Zamknij

Superniania Dorota Zawadzka zszokowana tym, co zobaczyła na Eurowizji Junior. "Straszne obrazki"

20.12.2021 11:26
Superniania Dorota Zawadzka
fot. ANDRES PUTTING/EBU, Adam STASKIEWICZ/East News

Dorota Zawadzka, czyli Superniania z TVN, nie ma najlepszych wrażeń po konkursie Eurowizji Junior 2021, w którym Sara James zajęła drugie miejsce. Popularna psycholog wyznała, że przeraziło ją to, co zobaczyła na scenie w Paryżu. 

Eurowizja Junior 2021 odbyła się w ubiegły weekend w Paryżu. Polskę reprezentowała Sara Egwu-James, zwyciężczyni czwartej edycji programu "The Voice Kids". 13-letnia wokalistka zaprezentowała piosenkę "Somebody". Ostatecznie zajęła drugie miejsce, przegrywając zaledwie o kilka punktów z reprezentantką Armenii - Maleną.

W sieci pojawiły się głosy niezadowolenia. Mnóstwo fanów Sary twierdzi, że polska reprezentantka wypadła lepiej i to ona powinna była zdobyć pierwsze miejsce. W dodatku ujawniono, że tuż przed konkursem matka Maleny nawoływała w social mediach do bojkotu Polski i Sary James. Konkurs Eurowizji Junior nie spodobał się niektórym widzom, zwłaszcza tym starszym wiekiem, jeszcze z innego powodu. Galę piosenki dla dzieci skrytykowała m.in. Dorota Zawadzka, czyli słynna Superniania z TVN.

Eurowizja Junior 2021: Superniania Dorota Zawadzka zszokowana imprezą

Chociaż Eurowizja Junior jest konkursem dedykowanym dzieciom i młodzieży, otoczka gali bynajmniej nie przypomina typowych dziecięcych imprez. Młodzi uczestnicy prezentują zawodowy poziom zarówno pod względem głosowym, jak i scenicznym, a repertuar niewiele różni się od tego, który prezentowany jest na Eurowizji w wersji dla starszych wykonawców.

Część widzów jest zachwycona widowiskiem, inni zaś podkreślają, że twórcy imprezy na siłę próbują kreować dzieci na dorosłych, o czym ma świadczyć m.in. wizerunek sceniczny występujących tam młodych gwiazd. Superniania Dorota Zawadzka przyznała, że z niesmakiem patrzyła na wymalowane dziewczynki usiłujące zachowywać się jak dorosłe wokalistki. Nie podobała jej się także muzyka zaprezentowana na scenie w Paryżu.

Klikając po kanałach zatrzymałam palec na skrócie występów dziecięcej Eurowizji. To jakieś nieporozumienie… łomot umpa-umpa, zero melodii, wszystkie "wykony" wykrzyczane, dzieciaki przebrane, dziewczynki w pełnym makijażu… Straszne obrazki… Nie moja bajka - napisała na Facebooku Superniania. 

Sporo internautów komentujących wpis poparło jej zdanie. 

Pani Doroto podobnie pomyślałam. Dziewczynki po 13 lat i jak młode a stare. Targi próżności.

Właśnie oglądam. Nie rozumiem. Gdzie jest etap "dziecko" w życiu? Poraża mnie to. Szkoda. Nasze dzieci na nic w życiu nie czekają, niczego nie oczekują, wszystko podane na tacy dużo przedwcześnie. Tu, piosenki na "jedno kopyto", dzieci jednakowe (mimo że różne pochodzenie, kolor skory itd.). Wielka strata.

Racja, to nie dziecięcy konkurs, tylko konkurs dzieci zmuszonych do bycia doroślejszym niż są w rzeczywistości