Zamknij

Królowe życia: setki skarg na program do KRRiT. To wynik afery z Megakotem

20.01.2022 12:42
Megakot
fot. screen: Instagram / megakot.pl

"Królowe życia" od zawsze budziły spore kontrowersje, ale po aferze z udziałem Megakota borykają się z poważnym kryzysem wizerunkowym. Do KRRiT miały wpłynąć setki skarg na program TTV.

"Królowe życia" to bez wątpienia jeden z największych hitów ramówki TTV. Program pokazuje życie bohaterów, którzy odnieśli sukces i zarobili pieniądze pozwalające im na spełnianie marzeń. Problem w tym, że część gwiazd budzi mieszane uczucia odbiorców. Tak jest w przypadku między innymi Dagmary Kaźmierskiej, która posiada grono oddanych fanów, jednak ma za sobą kryminalną przeszłość. "Królowa" spędziła 14 miesięcy w więzieniu między innymi za stręczycielstwo i zmuszanie kobiet do prostytucji, choć obecnie odcina się od dawnego życia. Teraz z kolei głośno jest o aferze z udziałem innego bohatera programu, Arkadiusza Zgorzelskiego znanego jako Megakot. Mówi się o jego kontaktach z młodszymi kobietami, otwartym informowaniu o zażywaniu twardych narkotyków oraz śmierci czterech byłych partnerek.

- Sam Mega Kot w internecie chwali się zażywaniem twardych narkotyków i romansami z "małolatkami". Z jedną z nich związał się już jak miała 15 lat, albo i mniej (...) Tych dziewczyn, które umierały tragicznie w młodym wieku po związkach z nim, było aż cztery. Z tego co udało nam się ustalić, wszystkie przed śmiercią miały poważny problem z narkotykami. Jak sam Mega Kot przyznał, policja sama podejrzewała go o zabójstwo jednej z nich - pisał o Zgorzelskim Jan Śpiewak.

Megakot odniósł się do wypowiedzi Śpiewaka w oświadczeniu, w którym stwierdził, że tego typu oskarżenia to "fanaberie".

- Nie spodziewałem się, że ktoś może takie rzeczy napisać, a zwłaszcza przedstawić je w zupełnie odwrotnym świetle. To właśnie mnie dotknęło i moją rodzinę – nam kiedyś kogoś zamordowano, nie chcę o tym zbyt dużo mówić. Osoba, która to zrobiła, siedzi w więzieniu, inaczej ja bym siedział w więzieniu - stwierdził.

Afera z bohaterem "Królowych życia" nie cichnie. Okazuje się, że pod adresem programu wpływają do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji liczne skargi.

Dagmara Kaźmierska
10 Zobacz galerię
fot. Mateusz Jagielski/East News

Królowe życia: program w ogniu krytyki po aferze z Megakotem. Do KRRiT wpłynęło ponad 200 skarg

Jak informują Wirtualne Media, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji spłynęła duża liczba skarg pod adresem "Królowych życia".

- Do 19 stycznia 2022 r., (godz. 12:00) wpłynęło 241 skarg dotyczących audycji "Królowe życia" w programie TTV. Liczba skarg może się zmienić - czyatmy.

Do KRRiT w sprawie programu zaapelowała także Joanna Lichocka, członkini Rady Mediów Narodowych.

- Zwracam się do Pana Przewodniczącego o podjęcie czynności sprawdzających w związku (...) informacjami, iż na antenie telewizji TTV rozpowszechniana jest audycja pt. "Królowe życia", której prowadzącą jest osoba skazana za stręczycielstwo i handel ludźmi. Do tej pory TVN kształtował gusta i kształtował elity na pokojówki i kucharki, ale od jakiegoś czasu ten koncern przesuwa tę granicę po to, żeby wzbudzać kontrowersje, świadomie wywołać skandal, by w ten sposób przyciągnąć widownię - napisała.

Kontrowersje paradoksalnie do tej pory pozytywnie wpływały na popularność "Królowych życia". Czas pokaże, jak będzie tym razem.