczności związany z różnymi programami telewizyjnymi. Współpracował m.in. z "Tańcem z gwiazdami", "Mam talent" czy "Twoja twarz brzmi znajomo", a w programie "Mali giganci" wcielił się w rolę trenera. W lutym Piotr Balicki przekazał, że zmaga się z nowotworem i na razie rokowania są mało optymistyczne.

33-letni prezenter wrócił do tematu choroby w programie "Miasto kobiet" w TVN Style. Jak powiedział, do tej pory niewiele się zmieniło jeśli chodzi o jego stan - szanse na wyleczenie nadal są dość małe, ale walczy dalej i stara się nie tracić nadziei. W rozmowie z Magdaleną Rogalską i Olgą Legosz Piotr Balicki opowiedział o tym, jak dowiedział się o chorobie oraz jaką diagnozę postawiono po wynikach biopsji. 

Piotr Balicki z "Mam talent" walczy z nowotworem 

Prezenter wspominał w programie, że do wykonania badań skłoniła go sytuacja na planie programu "Mam talent". W czasie kręcenia zdjęć bolała go ręka, ale sądził, że nabawił się jakieś kontuzji. 

Robiliśmy edycję "Mam talent" i Marcin Prokop w przerwie reklamowej mówi do mnie: "Wiesz, masz coś dzisiaj formę gorszą". Mnie bolała ręka. Mówi: "To idź sobie sprawdź, jakiś rentgen, coś". Zrobiłem rentgen i nic. Poszedłem na rezonans. W Polsce, żeby się zdiagnozować, to nie jest łatwa sytuacja. Musisz na to czekać albo zapłacić za to duże pieniądze. W końcu okazało się, że to moje czekanie bezsensowne było błędem. Być może byłbym w innej sytuacji, ale czekałem miesiąc na ten rezonans, licząc, że jest to jakaś kontuzja. Okazało się, że to nie jest kontuzja, że to jest guz. Ten guz trzeba było zdiagnozować czy jest groźny, czy nie groźny. Trzeba było na to poczekać trzy tygodnie - opowiadał w programie. 

Pierwsza biopsja została wykonana niewłaściwie. Po kolejnej wdała się infekcja, lecz prezenter dowiedział się, że najprawdopodobniej choruje na czerniaka

Przyszedł do mnie młody człowiek i pierwsze co powiedział: "Ma pan czerniaka. Nie możemy znaleźć miejsca, nie wiemy gdzie on jest. Prawdopodobnie jest on ukryty wewnątrz pod skórą. Nie jesteśmy panu zidentyfikować tego czerniaka. (...) Chciałem, żeby mi powiedział, że z tego wyjdę. (...) On na samym początku powiedział mi, że ostatnio miał taki przypadek i nie udało mu się uratować człowieka - wyznał Piotr Balicki. 

Rokowania były mało pomyślne i do dzisiaj nie jest pewne, czy prezenter wyjdzie z choroby. Na co dzień stara się jednak o tym nie myśleć i skupia się na pracy. Planuje także zrealizować kilka swoich marzeń. 

Przez pierwsze dwa miesiące od diagnozy wiedziałem, że każdy dzień jest tym ostatnim dniem - tak sobie myślałem. Nie myślałem o tym co będzie jutro. Teraz, mimo że jest trochę gorzej, zacząłem planować. Niedługo rusza kolejna edycja "Mam talent". Kocham robić ten program. Kocham. Postanowiłem, że to będzie ten czas, kiedy ja chcę wrócić do pracy. Daję sobie jeszcze ten moment, żeby nabrać sił, zdrowieć. Mam pieniądze, żeby przeżyć do tego momentu i wtedy startuję. Mam już jakiś cel. Taki fajny cel, który sprawia mi przyjemność. Kolejnym celem jest to, że kocham gotować. Postanowiłem sobie spełnić marzenie, żeby pojechać do Włoch i w restauracji włoskiej spędzić tydzień z kucharzem włoskim i uczyć się od niego kunsztu - powiedział w "Mieście kobiet" Balicki. 

Animator z "Mam talent" podkreśla jednak, że bywają gorsze dni, kiedy na nowo załącza się niepokój o przyszłość. 

Kiedy jest dobrze, nie czuję bólu, energia jest 100%, bo są takie dni, że zapominam, że choruję i włącza się żart. Ale wystarczy, że pojawia się coś, co naturalnie w życiu też masz, bo boli cię ręka, kark, proza życia i to dla mnie ból, który powoduje strach. "Aha, coś się dzieje" - powiedział. 

Niestety nowotwór wciąż jest w niebezpiecznej fazie, dlatego wszystko może się wydarzyć. Piotr Balicki ma tego świadomość.

Boję się, że nie przeżyję do wakacji - wyznał, opowiadając o swoich obawach. 

Polskie gwiazdy
10 Zobacz galerię
fot. East NEWS