Zamknij

Anne Heche zostanie honorowo pożegnana przed odłączeniem aparatury?

Anna Skalik
12.08.2022 21:07
Anne Heche
fot. Cover Images/East News

Anne Heche jest w krytycznym stanie po wypadku, który spowodowała przed tygodniem. Jak poinformowano, lekarze nie spodziewają się, że gwiazda przeżyje i planowane jest dawstwo organów. Teraz pojawiły się wieści o planach uhonorowania aktorki przed jej odłączeniem od aparatury.

Mija dokładnie tydzień od kiedy światowej sławy aktorka Anne Heche spowodowała drastyczny w przebiegu wypadek, w wyniku którego doszło do olbrzymiego pożaru. Gwiazda, prowadząc auto pod wpływem mieszanki kokainy i środków uspokajających, wjechała w dom w jednej z posiadłości w Los Angeles. Auto natychmiast stanęło w płomieniach, które błyskawicznie rozeszły się na cały dom i strawiły go mimo dramatycznej walki blisko 60 strażaków. Heche doznała olbrzymich poparzeń, a właścicielka posesji straciła dorobek życia. Miała przy tym na tyle szczęście, że auto gwiazdy zatrzymało się zaledwie o krok od miejsca, w którym siedziała.

Zobacz także: Opozda opublikowała mocne oświadczenie po piśmie od Królikowskiego. „Wyczyścił konta bankowe”

Pierwsze doniesienia o tym, że Heche trafiła do szpitala, pojawiać się zaczęły w sobotę 6 sierpnia. Informowano początkowo, że stan aktorki jest krytyczny, po czym pojawiły się doniesienia, że został ustabilizowany. Teraz jednak przedstawiciel aktorki przekazał, że lekarze nie spodziewają się, by gwiazda przeżyła. W wyniku obrażeń straciła przytomność. Z powodu niedotlenienia ma liczne urazy mózgu.

Anne Heche zostanie honorowo pożegnana przed odłączeniem aparatury?

Jak przekazano, Heche już dawno wyraziła zgodę na to, by w razie takiej możliwości jej organy zostały przekazane osobom potrzebującym. Już teraz rodzina aktorki informowała, że prawdopodobnie gwiazda zostanie odłączona od aparatury, kiedy tylko zostaną pobrane narządy.

Jak informuje portal „Deadline”, planowane jest uroczyste pożegnanie aktorki, które odbywa się w przypadku osób, będących dawcami organów. Pożegnanie to określane jest mianem „honor walk”, czyli w wolnym tłumaczeniu po prostu „honorowym spacerem”. Polega ono na uroczystym przewiezieniu dawcy na salę, w której odbywać się będzie operacja pobrania organów. Donor jedzie korytarzami szpitala w otoczeniu całego personelu oraz bliskich, którzy go żegnają, odbywając swoją ostatnią podróż.

Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.