Zamknij

Katarzyna Skrzynecka wściekła się na rozpuszczone plotki. "Kłamstwo kłamstwem poganiane". Wydała oświadczenie

17.05.2022 12:50
Katarzyna Skrzynecka
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Katarzyna Skrzynecka zdenerwowała się po publikacji jednego z tabloidów i wystosowała oświadczenie. Jurorka "Twoja twarz brzmi znajomo" zaprzeczyła sugestiom zawartym w artykule, nazywając je "wyssanymi z palca bredniami". O co poszło?  

Katarzyna Skrzynecka jest popularną aktorką teatralną, związaną głównie z warszawskimi scenami komediowymi. Od czasu do czasu pojawia się także w serialach oraz na wielkim ekranie. Ostatnio aktorkę można było podziwiać w trzeciej i czwartej części komedii "Kogel Mogel", gdzie wcieliła się rolę Marleny Wolańskiej, żony dorosłego już Piotrusia Wolańskiego. Ponadto artystka od kilku lat jest jedną z gwiazd polsatowskiego show "Twoja twarz brzmi znajomo", w którym jako jurorka ocenia występy przebranych artystów.

Ostatnio w "Super Expressie" pojawiły się doniesienia tajemniczego informatora, że jurorująca od 7 lat Skrzynecka jest już zmęczona udziałem w TTBZ i podobno myśli o odejściu. Jak podał tabloid, "czarę goryczy przelała sytuacja, kiedy [Katarzyna Skrzynecka - przyp. red.] musiała przerwać swój urlop we Włoszech, aby uczestniczyć w nagraniach". Aktorkę miała jednak przebłagać dyrektor programowa Polsatu, Nina Terentiew. Katarzyna Skrzynecka postanowiła odnieść się do tych rewelacji w specjalnym oświadczeniu. 

Katarzyna Skrzynecka zdenerwowała się na plotki tabloidu 

Jurorka TTBZ zamieściła screeny publikacji i zdementowała informacje ujawnione przez "tajemniczego informatora". 

Czy naprawdę ktokolwiek przytomny serio czyta podobne brednie w tabloidzie i jeszcze - nie daj Boże - naiwnie wierzy w istnienie tak grubymi nićmi uszytych, fikcyjnych "pseudoinformatorów", wymyślanych przez tabloidowe redakcje na potrzeby konfabulowania bredni niemających nic wspólnego z prawdą? - zaczęła ostro. 

Skrzynecka zaznaczyła, że między nagraniami udzieliła wywiadu dziennikarzowi tabloidu, ale ten i tak napisał swoje. "Z braku potencjalnej sensacji, woli stworzyć wyssane z palca brednie, fikcję i kłamstwo kłamstwem poganiane" - grzmi we wpisie aktorka i apeluje do widzów, by "nie dali się karmić plotami i fantazją dziennikarską". 

Drodzy Czytelnicy i Mili fani naszego programu! NIGDY nie bywam zmęczona pracą, której poświęcam tyle serca i najlepszych energii. NIGDY niczego podobnego nie powiedziałam, ani nie okazałam. Od wielu lat - gdy trzeba - dojeżdżam z wyjazdów spędzanych z dziećmi i rodziną, na dzień lub dwa do pracy, czy to w TTBZ, czy na plan filmowy, czy w teatrze. Nie ma w tym nic dziwnego ani złego - podkreśliła Katarzyna Skrzynecka. 

Aktorka zdementowała też informację, jakoby Nina Terentiew musiała ją przekonywać do zostania w programie. 

Nie wątpię, że Pani Nina serdecznie roześmieje się, czytając owe pseudo "sensacje" o tym, jak to niby "wkracza", by odwodzić kogokolwiek od rzekomego rezygnowania z pracy - podkreśliła gwiazda TTBZ, a redakcję tabloidu poprosiła: Szanujmy się nawzajem

Katarzyna Skrzynecka zapewniła, że nigdzie się nie wybiera i tradycyjnie zasiądzie w jury kolejnej, już 17. edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo", która zostanie wyemitowana jesienią 2022 na antenie Polsatu