Zamknij

Jasnowidz Jackowski ostro o PiS: "W co gra pan premier?". To zacznie się już w kwietniu

16.01.2022 10:43
Krzysztof Jackowski jasnowidz
fot. YouTube/Krzysztof Jackowski/screen

Krzysztof Jackowski w najnowszej przepowiedni skoncentrował się na Kaczyńskim i Morawieckim. Jasnowidz z Człuchowa nie ma wątpliwości, co zacznie się już w kwietniu.

Jasnowidz Krzysztof Jackowski podczas swojej niedawnej transmisji na żywo rozważał, jak przebiegać będzie 2022 rok w Polsce pod względem ekonomicznym czy politycznym. Wizjoner z Człuchowa już wcześniej przestrzegał przed krachem, a także zapowiadał, że PiS zrzuci z siebie władzę. Jackowski jest pełen obaw co do tego, w jakiej kondycji będzie nasz kraj. Jego zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości sprawi, że Polska będzie w bardzo niekorzystnej sytuacji ekonomicznej i politycznej.

Tym razem Jackowski, jak już we wcześniejszych transmisjach bywało, koncentrował się na wizerunku premiera Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego. Mając przed sobą zdjęcie obu polityków, dzielił się swoimi przeczuciami. Po raz pierwszy tak ostro wypowiedział się o polityce PiS. Padają bardzo mocne słowa.

Zobacz także: Jasnowidz Jackowski: 10 przepowiedni na 2022 rok. Co się wydarzy? [GALERIA] 

Jasnowidz Jackowski ostro o Morawieckim. ""Nowy Ład" zabierze jeszcze wiele"

W 2019 roku powiedziałem, że to jest ostatni w miarę normalny rok na świecie (…). Dziś mamy 2022 rok, sam jego początek. Ja już się boję, co będzie w tym roku. W 2019 roku powiedziałem, że od sierpnia 2021 roku czeka nas krach. Wiosną 2021 roku było to nielogiczne. Wydawało się, że państwo stara się dbać o obywateli. W sierpniu zaczęły wzrastać ceny produktów dla rolników – produktów, komponentów do produkcji rolnej. Były to podwyżki 100 a nawet 200 procent. Potem zaczęło drożeć wręcz wszystko. Możecie pisać: Jackowski, co ty mówisz, ale to musi zabrzmieć: dzieją się rzeczy bardzo niebezpieczne. Skutki możemy odczuć już w tym roku - zapowiedział Jackowski.

Nie ma recepty na to. Mamy do czynienia z czasem, kiedy będzie nam brakowało wielu produktów elektronicznych i związanych z elektroniką. Nagle, jesienią nasz premier biega po telewizjach i krzyczy, że ma „Nowy Ład”. Wtedy jeszcze krzyczał, że są pieniądze z UE, której nie otrzymujemy. Teraz za Turów jeszcze się biorą i będą nam chcieli odciąć bardzo poważne pieniądze. Ale premier nadal biega i krzyczy, że „Nowy Ład”, że zyskamy tyle. Na reklamach ludzie mówili: „Zyskałam 1400 na „Nowym Ładzie”. A ile straciliście na innych rzeczach, zanim ten Ład został ogłoszony? A „Nowy Ład” Wam jeszcze zabierze wiele, bo wiąże się z istotnymi podwyżkami na żywność, energię i opłaty, jak składki zdrowotne. To wszystko na dłuższą metę spowoduje nasilenie się kryzysu, a nie ulgę - przekonuje.

Jackowski: "Rząd się bardzo spieszy i wpędza kraj w tarapaty"

Przed nami stoi niebezpieczeństwo, a premier, który słyszy zewsząd, że to bubel, że księgowi i urzędy skarbowe nie mogą zrozumieć, o co do końca w tym wszystkim chodzi. Ale tu nie chodzi o skomplikowanie „Nowego Ładu”, tylko to, że już w pierwszych dniach premier Morawiecki mówił, że może być zdjęty VAT na wiele produktów. Rząd nie ma pieniędzy, tylko dysponuje pieniędzmi z podatków. Zastanówmy się: mamy głęboki kryzys, odpowiedzią ma być „Nowy Ład”, który już od pierwszych dni powoduje problemy, za które premier już przepraszał publicznie. Premier obiecuje tym, którym zniknęło z pensji trochę pieniędzy, że je niebawem odda... W 2019 roku było normalnie, a teraz – jak jest? Nie „nienormalnie”, bo tak jest od pewnego czasu. Jest niebezpiecznie - mówi wizjoner.

