Zamknij

Maciej Florek wspomina zmarłą Natalię Madejczyk. "Zapamiętam ją jako osobę totalnie kolorową"

24.06.2022 13:28
Maciej Florek
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS/Instagram/maciejflorek/screen

Maciej Florek to tancerz, którego poznaliśmy dzięki pierwszej edycji "You Can Dance". Tańczył w parze m.in. ze zmarłą tragicznie Natalią Madejczyk. "Gleba" w jednej z wypowiedzi wspomniał tancerkę, przypominając, że była niezwykle barwną i życzliwą osobą, z której odejściem nadal nie może się pogodzić.

Kilka dni temu w mediach pojawiły się tragiczne doniesienia o tym, że uczestniczka pierwszego sezonu „You Can Dance”, Natalia Madejczyk, nie żyje. Tancerka zmarła z powodu obrażeń, jakich doznała w pożarze, który wybuchł w kuchni. Jak wynikało z doniesień, dwie kobiety, będące obok, uszły bez większych obrażeń, jednak Natalia z poparzeniami 60 procent ciała, trafiła do szpitala, gdzie jej stan oceniono na krytyczny.

Kolega Natalii – Maciej Florek, czyli „Gleba”, z którym tancerka poznała się właśnie w YCD, prosił o modlitwę za przyjaciółkę. Niestety, po kilku godzinach kobieta zmarła.

Zobacz także: Paulina Sykut-Jeżyna jest w ciąży? Pokazała sugestywny kadr [FOTO]

Maciej Florek wspomina zmarłą Natalię Madejczyk

Na wieść o śmierci Natalii w mediach społecznościowych zareagowało wiele osób ze świata show-biznesu. Tancerkę pożegnali m.in. Michał Piróg oraz Kinga Rusin. Teraz kilka słów wspomnień na temat zmarłej przyjaciółki powiedział „Gleba”. Florek w rozmowie z Wirtualną Polską w bardzo ciepłych słowach opisał Natalię i przyznał, że ich znajomość z tanecznego talent show zaowocowała wieloletnią przyjaźnią.

Spotykaliśmy się po programie wielokrotnie i to na wielu różnych płaszczyznach - powiedział „Gleba”. Nawet ostatnio, kiedy organizowałem wydarzenie Wrocław Respect z udziałem osób z niepełnosprawnością. Natalia była w nim tancerką. Dawała z siebie mnóstwo ciepła, talentu, scenicznego wdzięku, którego nigdy jej nie brakowało – podsumował.

Maciej Florek dodał także, że Natalia była osobą niezwykle aktywną i spełnioną zawodowo.

Natalia obdarowała scenę taneczną swoim talentem w bardzo wielu miejscach. Realizowała swoje prywatne projekty, spektakle, tańczyła w Operze w Gdańsku. Prowadziła warsztaty, była sędzią w konkursach, angażowała się w mnóstwo działań artystycznych w różnych rolach: od tancerki, przez choreografkę, po trenerkę. Zawsze była chętna do pomocy, zawsze otwarta na spotkania, współprace, uwielbiała działać – stwierdził.

Jak ocenił, Natalia dzięki swoim umiejętnościom tanecznym potrafiła stworzyć niesamowitą atmosferę.

To była dziewczyna, która łączyła w tańcu umiejętności wyniesione z gimnastyki artystycznej: niesamowitą gibkość, sprawność, skoczność. Taniec jest taką dziedziną sztuki, która wyrywa się schematom, a Natalia potrafiła nie tylko to pokazać, ale i wytworzyć magię na scenie. Czy to w programach telewizyjnych, czy to w spektaklach. Błyszczała na scenie – podkreślił.

„Gleba” dotąd nie może pogodzić się z myślą o tym, że Natalia zmarła. Jak zauważa, ta myśl po prostu nie dociera do niego, jak i innych osób, związanych z tańcem. Nie może też patrzeć na czarno-białe zdjęcia tancerki. Jak podkreśla, zapamięta ją jako postać pełną barw.

Trudno mi patrzeć na jej czarno-białe zdjęcia. One do niej nie pasują. Dla mnie zawsze będzie niesamowicie barwną postacią. Chociaż wiem, że odeszła, że gdzie indziej układa ciąg dalszy swojego życia. Zapamiętam ją jako osobę totalnie kolorową, zawsze uśmiechniętą, pomocną i bliską drugiemu człowiekowi. Nie kojarzę sytuacji, w której odpowiedziałaby komuś negatywnie, odmówiła pomocy. Była bardzo pozytywną osobą, pełną energii, skupiała się nie tylko na sobie, ale na osobach, które jej otaczają – podsumował Maciej Florek.