Zamknij

Joanna Moro zżyma się na polskie komunie. "Szlag mnie trafia na te małe polskie wesela". Pod postem dyskusja

20.05.2022 17:08
Joanna Moro
fot. Pawel Wodzynski/East News

Joanna Moro świętowała Pierwszą Komunię syna. Aktorka wyprawiła skromną uroczystość, bez drogich prezentów, ale wśród rodzin pierwszokomunijnych dzieci obserwuje zgoła inny trend - modę na "małe wesela", który ją osobiście drażni. Ale nie wszystkie internautki podzieliły jej pogląd. 

Nastał czas Pierwszych Komunii Świętych. Temat tradycyjnie rozpala dyskusje w sieci, zwłaszcza jeśli chodzi o celebrytów i ich pociechy. Internautów interesuje przede wszystkim to, jak na komunię ubrały się gwiazdy, jakie prezenty zafundowały swoim pociechom oraz jak wyglądała uroczystość. Większość znanych osób stara się jednak nie relacjonować szczegółowo tego dnia w social mediach i przeważnie stawia na skromną oprawę, ale zdarzają się wyjątki. W zeszłym roku sporo kontrowersji wywołała komunia córki Moniki Chwajoł z "Królowych życia", która wynajęła biało-złotą dorożkę i wyprawiła przyjęcie w jednym z najdroższych lokali w Krakowie. Prezenty i ich wartość także robiły wrażenie.

Joanna Moro posłała syna do Pierwszej Komunii Świętej

Do tradycyjnych wartości przywiązana jest także Joanna Moro. Aktorka znana z serialu "Anna German" w zeszły weekend świętowała komunię jednego ze swoich synów.

Niech w Twym sercu zawsze gości Bóg miłości i Dobra, a wiara i ogromna moc, która masz w sobie przenosi góry! - przekazała pod rodzinnym zdjęciem z uroczystości. 

Chłopiec przyjął sakrament w tradycyjnej albie. Joanna Moro i jej mąż pragnęli, żeby ten dzień kojarzył się synowi przede wszystkim z przeżyciem duchowym, dlatego nie zasypali go masą prezentów, choć aktorka uważa, że pod tym względem i tak nie było najskromniej. Podkreśliła jednak, że nie jest wielbicielką mody na przyjęcia komunijne à la małe wesela, na które sprasza się tłumy i wręcza dzieciakom kosztowne gadżety. 

P.s. A tak bardziej życiowo teraz, jakie dziś prezenty w modzie? U nas tym razem, mam wrażenie, bardzo niestandardowo... Choć ogólnie szlag mnie trafia na te małe polskie wesela. Jak Wy odbieracie ten czas komunijny w dzisiejszych czasach? Wiem, że niestety często dochodzi później do porównań między dziećmi, kto, ile, gdzie i w ogóle - zachęciła do rozmowy swoje obserwatorki Joanna Moro. 

Większość matek była przeciwna "festiwalowi próżności", jaki organizuje się w wielu domach. Ale podobno "małe wesela" nie są tylko specjalnością Polaków. 

Już od dawna komunie stały się festiwalem przepychu i drogich prezentów. Gdzieś zagubiła się idea tego, że to wyjątkowy dzień pod względem duchowym, spotkanie z Bogiem, a nie konkurs na najlepszą, ekskluzywną restaurację, kreację czy sumę pieniędzy w kopertach. Smutne to.

W Hiszpanii jest to samo, standardem są komunie na ponad 100 osób, no i oczywiście konkurs, która z dziewczynek będzie miała droższą i bardziej ozdobną sukienkę. Niestety dzieci nie idą tutaj w takich samych strojach, a Hiszpanki za sukienkę komunijną są w stanie wydać nawet 1300 euro (6 tys. złotych) i mówię tutaj o naszym miasteczku, gdzie mieszka tylko 27 tys. osób. 

Ale nie wszystkie internautki miały problem z zaakceptowaniem faktu, że inni preferują przepych. 

Uważam, że to, co robią inni, to ich sprawa. Jeżeli chcą zrobić wesele, niech robią. Nie daję im na to kasy, tylko organizują to za SWOJE zarobione pieniądze. To raz. Dwa, że porównywanie zawsze było. (...) To jest normalne! Takie są dzieci! Nasza w tym rola, żeby im tłumaczyć, że w tym dniu chodzi o coś innego, a prezenty to tylko miły dodatek. Sama idąc na komunię zawsze daję pieniądze plus jakiś obrazek, biblię itp. Jak nie chcemy, żeby ktoś się nam wpieprzał w życie, to i my tego nie róbmy. Po prostu - pisze jedna z obserwatorek Joanny Moro. 

A wy, jesteście zwolennikiem skromnych komunii, czy tych "na bogato"? 

Paweł Kukiz Colin Farrel Paweł Wawrzecki
10 Zobacz galerię
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER, cats / Splash News/EAST NEWS, VIPHOTO/East News