Zamknij

Brad Pitt szczerze o swoim alkoholizmie i odwyku. „Przez całe życie czułem się bardzo samotny”

23.06.2022 10:51
Brad Pitt
fot. CORE/Ferrari Press/East News

Brad Pitt udzielił niezwykle szczerego wywiadu magazynowi „GQ”. Skupił się w nim na swoim uzależnieniu od alkoholu, w które wpadł po rozstaniu z Angeliną Jolie. Aktor przebywał nawet w zamkniętym ośrodku.

Brad Pitt w 2016 roku mógł poczuć się jak człowiek, któremu załamał się świat. Najpierw porzuciła go Angelina Jolie, a potem prasa podchwyciła temat jego skłonności do przemocy i alkoholu. Wiele osób stanęło wówczas w obronie aktorki, która zresztą walcząc z byłym mężem o prawa do opieki nad dziećmi, zarzuciła byłemu ukochanemu stosowanie agresji, przez co bała się o bezpieczeństwo pociech. Brad Pitt musiał usunąć się w cień.

Zobacz także: Angelina Jolie pozywa FBI. Chodzi o incydent z udziałem Brada Pitta. "Wpływ na nieletnie dzieci"

Brad Pitt wylądował na odwyku od alkoholizmu

Aktor pięć lat temu w wywiadzie dla „GQ” nie krył, że ma problemy z alkoholem. Twierdził, że „potrafi opić Rosjanina jego własną wódką”. Po pobycie na odwyku, w zamkniętym ośrodku na pustyni, ponownie zabrał głos. Pojawiła się też kolorowa sesja zdjęciowa, która niektórym kojarzy się z Davidem Bowiem.

58-letniemu Bradowi Pittowi udało się nawet rzucić palenie – aktor palił jak smok od czasów liceum. Po latach przyznaje, że dziś nie jest w stanie postanowić sobie, aby wypalić jeden lub dwa papierosy, jednak daje z siebie wszystko i ogranicza zły nawyk jak tylko może. A jak przebiegało leczenie Brada Pitta?

- Miałem tam naprawdę fajną grupę ludzi, która była bardzo dyskretna, więc czułem się bezpiecznie. Wielokrotnie słyszałem o przypadkach, takich jak u Philipa Seymoura Hoffmana, którego nagrano, gdy ujawniali swoje tajemnice. To jest dla mnie po prostu okropne – mówił Brad Pitt dla „GQ”.

Jak się też okazało, aktor musiał zmagać się z przytłaczającą samotnością – nie tylko po rozstaniu z Angeliną Jolie, ale przez całe życie. To też była jedna z przyczyn jego alkoholizmu.

- Przez całe życie czułem się bardzo samotny... Sam dorastałem jako dzieciak, byłem samotny nawet wtedy I właściwie od niedawna jestem bliżej z przyjaciółmi i rodziną. Mówi się, że "albo Rilke, albo Einstein". To prawdziwy paradoks, ale kiedy niesiecie jednocześnie prawdziwy ból i prawdziwą radość, to jest dojrzałość, to rozwój – tłumaczył Brad Pitt.

- Jestem mordercą. Jestem kochankiem. Mam zdolność do wielkiej empatii i zarazem potrafię przejść w małostkowość – stwierdził Brad Pitt w wywiadzie.

Gwiazdy, które cierpiały na depresję  [ZDJĘCIA]
9 Zobacz galerię
fot. East News