Zamknij

Domańska nadała imię neutralne płciowo. Wyjaśniła, dlaczego. Wiąże się z tym zagadkowa historia

23.06.2022 10:21
Aleksandra Domańska
fot. Instagram/domanska_naprawde/screen

Aleksandra Domańska wyznała, że nadała swojemu dziecku imię neutralne płciowo – Ariel. Teraz wyjaśniła, dlaczego wybrała właśnie takie. Wiąże się z tym zagadkowa historia

Aleksandra Domańska przed kilkoma miesiącami powitała na świecie swoje pierwsze dziecko. Choć pokazywała w sieci zdjęcia z maluszkiem, niewiele o nim mówiła. Ostatnio ujawniła imię malucha i przyznała, że jest „gender neutralne”. Teraz wyznała, że nie ma to związku z wychowaniem neutralnym płciowo. „Nie znam i nie stosuję” – przyznała aktorka. Dodała też, że z wyborem imienia dla jej synka wiąże się pewna ciekawa historia. Jak uważa aktorka, to chłopiec sam wybrał, jak się będzie nazywał.

Zobacz także: Małgorzata Ostrowska ostro o Kurskim i TVP. „Totalna tuba propagandowa”

Aleksandra Domańska wyjaśniła, dlaczego dała dziecku imię Ariel. Wiąże się z tym ciekawa historia

Jedna z internautek zadała Domańskiej pytanie o to, czy wychowuje swoje dziecko w duchu neutralności płciowej. Aktorka odpowiedziała, że go nie zna.

Wyjaśniłam, że wybrałam imię, które aktualnie jest gender neutral, ale oryginalnie, historycznie imię Ariel jest imieniem męskim. Co do wychowania gender neutral -nie znam się na tym i nie stosuję. Jeśli mój syneczek, dziedzic Ariel, zdecyduje sobie później inaczej - proszę bardzo – odpowiedziała Domańska.

Przy okazji aktorka opowiedziała, skąd tak naprawdę wziął się pomysł na imię Ariel. Okazuje się, że miała z nim styczność podczas jednej z podróży i kiedy je zobaczyła, to było dla niej niemal jak objawienie.

Byłam sobie na Goa podczas jednej z moich samotnych podróży i ostatniego dnia nakupowałam bardzo dużo materiałów indyjskich. Poszłam na pocztę, żeby sobie je wysłać do domu, a przede mną stała zachwycająca para – mężczyzna i kobieta. On nadawał paczkę i musiał się podpisać. No i podpisał się... imieniem Ariel. Wtedy wszystko się zatrzęsło, po prostu zwaliło mnie z nóg. Uznałam to za absolutnie najpiękniejsze męskie imię na świecie – stwierdziła rozegzaltowana Aleksandra. To jednak nie koniec:

Rok później na weselu moich przyjaciół, gdy byłam już w ciąży, nagle usłyszałam imię Ariel. Tej samej nocy ktoś trzy razy powiedział do kelnera Ariel, choć wcale nie miał tak na imię. Potem zaczęłam googlować znaczenie tego imienia, archanioła Ariela i wszystko mi się zgadzało. Więc Ariel, mój duszek najsłodszy na świecie, sam wybrał sobie to imię i dawał mi o tym znać – stwierdziła przekonująco.