Zamknij

Eurowizja 2022: Daria o zachowaniu ukraińskich jurorów. Podejrzewa manipulację? "Nie wierzę w wyniki"

17.05.2022 10:27
Daria / Krystian Ochman
fot. screen: Instagram / itsdariamarx / YouTube

Daria była główną konkurentką Krystiana Ochmana podczas polskich preselekcji do Konkursu Eurowizji. Artystka skomentowała głośną sprawę nie przyznania Polakowi ani jednego punktu przez ukraińskich jurorów. Jej zdaniem wyniki mogły być zakłamane?

Eurowizja 2022 za nami, w tym roku wyjątkowo mocno ściskaliśmy kciuki za reprezentanta Polski, ponieważ zdaniem widzów i wielu ekspertów miał szansę na zajęcie bardzo wysokiego miejsca, a nawet zwycięstwo w finale. Niestety, Krystian Ochman z piosenką "River" podbił serca słuchaczy, ale zajął dopiero 12. miejsce. Zdaniem wielu osób tak niska lokata 22-latka to skandal, w sieci zawrzało także po tym, jak okazało się, że ukraińscy jurorzy nie przyznali Polakowi ani jednego punktu, tymczasem widzowie z Ukrainy przepraszali "polskich braci" za taki stan rzeczy, samemu przyznając Krystianowi maksymalną ilość punktów.

Pikanterii sprawie dodał wpis jednej z członkiń ukraińskiego jury, Iryna Fedyshyn, która pokazała swoją kartę do głosowania z punktami dla reprezentanta Polski. W sieci pojawiły się spekulacje, że wyniki konkursu mogą nie być do końca uczciwe. Podobnego zdania jest Daria Marcinkowska, która była główną konkurentką Ochmana w polskich preselekcjach do Eurowizji 2022. Piosenkarka przyznała, że nie do końca wierzy w transparentność głosowania na tego typu imprezach.

Eurowizja 2022: Daria o wyniku Krystiana Ochmana. Wokalistka nie wierzy w uczciwe głosowanie?

W rozmowie z portalem Jastrząb Post Daria przyznała, że trzymała kciuki za Krystiana Ochmana i była przekonana, że Polak zajmie wyższe miejsce.

- W sobotni wieczór grałam koncert, ale to nie znaczy, że nie kibicowałam Krystianowi. Powiem szczerze, że w czwartek oglądałam półfinał i byłam pewna, że zakwalifikujemy się do pierwszej piątki. Szkoda, że tak się nie stało, ale myślę, że mamy być z czego dumni. Kibicowałam mu. Szkoda, że tak się stało, ale nie zawsze najważniejszy jest wynik - oceniła.

Artystka przyznała, że nie wierzy w wyniki głosowania na tego typu konkursach.

- Ja nie wierzę w żadne wyniki w wielu głosowaniach, więc nie wiem, czy był to może jakiś trik po to, aby nagłośnić temat eurowizyjny. Wydaje mi się, że w mediach pojawia się jak najwięcej takich tematów, takich małych rzeczy, które można gdzieś nagłośnić, i które wzmocnią i ugruntują ten konkurs (...) Być może nie mam racji, nie jestem w stanie nic udowodnić, ale nie sądzę, że tak naprawdę było z Ukrainą. Myślę, że chociaż jedna, dwie osoby w tym jury byłyby takie, już nawet nie biorąc pod uwagę naszej sytuacji politycznej, która jest bardzo istotna, to Krystian zasługiwał na jakiekolwiek punkty. Myślę, że to, co się stało, jest niebywałe. Ja do końca i tak nie wierzę, że tak mogło się stać - stwierdziła.

Daria pogratulowała Krystianowi występu i wbrew opiniom wielu internautów, jest naprawdę dumna z kolegi po fachu.

- Tak, pogratulowałam mu zarówno w wiadomości prywatnej, której pewnie jeszcze nawet nie odczytał, bo ma urwanie głowy. Poza tym pogratulowałam w komentarzu. Byłam zaskoczona, bo w jednym radiu złożyłam życzenia i dostałam komentarz „zero wsparcia, zero klasy”. I pomyślałam, że szczerze Krystianowi dobrze życzę, uważam, że naprawdę świetnie sobie poradził, więc mam nadzieję, że Krystian zobaczy ten element wsparcia. Albo wiadomość, albo komentarz - podsumowała.