Odnoszę wrażenie, że ten rząd się bardzo spieszy i nieostrożnie, po chybciku podejmuje decyzje bardzo nierozważnie, wpędzając nasz kraj w bardzo poważne tarapaty (…). UE obcina nam z różnych powodów bardzo poważne pieniądze. Nie mówię, że rząd ma schylić karku i być posłuszny. Każdy rząd ma mieć swoje zdanie. Natomiast zaczyna to być niebezpieczne, zaczęliśmy 2022 roku, a UE ani się nie kwapi, by oddać nam należne nam, obiecane pieniądze. Jest problem - wyjaśnia.

Mówiłem jakiś czas temu, że rząd zrzuci z siebie władzę”. Zauważam pospiech rządu i to, że zachowuje się w sposób taki, jakby było nieważne to, co stanie się za 5,6 czy 7, może 10 miesięcy. To nie ma znaczenia, ważne jest teraz. A to, co się teraz dzieje, to chaos całego porządku fiskalnego, jaki mieliśmy. To jest pozorne rozdawnictwo (…). Rząd nie robi nic, żeby coś staniało i pobierać od tego podatek. Zamiast tego rząd chce obciąć podatek. Wiecie, jak to wygląda? Że taniej nie będzie, będzie drożej, więc zdejmiemy wam na jakiś czas podatek, żebyście mieli wrażenie, że o was dbamy. Ale to nie jest dbanie o nas, bo uszczupla się w ten sposób kasa budżetu. A jeżeli tak się dzieje, to nasz kraj ubożeje. A żeby z tego wyjść my ponownie będziemy obciążeni. To błędne koło. Proszę się zastanowić, czy ten rząd reprezentuje nasze interesy. Ja zaczynam mieć coraz większe wątpliwości i mam coraz większy niepokój w sobie - dodaje jasnowidz..

Jasnowidz Jackowski: "Dla kogo gra ten rząd?"

Jackowski, analizując wydarzenia w Polsce, czuje się przerażony i zaniepokojony. Jego zdaniem działania rządu są powolnym wdrażaniem kryzysu.

Odnoszę wrażenie, że nasz rząd robi wszystko, by w naszym kraju duży kryzys nastąpił. Nasz rząd robi to w taki sposób, że nie orientujemy się, że on to robi. Bo kto powie źle o premierze, który mówi: ścinamy VAT… (…) Ekonomia nie zna kompromisu i niechybnie idzie to w kierunku pogorszenia naszej sytuacji - i jeszcze w tym roku to odczujemy. W co gra pan premier, w co gra ten rząd? To jest dla mnie wielką zagadką. Być może: dla kogo gra? Bardzo mnie to niepokoi i dziwię się, że wszystko, co się w naszym kraju dzieje, nie niepokoi nas (…). Dzieje się to w szybkim tempie, jakby to było poukładane, wdrażane. A kryzysów się nie chce – nie chce ich żaden rząd, który ma dobrze w głowie poukładane - mowi Jackowski.

Zdaniem jasnowidza już wkrótce w polskim sejmie dojdzie do kryzysowej sytuacji, która stanie się początkiem bardzo silnych zawirowań. Wydarzyć się to ma w kwietniu i od tego momentu PiS już będzie dążył do "zrzucenia władzy".

Proces osamotniania nas zacznie się w kwietniu wielką burzą, wielką niezgodą w sejmie. Będzie niezgoda, albo niepoparcie czegoś przez sejm i wtedy rząd będzie już szedł w kierunku zrzucenia z siebie władzy. Mam takie wrażenie, że jeśli do tego dojdzie, to z jakichś względów będzie albo problem z wyborami przyszłymi, albo zostanie nam „wstawiony” rząd tymczasowy – nie wiem, jak go nazwać. Sytuacja na świecie jest taka, że różne rzeczy mogą wpłynąć na to, że nie będzie mogło być wyborów. Tak nie musi być, daję to tylko jako przykład – choćby nasilenie się zarazy. To też może spowodować komplikacje - mówi. Dodaje, że po zawirowaniach dojść może do odwołania Prezesa NBP.

Kojarzy mi się odejście Prezesa NBP. Na to miejsce będzie dość dziwna osoba postawiona – spoza kręgów politycznych, a może lepiej: osoba dyskusyjna. Będziemy dowiadywali się o jakichś wielkich transakcjach, dużych kapitałów lub biznesu, który jest w polskich rękach. Jakieś wykupy, sprzedaże, zamiany - mówi jasnowidz Jackowski.

To jest ostatni czas, kiedy jeszcze mamy świadomość swojej suwerenności - gorzko dodaje na koniec.

Krzysztof Jackowski z żoną Katarzyną
8 Zobacz galerię
fot. WLODEK STUDZINSKI/East News