Zamknij

Eurowizja 2022: skandal z udziałem Polski. Manipulowano wynikami głosowania?

Maciej Friedrich
15.05.2022 14:24
Jacek Kurski / Logo Eurowizji 2022
fot. screen: YouTube

Polska uwikłana w skandal podczas Eurowizji 2022? Europejska Unia Nadawców wykryła nieprawidłowości w głosowaniu jurorów z sześciu krajów. O manipulację oskarżono między innymi Polskę, nasi jurorzy mieli zostać zdyskwalifikowani. 

Eurowizja 2022 za nami, w sobotę 14 maja mogliśmy oglądać finał 66. konkursu. Cała Polska trzymała kciuki za Krystiana Ochmana, który zachwycił piosenką "River" i przez wiele osób uważany był za faworyta. Niestety, tym razem nie udało się zwyciężyć, 22-latek dał z siebie wszystko i zajął 12. miejsce, zwycięstwo przypadło reprezentantom Ukrainy, zespołowi Kalush Orchestra. Wyniki wzbudziły ogromne emocje, nie brakowało głosów, że nasi wschodni sąsiedzi wygrali w dużej mierze z racji trwającej wojny w Ukrainie. Tegoroczna odsłona wzbudziła wiele kontrowersji, przed finałem rosyjscy hakerzy zapowiedzieli atak na systemy głosowania, głośno było także o aferze związanej z rzekomym molestowaniem kobiet przez tancerzy.

Okazuje się, że także nasz kraj wiązany jest z jednym ze eurowizyjnych skandali. Podczas drugiego finału Europejska Unia Nadawców wykryła nieprawidłowości w głosowaniu w aż sześciu krajach. Polskie jury miał zostać zdyskwalifikowane w związku z oskarżeniami o manipulacje. Wdrożono procedurę awaryjną i przekazano tak zwane głosy zastępcze.

Eurowizja Polska Ich Troje Edyta Górniak Michał Szpak
6 Zobacz galerię
fot. Youtube screen / Eurovision 2003, e-gorniak.com Edyta Górniak, Eurovision Song Contest

Eurowizja 2022: skandal z udziałem Polski? Wykryto nieprawidłowości w procedurze głosowania

Artyści prezentujący się na scenie Eurowizji oceniani są zarówno za pomocą zliczania głosów widzów, jak i przez jurorów. Po drugiej próbie generalnej do drugiego półfinału odkryto nieprawidłowości dotyczące głosowania aż w sześciu krajach. Nieuczciwych praktyk miały dopuścić się: Gruzja, Czarnogóra, Azerbejdżan, Rumunia, San Marino oraz Polska. Nasi jurorzy mieli zostać zdyskwalifikowani, a Europejska Unia Nadawców wprowadziła procedurę awaryjną. Polega ona na przekazaniu tak zwanych głosów zastępczych, generowanych na podstawie wyników głosowań jurorskich innych krajów w danym regionie.

- Europejska Unia Nadawców bardzo poważnie traktuje wszelkie podejrzewane próby manipulacji głosowaniem podczas Konkursu Eurowizji i ma prawo usunąć takie głosy zgodnie z Oficjalnymi Instrukcjami Głosowania, niezależnie od tego, czy takie głosy mogą wpłynąć na wyniki i/lub wynik głosowania - przekazano w oficjalnym oświadczeniu.

Nie ujawniono składu zdyskwalifikowanego jury, a Telewizja Polska do tej pory nie odniosła się do decyzji Europejskiej Unii Nadawców.