Zamknij

Ola Jordan przytyła po porodzie i już nie podoba się mężowi. Smutne, co o niej powiedział

08.08.2022 17:07
Ola Jordan z mężem
fot. Instagram:@olajordan

Ola Jordan i jej mąż narzekają na seks po porodzie. Była jurorka "Tańca z gwiazdami" sporo przytyła i straciła figurę. Jej mąż też nie jest zadowolony ze swojej sylwetki.  Oboje przyznali w wywiadzie, że z powodu zaniedbanych ciał, ucierpiało ich życie intymne. 

Ola Jordan to polsko-brytyjska tancerka i choreografka znana widzom z "Tańca z gwiazdami". Popularność przyniosły jej występy w brytyjskim "Dancing with the Stars" oraz udział w rozmaitych formatach rozrywkowych. W 2018 roku Jordan po raz pierwszy pojawiła się w jury polskiej wersji "Tańca z gwiazdami" w Polsacie, gdzie zastąpiła Beatę Tyszkiewicz. W sumie oceniała występy w dwóch edycjach, potem odeszła ze względu na ciążę.

Od 2003 roku Ola Jordan jest żoną brytyjskiego tancerza Jamesa Jordana. W lutym 2020 roku para powitała na świecie córkę Ellę. Tancerka nie ukrywała, że to dla niej ogromne szczęści, bowiem długo starała się o dziecko i poddała się in vitro. Niestety terapia hormonalna oraz ciąża sprawiły, że Ola Jordan straciła szczupłą figurę. Przerwanie treningów w pandemii też zrobiło swoje. Ostatnio była jurorka "Tańca z gwiazdami" pokazała się w bikini i przyznała, że nie jest zadowolona ze swojej sylwetki. 

Czuję się niezręcznie, że jako tancerka tyle przytyłam. Ale największym priorytetem w moim życiu jest aktualnie Ella. I nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do sylwetki, jaką miałam, gdy tańczyłam. Wątpię, żeby to się miało w najbliższym czasie wydarzyć - podsumowała szczerze. 

Ola Jordan i jej mąż narzekają na seks po przytyciu 

Niestety zmiany, jakie zaszły w wyglądzie trenerki, negatywnie rzutują na jej pożycie intymne z mężem. 

Nasze życie erotyczne wygląda teraz inaczej, jeśli nie gorzej, bo jesteśmy tak grubi, że nie chce nam się ruszać po paczce chipsów i chińszczyźnie. Brzuszki nam przeszkadzają i jestem trochę cięższa, więc nie jest to już tak ekscytujące - wyznała w rozmowie z "The Sun" Ola Jordan. 

James Jordan też przyznaje, że nie ma już sylwetki Adonisa, i w związku z tym nie czuje się atrakcyjny w łóżku. 

Seks zdecydowanie nie jest lepszy z "ciałami mamuśki i tatuśka", nie możemy już szaleć, jak kiedyś - zwierzył się w tabloidzie. 

Jednak w przeciwieństwie do żony tancerz pozwolił sobie na większą bezpośredniość i podkreślił, że Ola w takim rozmiarze niezbyt mu się podoba. 

Wolę ją, kiedy jest mniejsza - powiedział wprost James Jordan i po chwili dodał: Oczywiście wciąż ją kocham i jej pożądam.

Trzeba przyznać, że utyskiwanie w tabloidzie na wygląd żony jest dość nieeleganckim zachowaniem. Zwłaszcza że figura tancerki zmieniła się ze zgoła innych powodów niż jej męża. Tabloid zapewnił jednak, że James Jordan nie miał złych intencji, a jedynie "chce, żeby znów byli w formie dla ich własnego dobra". Miejmy nadzieję, że Ola Jordan też tak to odebrała.