Zamknij

Edyta Pazura skrytykowała polski system edukacji. „Zmuszanie dzieci do kosmicznego wysiłku”

Klaudia Bochenek
24.03.2022 11:06
Edyta Pazura
fot. Screen Instagram edyta_pazura

Edyta Pazura i Cezary Pazura są parą od 15 lat. Już trzy lata po pierwszym spotkaniu wzięli ślub. Doczekali się trójki dzieci: Rity, Amelii i Antoniego. Edyta Pazura jest bardzo aktywna na Instagramie i chętnie komentuje bieżące wydarzenia m.in. ze swojego życia. Teraz skupiła się systemie szkolnictwa.

Edyta Pazura jako mama licznej gromadki mocno skupia się na temacie szkoły. Żona Cezarego Pazury ma również częsty kontakt z dziećmi i młodzieżą. Jak sama przyznaje, dzielą się z nią swoimi historiami. Niestety, niektóre z nich są iście traumatyczne. Edyta Pazura jest świadoma tego, że wbije kij w mrowisko, ale ma nadzieję, że jej przesłanie przemówi komuś do rozsądku.

Zobacz także: Edyta Pazura zatrudniła uchodźców z Ukrainy. "Musimy działać i budować naszą gospodarkę"

Edyta Pazura skrytykowała polskie szkolnictwo. Wszystko odbija się na dzieciach

Żona Cezarego Pazury poruszyła dość wrażliwy temat, co widać po licznych komentarzach pod jej postem. Edyta Pazura zauważa, że materiału do przerobienia w szkołach jest zwyczajnie za dużo i nie tylko dzieci mają z tym problem, ale również nauczyciele.

- Z dziećmi jak z nami dorosłymi. Niektóre z nich kochają naukę, inne miłują sztukę, trzecie muzykę, a jeszcze inne grę w piłkę. Nie ma w tym nic złego dopóki robią to z prawdziwej miłości i pasji. Jest jeszcze jedno. Nasz system edukacji, jest absolutnie przeładowany materiałem. Mierzą się z tym dzieci i nauczyciele. Wspaniale, kiedy dziecko kocha się uczyć, gorzej gdy ma rodziców, którzy go do tego zmuszają – pisze Edyta Pazura na Instagramie.

- I wiecie co? Dziesiątki razy spotykałam rodziców, którzy chwalili się, że ich dziecko samo wspaniale ogarnia materiał oraz naukę, a później w tragicznych okolicznościach wychodziła prawda… Smutna prawda o zmuszaniu dzieci do kosmicznego wysiłku, z którymi sobie nie radzą. Ja też chciałabym, aby moje dzieci były najlepsze, ale tak nie jest i pewnie nie będzie. Mogę im pomóc, porozmawiać z nauczycielem, zachęcić. Tyle mogę i aż tyle – czytamy.

Edyta Pazura zdaje sobie sprawę, że zmuszanie do nauki, a często nawet grożenie, może przynieść opłakane skutki. Psychika dziecka jest bardzo delikatna, więc w głowie pojawiają się różne myśli. Dochodzi od załamań nerwowych po próby samobójcze.

- A bilans zmuszania dzieci do niemożliwego, jest tragiczny: próby samobójcze, okaleczenia, załamania nerwowe. Nie ważne jak, ale czerwony pasek na koniec roku musi być… Czy naprawdę warto? - kończy Edyta Pazura. Pod postem pojawiły się dziesiątki obszernych komentarzy.

- Niestety u wielu rodziców nadal istnieje przekonanie, że dzieci trzeba zmuszać nie tylko do nauki. Ale do bycia miłym, grzecznym i ułożonym, i spolegliwym. Do chowania swojego ja i swoich uczuć gdzieś głęboko, byleby zadowolić oczekiwania otoczenia – przyznaje internautka.

- Mnie mama zmuszała do korepetycji z angielskiego, mimo że mówiłam 500 razy, że ja angielski umiem. Wmówi sobie coś, a potem pretensje. Albo „dziewczyna i takie oceny”, No wybacz ze nie umiem przedmiotów ścisłych. Ludzie… - wspomina kolejna.

- A to, co dzieje się w polskiej szkole urąga wszelkiej normalności. Ten system trzeba by po prostu od podstaw przeorać. I nie pomogą żadne centra psychiatryczne, jeśli polska szkoła nie zmieni się o 180 stopni – kwituje obserwatorka.

Te gwiazdy mogą pochwalić się gromadką dzieci
8 Zobacz galerię
fot. Instagram.com/ Izabella Łukomska-Pyżalska/ Katarzyna Bosacka/ Małgorzata Ostrowska- Królikowska