Zamknij

Chris Noth oskarżony o gwałt. Aktorki "Seksu w wielkim mieście" przerwały milczenie. "Zdruzgotane"

21.12.2021 09:51
Chris Noth i Saraj Jessica Parker
fot. screen: Instagram / chrisnothofficial

Sprawę oskarżonego o gwałt Chrisa Notha postanowiły skomentować aktorki znane z serialu "Seks w wielkim mieście", między innymi Sarah Jessica Parker. Wspólnie wydały oświadczenie, w którym solidaryzują się z domniemanymi ofiarami.

Chris Noth był jedną z największych gwiazd uwielbianego przez widzów na całym świecie serialu "Seks w wielkim mieście", za rolę w którym dwukrotnie nominowano go do statuetki Złotego Globu. Obecnie aktor zmaga się z ogromnym wizerunkowym kryzysem po tym, jak został oskarżony o gwałt przez dwie kobiety, które posługują się pseudonimami Lily i Zoe. "The Hollywood Reporter" poinformował, że gwiazdor miał w 2004 roku pobić kobietę, a następnie wykorzystać ją. Pojawiło się także zeznanie drugiej kobiety. Obie ofiary podkreśliły, że do napaści doszło w domach należących do Chrisa Notha. Zoe miała zostać zaproszona do domu gwiazdora w Los Angeles, żeby zwrócić mu książkę, którą jej pożyczył. Ofiara zeznała, że aktor wyśmiał ją, kiedy poprosiła go o użycie prezerwatywy.

- To było bardzo bolesne, krzyknęłam: "Stop!", a on nic nie zrobił. Zapytałam: "Czy możesz chociaż użyć prezerwatywy?", a on śmiał się ze mnie - czytamy.

Noth zdecydowanie zaprzecza oskarżeniom i zaznacza, że nie zaatakował żadnej z kobiet. Mimo to wiele osób wydało już wyrok, a wizerunek gwiazdora znacząco ucierpiał. Sprawę zdecydowały się skomentować aktorki znane widzom z "Seksu w wielkim mieście", między innymi Sarah Jessica Parker i Cynthia Nixon.

Chris Noth oskarżony o gwałt. Gwiazdy "Seksu w wielkim mieście" komentują

Sarah Jessica Parker, Cynthia Nixon i Kristin Davis, gwiazdy "Seksu w wielkim mieście" i kontynuacji "And Just Like That" wydały oświadczenie, w którym solidaryzują się z domniemanymi ofiarami Chrisa Notha.

- Jesteśmy zdruzgotane oskarżeniami wobec Chrisa Notha. Wspieramy kobiety, które postanowiły przerwać milczenie i podzielić się publicznie bolesnymi doświadczeniami. Rozumiemy, że nie było to łatwe i jesteśmy z nich dumne - czytamy.

Choć Chrisowi nic nie udowodniono, mówi się, że nawet żona nie stara się bronić jego wersji. Miejmy nadzieję, że sprawa jak najszybciej się wyjaśni.

- Oskarżenia przeciwko mnie wysuwane przez osoby, które spotkałem lata, a nawet dekady temu, są kategorycznie fałszywe. Te historie mogły pochodzić sprzed 30 lat lub 30 dni - "nie" zawsze znaczy "nie" - to granica, której nie przekroczyłem. Spotkania były zgodne. Trudno nie kwestionować czasu ukazania się tych historii. Nie wiem na pewno, dlaczego teraz wychodzą na jaw, ale wiem jedno: nie zaatakowałem tych kobiet - broni sie aktor.