Zamknij

Anna Popek pozytywnie o inflacji. Dziennikarka TVP ujawnia plusy drożyzny

17.08.2022 18:04
Anna Popek
fot. Instagram/@annapopek/screen

Anna Popek podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat inflacji. Ujawniła, jak radzi sobie z drożyzną i wyjaśniła, dlaczego widzi przyszłość pozytywnie.

Przez wiele lat swojej pracy dziennikarskiej Anna Popek stała się jedną z największych gwiazd Telewizji Polskiej, prowadząc liczne programy zarówno w Jedynce, jak i Dwójce. Można było także usłyszeć ją na antenie Polskiego Radia.

Zdawać się może, że przez 30 lat pracy Popek osiągnęła wysoki status zawodowy, jak i materialny. Czy wobec tego może obawiać się szalejącej inflacji? Okazuje się, że tak. Jak zauważyła w rozmowie z reporterką Jastrząb Post, inflacja ją przeraża, jednak, jak podkreśla, nie wpłynęła znacząco na zmiany i wydatki w jej życiu, bo dotąd gwiazda żyła raczej normalnie, unikając zbędnych wydatków. Teraz przyznaje, że bardziej rozważa, co chce kupić i co jest jej naprawdę potrzebne.

Zobacz także: Anna Dec urodziła. Pokazała pierwsze zdjęcie maleństwa [FOTO]

Anna Popek pozytywnie o inflacji. Dziennikarka TVP ujawnia plusy drożyzny

Dziennikarka wyjawiła, że stara się żyć skromnie, dlatego inflacja nie wpłynęła drastycznie na jej życie. Zauważyła też, że wysokie ceny mają swoje pewne plusy. Jednym z nich jest unikanie niepotrzebnych zakupów.

Dotknęła mnie jak każdego, pewnie. Ja w ogóle żyję dość skromnie i na takim poziomie normalnym, więc to nie były jakieś drastyczne zmiany, ale na pewno patrzę na to, co dzieje się na rynku, i jestem może bardziej uważna, jeżeli chodzi o takie niepotrzebne zakupy. Myślę, że inflacja to jest problem dla gospodarki i dla ludzi, ale może to nas bardziej powstrzyma przed niepotrzebnymi zakupami.Czasem ludzie kupowali rzeczy na wyrost – stwierdziła.

Gwiazda TVP w swojej wypowiedzi nie omieszkała napomknąć o wsparciu od rządu. Uważa, że ponieważ Polacy są narodem doświadczonym, jeśli chodzi o różne deficyty, to z pewnością i w tym kryzysie dadzą sobie radę. Grunt to „mieć na chleb, gaz, prąd i na własne mieszkanie” – przekonywała Popek.

Najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa. Poczucie, że stać mnie na chleb, gaz, prąd i na własne mieszkanie, więc to są te potrzeby, które są najważniejsze. Polacy są narodem doświadczonym na różnych odcinkach i z tym też sobie poradzimy. Wsparcie rządku jakieś jest, więc sądzę, że uda się przejść płynnie. Straszono nas kryzysem po pandemii, kryzysem powojennym, a okazuje się, że przedsiębiorczość Polaków jest duża, bezrobocie jest niskie, więc mam nadzieję, że to się utrzyma i obejdzie się bez jakiś dramatycznych wydarzeń. Tego nam wszystkim życzę. Czekam na tę jesień, ale bez niepokoju. Trzeba będzie sobie z tym poradzić – dodała.

Anna Popek przyznała również, że o przyszłość nie martwi się wcale: opłaca składki i łoży na edukację i rozwój dzieci, które są najlepszą inwestycją. Liczy, że jak będzie źle, to dzieci jej pomogą. A jak będzie trzeba, to pójdzie do pracy.

Trzeba przyznać, że to bardzo przemyślany plan.