Zamknij

Michał Wiśniewski broni ukraińskiego jury na Eurowizji. "Antyukraińska kampania"

Anna Skalik
17.05.2022 07:41
Michał Wiśniewski
fot. Instagram/Michał Wiśniewski/screen

Michał Wiśniewski skomentował sensacje wokół konkursu Eurowizji. Jak przekonuje, cieszy się ze zwycięstwa Ukrainy i nie ma żalu do tamtejszych jurorów.

Michał Wiśniewski jest artystą o bardzo dużym dorobku muzycznym, który – choć najlepsze lata artystyczne ma już raczej za sobą – ma liczne sukcesy oraz olbrzymie grono wiernych fanów. W swojej karierze miał nawet okazję reprezentować Polskę na popularnym Konkursie Piosenki Eurowizji – i to aż dwukrotnie: w 2003 oraz 2006 roku. Za pierwszym razem „Ich Troje” z utworem „Keine Grenzen” zajęło wysokie, siódme miejsce. W edycji trzy lata później nie udało się już powtórzyć sukcesu i grupa nie dostała się nawet do finału.

Zobacz także: Eurowizja 2022: Ida Nowakowska skrytykowana za występ. "Działania szargające wizerunek TVP"

Ostatni konkurs Eurowizji obfitował w kontrowersje i skandale – niestety także z udziałem Polski. Mowa oczywiście o oskarżeniach o fałszowanie głosów. Jednak wiele krytycznych uwag padło także w odniesieniu do zwycięzców Eurowizji, czyli Ukrainy. Pojawia się argument, że wygrali ze względu na sentyment polityczny. W tym kontekście bardzo mocno wybrzmiewa fakt, że ukraińscy jurorzy nie przydzielili reprezentantowi Polski, Krystianowi Ochmanowi, żadnego punktu. W sieci huczy i nawet wielu Ukraińców krytykuje jurorskie grono, uważając, że było to bardzo niewdzięczne, biorąc pod uwagę pomoc, jaką Polacy zapewniają wojennym uchodźcom z tego kraju.

Michał Wiśniewski broni Ukraińskiego jury. „Sami przeskrobaliśmy”

Swoje zdanie na ten temat wyraził Michał Wiśniewski. W wypowiedzi dla Jastrząb Post przyznał, że mamy obecnie do czynienia z „antyukraińską kampanią”, która jest typową „rosyjską propagandą”. Jak przyznał, sami coś przeskrobaliśmy, dlatego takie ocenianie jest po prostu „mega słabe”.

Wspaniały. Od A do Z – Michał Wiśniewski ocenił Krystiana Ochmana. Na pewno 12. miejsce nie jest satysfakcjonujące. Ja mu bardzo gratulowałem tego występu, zrobił wszystko, co powinien był zrobić. Nic więcej nie można było zrobić. Ja zresztą dzień wcześniej mówiłem, że Ukraina wygra, nie tylko dlatego, że bukmacherzy tak obstawiali, tylko dlatego, że wbrew pozorom to nie jest tak, że muzyka nie będzie mieszać się w politykę. Zawsze się będzie mieszać, szczególnie w takich wyjątkowych sytuacjach jak ta – powiedział w komentarzu dla Jastrząb Post.

Wokalista „Ich Troje” przyznał, że Krystian Zrobił, co mógł. Ocenił też zwycięski utwór, przyznając jednocześnie, że dla niego wygrała Wielka Brytania.

Bardzo się cieszę, że Ukraina wygrała. Chociaż tak naprawdę wygrała Wielka Brytania. Tutaj też kolega stosował falset. Na pewno był z bardziej energiczną piosenką niż Krystian, ale to nie zaliczam jako plus, tylko po prostu ta piosenka była inna. Krystian zrobił swoje. Zaprezentował nas bardzo zacnie, godnie i przykro, że się nie udało. Natomiast jeszcze bardziej przykro jest, że zaczynamy rozdrapywać rany po głosowaniu ukraińskiego jury – wyjaśnił Wiśniewski.

Piosenkarz uważa, że fala krytyki po głosowaniu ukraińskiego jury to wynik rosyjskiej propagandy.

Sami mamy coś na sumieniu, ale zrobiła się taka antyukraińska kampania związana z tym, że Polska znalazła się wśród krajów, które nie dostały punktów od Ukrainy – przyznał gwiazdor.

Mega słabe proszę państwa, nie idźcie w to. To jest typowa rosyjska propaganda. Miód na jej serce. My dostaliśmy 12 punktów od Ukraińców w głosowaniu. I pewnie bez znaczenia było, czy piosenka się najbardziej podobała. W podziękowaniu za to, co robimy – podsumował Wiśniewski.