Zamknij

Magdalena Stępień tak dowiedziała się o nowotworze synka. Nie było żadnych objawów

21.01.2022 14:11
Magdalena Stępień
fot. Instagram/Magdalena Stępień/screen

Magdalena Stępień poinformowała niedawno, że jej 6-miesięczny syn Oliwier ma nowotwór. Teraz bliska jej osoba ujawniła, w jaki sposób doszło do rozpoznania choroby.

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak przeżywają prawdziwy dramat. Zaledwie kilkanaście godzin temu rodzice 6-miesiecznego Oliwiera usłyszeli diagnozę, jakiej nie chce usłyszeć żaden rodzic: chłopiec ma guza wątroby. Modelka usunęła z Instagrama wszystkie swoje dotychczasowe wpisy, pozostawiając jedynie ten najnowszy, informujący o stanie zdrowia dziecka. Modelka przekazała też, że nie będzie obecna w social mediach i zaapelowała o modlitwy oraz dobre myśli dla małego Oliwierka.

Swoje wsparcie wyraził także Jakub Rzeźniczak, który dotąd nie był zbyt zaangażowany w opiekę nad synkiem. Na Instagramie poinformował, że teraz odwiedza go każdego dnia. Na komentarz internautki, nawiązujący do wcześniejszego podejścia piłkarza do wychowania synka, odpowiedział, że "wszystko wie", co oznaczać może, że zrozumiał swoje błędy.

Zobacz także: Dominika Tajner wbija szpilę Michałowi Wiśniewskiemu. "Mogę to powiedzieć po raz pierwszy"

Tak doszło do diagnozy choroby synka Stępień i Rzeźniczaka

W rozmowie z "Plejadą" przyjaciółka Magdaleny Stępień - Dorota Wąsik - ujawniła, że choroba Oliwiera została odkryta przypadkiem, z powodu rutynowych badań, jakie wykonano chłopcu w związku z nadchodzącymi szczepieniami. Oliwierowi pobrano krew, ale wyniki okazały się być niepokojące. Wcześniej chłopiec nie miał żadnych objawów i nic nie wskazywało na to, że coś może mu dolegać. Po otrzymaniu wyników Magdalena Stępień od razu zgłosiła się do szpitala, gdzie wykonano chłopcu USG.

Oliwierek nie miał żadnych objawów. Madzia zrobiła mu w zeszły poniedziałek kontrolne badania krwi, ponieważ miał mieć szczepienie 12 stycznia. Madzia odebrała wyniki, była w Warszawie i od razu zgłosiła się do najbliższego szpitala, gdzie zbadano Oliwiera poprzez USG i postawiono diagnozę: zmiana na wątrobie - powiedziała Wąsik.

Wkrótce Oliwierowi pobraną biopsję, by ustalić, czy zmiana jest złośliwa, czy nie. Niestety, badanie potwierdziło najgorsze przeczucia.

Następnego dnia powiedziano rodzicom, że jest to guz nowotworowy i należy pobrać biopsję do badania, aby stwierdzić czy jest to zmiana łagodna, czy złośliwa. Diagnoza przyszła wczoraj. Jesteśmy zdruzgotani, ale nie poddajemy się i będziemy walczyć o całkowite wyzdrowienie Oliwiera. To bardzo silny chłopczyk. Kompletnie nie widać po nim tej strasznej choroby - wyjaśniła przyjaciółka Magdy Stępień.

Jak informowała Stępień, synek przejdzie teraz chemioterapię, a po niej - jeśli będzie to możliwe - leczenie chirurgiczne.

Trzymamy kciuki za Oliwiera i życzymy mu oraz jego rodzicom bardzo wiele sił, by przejść przez chorobę.