Zamknij

Eurowizja 2022: Ukraińska jurorka pokazała, ile punktów przyznała Polsce. "Mogę zostać ukarana" [FOTO]

15.05.2022 17:10
Iryna Fedyshyn / Krystian Ochman
fot. screen: YouTube

Krystian Ochman w finale Eurowizji 2022 nie otrzymał ani jednego punktu od jury z Ukrainy. Iryna Fedyshyn, jedna z jurorek, opublikowała w sieci kartę do głosowania, na której widać, jak oceniła reprezentanta Polski. Piosenkarka nie kryła swojego oburzenia wynikami. 

Eurowizja 2022 za nami, w tegorocznym konkursie zwyciężyli reprezentanci Ukrainy, grupa Kalush Orchestra. Polacy do końca mieli szansę na wygraną, piosenka "River" Krystiana Ochmana przez wiele osób była uznawana za przebój, a sam wokalista za faworyta. Niestety, w ostatecznym rozrachunku nasz kraj znalazł się dopiero na 12. miejscu, co nie podoba się wielu widzom. Kontrowersje wzbudził fakt, że Polska nie otrzymała ani jednego punktu od jurorów z Ukrainy, choć ukraińscy widzowie zapewnili Ochmanowi maksymalne 12 punktów. Doszło do tego, że nasi wschodni sąsiedzi w mediach społecznościowych przepraszają Polaków za wyniki głosowania.

Sprawa oceny piosenki "River" przez ukraińskie jury staje się coraz bardziej niejednoznaczna za sprawą wpisu jednej z jurorek, Iryny Fedyshyn. Za pośrednictwem Instagrama piosenkarka opublikowała zdjęcie swojej karty do głosowania, co może przepłacić grzywną. Artystka nie mogła jednak nie zabrać głosu w sprawie wyniku reprezentanta Polski.

Eurowizja Polska Ich Troje Edyta Górniak Michał Szpak
6 Zobacz galerię
fot. Youtube screen / Eurovision 2003, e-gorniak.com Edyta Górniak, Eurovision Song Contest

Eurowizja 2022: Ukraińska jurorka zabrała głos. Pokazała, ile punktów przyznała Krystianowi Ochmanowi

W mediach społecznościowych ukraińska piosenkarka opublikowała zdjęcie karty do głosowania, na której widać, że przyznała Krystianowi Ochmanowi 10 punktów, a więc 2. miejsce. Nie ukrywała, że była zaszokowana ostatecznym wynikiem Polaka.

- Sytuacja z Polską nie jest nieprzyjemna nie tylko dla was, ale także dla mnie. Gdybym była na miejscu publiczności, też byłabym bardzo zła. Bo mimo tego, że Eurowizja wciąż jest „jak” apolityczna rywalizacja, trudno się odwrócić, gdy w twoim kraju jest wojna, a Polska wyciąga do ciebie najbardziej pomocną dłoń. Kiedy zobaczyłam wyniki głosowania, dla mnie też był to szok (...) Każdy członek jury nie wiedział, ile punktów kto komu przyznał, bo każdy w formularzu zaznaczył swoje punkty poufnie i nie ma prawa o tym dyskutować. Pracy komisji przyglądał się notariusz. Następnie wszystkie punkty zostały zsumowane przez organizatorów i podane na wizji - opisywała.

Fedyshyn przyznała, że za opublikowane zdjęcie może czekać ją kara grzywny, jednak nie mogła pozostać obojętna.

- Mimo że głosy nie mogą być upublicznione i mogę zostać za to ukarana grzywną, podrzucam zdjęcie mojego formularza, na którym widać, ile punktów Polska otrzymała ode mnie osobiście (...) Jak to się stało, że Polska zdobyła 0 punktów? Nie znam odpowiedzi na to pytanie (...) Przepraszam, że tak się stało. Nie wiem, jak głosowali inni, moje punkty dla Polski to 10 - czytamy.

Artystka podkreśliła także zaangażowanie Polaków w pomoc dotkniętej wojną Ukrainie.

- Jesteśmy szczerze wdzięczni polskiemu rządowi i ludziom za wszystko, co dla nas robią: udzielają schronienia kobietom i dzieciom, przekazują niewiarygodnie dużo pomocy humanitarnej i wspierają Ukrainę na wszelkie możliwe sposoby. To jest bezcenne - podsumowała.